MŚ Innsbruck 2018


#1

Mamy czerwiec, wszelkie rozważania na temat MŚ pojawiajwiały się w innych tematch, dlatego chyba najwyższy czas założyć osobny.

Rzecz odbędzie się miedzy 23 a 30 września.
Z tego co się mówi, kolarze po raz ostatni powalczą o tytuł mistrzów w TTT.

Trasy czasówek

Trasy wyścigów ze startu wspólnego

No i pytanie na początek.
Czy ktoś się wybiera?


#2

Jak to po raz ostatni? Z tego co gdzieś wyczytałem to w następnych latach mają startować w barwach narodowych. Temat upadł?


#3

Będzie TTT ale reprezentacji narodowych


#4

Ale czy to potwierdzona informacja? W komunikacie UCI nie było mowy o TTT reprezentacji, co zamiast ma zastać podane w terminie późniejszym.


#5

Z tego co czytałem to ta narodowa druzynówka wcale nie jest taka pewna. Jeśli by do niej doszło to ciekaw jestem w ilu by jechali. W sumie pięciosobowe składy były by w miarę sprawiedliwe i mozliwe do skompletowania.


#6

jeśli ten pomysł wypali, będę z wielką niecierpliwością czekał na pierwsze MŚ w takiej formule.
Nie wiem czemu ale jakoś lubię jak rywalizują drużyny narodowe a nie “sponsorskie”
Te MŚ drużyn klubowych to od początku był dla mnie totalny niewypał, wyścigi juniorskie mnie ciekawiły zdecydowanie bardziej od tego.


#7

tyko teraz pytanie jak zawodnicy na to zareagują. jednak drużyny sponsorskie te które liczyły na sukces przysyłali najlepszych a ciekawe jak federacja zachęci zawodników do startu mistrzostwach takiej formule.
Oczywiście, że fajnie byłoby pooglądać w miarę mocne ekipy wszystkich reprezentacji ale wydaje mi się, że skończy się na składach mocno rezerwowych.
No i nie wiem czy nie lepszym pomysłem jest jednak rozgrywanie takiego wyścigu po mś elity gdy ten najważniejszy start już jest po i można się skupić na drużynówce.


#8

To kto liderem naszej drużyny po dzisiejszym etapie TDF ? ;).


#9

Akurat po dzisiejszym etapie doskonale widać, że najbardziej skuteczna jest jazda na dwóch liderów. :wink:


#10

Nie widzicie tego?
Froome zgarnia Giro, TdF, Vueltę i MŚ w jednym sezonie.
Tego już nikt do końca świata nie przebije.


#11

Nasi w Innsbrucku w szóstkę, już nie ma szans na wejście do top10. Dziewczyny też raczej w 6 pojadą.


#12

Bez sensu te ceny w strefie z telebimem. Odechciało mi się jechać.


#13

Widzę 24,90 euro za elite mężczyzn w strefie przy mecie. Jeśli o tym mówisz to to jest jak za darmo w porównaniu z Bergen :wink:


#14

Norwegowie to w ogóle strasznie zdzierają na wszystkim


#15

na stronie pisali, że telebimy podobno tylko w strefie VIP (450 euro).


#16

Public Finish Area

Services included:

Access to Finish Area (separate area next to the finish line with big screens, stage, etc.)

Pierwszy podpunkt ze strony. Myślę, że te “big screens” odnoszą się do ekranów. Chociaż z drugiej strony dla stefy vip mamy “Race shown live on TVs and big screens”, co jest jednoznaczne, więc różnie to można rozumieć.


#17

może masz rację. teraz spojrzałem i rzeczywiście, wcześniej jakoś nie kojarzyłem tego zapisu z nawiasu.


#18

Myślę, że to by była już przesada. W Norwegii było nawet kilka (za mało, ale jednak) darmowych telebimów, więc myślę, że i bez tych 25 ojro się obędzie.


#19

Nie wiem jak inni ale ja uważam że Michał powinien pojechać indywidualną czasówkę w Innsbrucku.Już w Bergen powinien pojechać bo medal był absolutnie w zasięgu a teraz zdecydowanie większe szansę ma w jeździe na czas.Wyścig ze startu wspólnego jest dużo bardziej nieprzewidywalny i chyba za trudny dla polaka.Nawet Alaphilippowi nie daje wielkich szans chociaż szansę francuza widzę wyżej niż Kwiatkowskiego głównie przez decydującą ściankę.Zauważyłem w ostatnim czasie że kwiato najlepiej sobie radzi gdy ma do wykonania duży wysiłek ale w krótkim czasie.Problemy zaczynają się gdy ten wysiłek musi powtórzyć.Może chodzi o słabą regenerację.Oczywiście gdy Michał jest w formie to te różnicę się zacierają ale nie sposób być zawsze w formie.Dlatego potrafi pojechać czasówkę czy przede wszystkim prolog świetnie nawet jak nie jest w najwyższej dyspozycji.W Innsbrucu każdy po za może Dumoulinem jest w zasięgu polaka.Tylko musi się zdecydować na start.


#20

Podzielam zdanie el Pistolero.
w Bergen było tak, że miał większe szanse na medal w czasówce niż w niedzielę, ale w niedzielę większe szanse na zwycięstwo.
co do Innsbrucka, uważam, że na ITT będzie miał większe na medal, a o jakimkolwiek zwycięstwie raczej nie ma mowy.