Muzyka


#1

Jest juz temat o pracy, innych dyscyplinach sportowych, to pora i na muzyke.

Na pewno kazdy z forumowiczow ma jakis ulubiony rodzaj muzyki, zespol, wykonawce. Pewnie wielu z was jezdzi na rowerze i slucha muzyki jednoczesnie. No wlasnie, jakiej sluchacie, ktora was najbardziej odpreza, po prostu, ktora jest ta najbardziej odpowiednia dla was.

Ja osobiscie jestem wielkim fanem rapu, ale tylko polskiego (czasem, ale to sporadycznie poslucham czegos z Francji, natomiast tego z USA nie lubie). Jestem wielkim fanem Ryska z Poznania :wink: Regularnie kupuje oryginalne plyty, obecnie mam gdzies niecale 30 oryginalnych cd.

Oczywiscie nie tylko rapu slucham. Slucham tego co wpadnie mi w ucho. Bardzo lubie Modern Talking, Boney M, Maryle Rodowicz, Anne Jantar - mam oryginala jednego, Łzy, czy ogolnie Anie Wyszkoni, bardzo uspokaja mnie takze muzyka Sylwii Grzeszczak.


#2

Ja oczywiscie odradzam wszystkim słuchanie muzyki podczas jazdy na szosie, osobiscie tego nie toleruje i uwazam to za niebespieczenstwo dla innych uzytkowników na drodze koniec kropka.

a słucham Lady Pank i pare innych utworów i wykonowców


#3

W 100% popieram tą wypowiedź!!

Co do muzyki to dla mnie temat rzeka :smiley:
Tutaj odnosząc się do wypowiedzi Duche - Rap/Hip-Hop to dla mnie gatunek muzyki nr 1 w mojej biblioteczce muzycznej, z tym, że ja właśnie preferuję raperów z USA a moim idolem od najmłodszych lat jest Eminem. Do tego 2 Pac, Dr.Dre, Snoop Dogg i na prawdę wielu innych. Wśród polskich lista znacznie krótsza: Paktofonika, Kaliber 44, Łona i Webber i od czasu do czasu DonGuralesko czy Hemp Gru :stuck_out_tongue:
Jednakże również nie ograniczam się tylko do jednego rodzaju muzyki. Lubię posłuchać klasyków: Boba Marleya, The Doors, odrobinkę AC/DC. Lubię rocka i zespoły takie jak Foo Fighters, Tenacious D, The White Stripes czy Audioslave :slight_smile: Z polskich wykonawców muzyki nie do końca rapowej Natural Dread Killaz.
No i na koniec muzyka elektroniczna (drumm’n’bass oraz dubstep) i tu ulubieni wykonawcy to Netsky, Pendulum, Skrillex, High Contrast, ale w tym wypadku lista jest nie wiele krótsza niż przy Rapie/Hip-Hopie :smiley:

Z tym, że jeśli miałbym opowiadać o muzyce jakiej słucham to musiałbym napisać tutaj gigantyczne wypracowanie, bo muzyka jest jedną z najważniejszych rzeczy w moim życiu od zawsze :slight_smile:


#4

Polski rap jak najbardziej, z tym że preferuję “starą szkołę”, czyli końcówkę lat 90-tych i początki poprzedniej dekady.

Poza tym od kilku lat dobra muzyka elektroniczna - underground house/techno, przykładowo Matthias Tanzmann, Ricardo Villalobos, Reboot, Luciano.


#5

W mojej muzycznej bibliotece również dominuje rap, ale od jakiegoś czasu przede wszystkim zagraniczny (głównie USA), z Polski to już tylko niektóre rzeczy z podziemia sprawdzam. Chociaż zagraniczny mainstream też raczej omijam szerokim łukiem.

A od jakiegoś czasu nawet bardziej jaram się tym, na czym gro rapu się opiera, czyli amerykański soul i rnb z lat 60,70,80. Przede wszystkim Marvin Gaye, Aretha Franklin, Barry White i wszytko w tych klimatach, co tylko uda się wyłowić z rapowych sampli :wink:


#6

Mój gust muzyczny “nieco” odbiega od w.w. preferencji kolegów. Dla mnie podstawa to ciężkie, mięsiste, przesterowane gitary, energiczna perkusja, soczysta gitara basowa i do tego odpowiednio mocny, wyrazisty, czasami wręcz ostry wokal. Czyli od rocka (zwłaszcza jego cięższych odmian) po trash czy też death metal (ale ten ostatni z wiekiem coraz mniej - za to “jakiś” czas temu był moją ulubioną muzyką). Kilka najczęściej słuchanych zespołów (kolejność przypadkowa): Pantera, Godsmack, Five Finger Death Punch, Mastodon, KoRn, Killswitch Engage, Frontside, God Is An Astronaut, Vader, KAT. Lubię posłuchać również szeroko pojętego polskiego rocka (m.in. projekty Kazika Staszewskiego, Republika, Chłopcy z Placu Broni, O.N.A.), jak również rockowo-bluesowy Dżem.

U mnie podobnie jak u lobinho, tzn. muzyka zajmuje ważne miejsce w moim życiu. Lubię jej słuchać (bezwzględnie codziennie), lubię o niej rozmawiać (obowiązkowy temat podczas spotkań ze starą paczką z rodzinnego miasta). Niestety nie potrafię grać na żadnym instrumencie (choć w przyszłości zamierzam to zmienić), ale za to moi przyjaciele i najbliżsi koledzy od wielu lat pogrywają sobie w różnych zespołach - z tego względu za czasów szkoły średniej spędzałem dobrych kilka godzin tygodniowo na próbach. Muzyka na żywo to jest coś rewelacyjnego. Próby czy w szczególności koncerty… kawał pięknych wspomnień :slight_smile:


#7

Zgadzam się w 100% Lecz gdy jeżdżę sam, i nie mam z kim pogadać, poszarpać to wrzucam w moje uszy słuchawki i słucham Muzy :mrgreen:
Szczególnie lubię czegoś posłuchać na krótkich trasach lub gdy jadę do pracy(wtedy głowa nie boli), ale nie polecam bo w mieście jest b. niebezpiecznie…trzeba mieć “oczy z tyłu głowy”.

Nie słucham przede wszystkim techno i jazzu, a moi ulubieńcy to:Moby, T. Love, linkin Park i jeszcze inne nie raz jakiejś najnowsze innym razem lata 80 czy 90, ogólnie mówiąc różności.