MŚ Innsbruck 2018


#82

Wadecki w wywiadzie w Weszło powiedział, że na ten moment widzi Kwiato jako lidera, ale do MŚ jeszcze może się to zmienić.
Na 2 tygodnie przed MŚ zawodnicy sami mają powiedzieć o swojej dyspozycji i dopiero wtedy ma być wybrana “6”. Nie widzi przeszkód ani dla Marczyńskiego ani dla Paterskiego, by pojechali w tym wyścigu jeżeli będą w formie. Trochę zasugerował start Bodnara jako tego, bez którego Majka nie wyobraża sobie jazdy.

Michał jedzie czasówkę! Obok Maćka oczywiście.


#83

Skład Kolumbii: Anacona, Contreras, Sebastian Henao, Sergio Henao, M.A.Lopez, Martinez, N.Quintana, Uran.
Wygląda na to, że ekipy Holandii i Kolumbii powinny zrobić rzeź :wink:


#84

Gdyby jeszcze mogli wystartować Bernal i Chavez… Ale czy się dogadają na kogo jechać?


#85

Jeśli się nie dogadają to Nairo, Sebastian Henao, Uran mają teoretycznie do pomocy kolegę (czy nawet brata w przypadku Heano) z ekipy. Gorzej mają Lopez i Contreras.


#86

Każdy z 4 liderów ma właściwie kolegę do pomocy. Contreras w przyszłym roku w Astanie. :wink: Więc wybrali takie cztery dwójki. Pewnie nieprzypadkowo. Ale jakoś nie widzę wygrywającego Kolumbijczyka. Gdzie liderów czterech, tam…

I S&S Henao to są kuzynowie, nie bracia. Ale to już szczegół.


#87

Kwiatkowski jest po prostu umordowany sezonem- tygodniówki, klasyki na wiosnę, Dauphine, TdF, TdP i Vuelta.
81 dni wyścigowych, nie jako pomocnik na płaskie etapy, tylko lider na tygodniówki lub pomocnik na góry.
Czy po takim sezonie ma szanse na dobry występ na MŚ? Wg mnie tylko w jeden sposób.
Jeżeli chce w jakikolwiek sposób przyczynić się do medalu w Innsbrucku to powinien się wycofać. Bez sił odpadnie na pierwszej hopce. Tym bardziej, że ma szanse na medal w ITT po rezygnacji 2. Brytyjczyków.


#88

Na pierwszej hopce nie ale w decydujacych momentach jak najbardziej, dosyc zaskakujace jego liderowanie domniemane jest. Choc dzisiejszy upadek moze wszystko zmienic. Jak jego zdrowko po tym?


#89

Pisał że jedzie dalej, wszystko jest w porządku itd.
Zmęczony i poobijany będzie bez szans na jakikolwiek wynik na MŚ.
Jeżeli on będzie w stanie dobrze pojechać po tak morderczym sezonie to będzie miał mój dozgonny szacun.


#90

Dla mnie i tak ma szacun na zawsze to Nasz Mistrz i zawsze bede go bronić.


#91

Tak się nad Francją zastanawiam: Alaphilippe, Bardet, Pinot, Barguil…
A kilka lat temu zamiast takiego Alafilipa to Gallopin bywał typowany na lidera trójkolorowych.
Był w top 10, gdy wygrywał Kwiatkowski.
Był w top 10 rok później.
A potem trochę, jakby zniknął.
Teraz wrócił na Vuelcie - którą Leopejo uważa za jedną z najlepszych form przygotowania do MŚ.


#92

Nie ja, tylko kolarze i/lub ich trenerzy :smiley:


#93

Ale się z nimi zgadzasz, czy nie :stuck_out_tongue:


#94

Nigdy nie miałem zaszczytu przygotowywać MŚ Elity, ani uczestniczyć w Vuelcie. Moja najdłuższa etapówka to 4 etapy, tzn. oficjalnie 4, bo już nie miałem siły pojawić się na starcie ostatniego.

A ogólnie jestem z zdania, że, oprócz jednej drużyny ProConti w Polsce i jednej WorldTour we Włoszech, kierownictwo drużyn zawodowych, ich kolarze i trenerzy znają się na takich rzeczach trochę lepiej niż średni użytkownik forum.


#95

A więc według trenerów, specjalistów przygotowujących kolarzy do MŚ oraz przynajmnej jedngo szanowanego użytkownika naszego forum :wink: VaE jest dobrym sposobem, by sie przygotować do MŚ.
Jak więc oceniacie szanse Gallopina, dla którego ten sprawdzian wypada dość pomyślnie i który pewnie potrafi szybciej zafiniszować niż Bardet czy Pinot?


#96

Szanse na medal ma ale to wymaga w miarę spokojnego tempa aż do ostatniego podjazdu. Na złoto szans nie ma bo w takim przypadku na finiszu objedzie go Kwiato :slight_smile:


#97

Mistrzem swiata zostanie Valverde po wygraniu Vuelty i pieknie dopnie swoją karierę. Tak na marginesie wczoraj sobie myslałem kto od 2000 roku był najlepszym kolarzem nie tylko po liczbie zwyciestw i sukcesach a po wszechstronności i utrzymywaniu sie od lat w wysokiej formie to hiszpan wydaje sie byc tym “najlepszym”


#98

Żeby uznać sezon za rozliczony, musiałby jeszcze dołożyć podium Lombardii :wink:


#99

Bez zwycięstwa w styczniu, niestety, tego sezonu nie uznamy za zadowalający :wink:


#100

Tak sobie żartujemy, ale Valverde ostatnie swoje zwycięstwo w sezonie zazwyczaj odnosi w sieprniu.

Może to wyda się nieprawdopodobne, ale obecny sezon jest pierwszym od 2009 kiedy Valverde wygrał etap/wyścig we wrześniu.

Co więcej, we wrześniu nigdy nie podnosił rąk na mecie więcej niż raz. Tak że statystycznie rzecz ujmując swój limit na obecny sezon już wyczerpał.


#101

Statystycznie ja i mój pies mamy po trzy nogi :slight_smile:
Pewnie, że fajna ciekawostka ale raczej w przypadku Valverde, który miał mnóstwo fajnych wyników po sierpniu na czele z Lombardią i mś taka statystyka może bardzo szybko zostać obalona :stuck_out_tongue: