na rowerze dookoła świata!


#1

Rowerem dookoła świata? Adela i Kris realizują to marzenie! Przejechali już prawie 40 000 km. Odwiedzili mnóstwo krajów. Przejechali całą Afrykę i Amerykę Południową, a ich podróż wciąż trwa! Przeczytajcie ciekawy wywiad z ludźmi, którzy z kolarstwa uczynili swój sposób na życie!
wielkitur.blogspot.com/2014/10/a … ami-w.html
Jestem ciekawy, czy ktoś z Was miał podobne przygody? Wybraliście się kiedyś w szaloną podróż rowerem? Jaką najdłuższą wyprawę macie na swoim koncie? Podzielcie się swoimi opiniami i przygodami :wink:


#2

Przeczytajcie też wywiad z innym podróżnikiem - tym razem o wiele bardziej kontrowersyjnym. Co sądzicie o Szymonbike’u? Inspiruje, czy denerwuje?
wielkitur.blogspot.com/2014/12/s … -szos.html


#3

Zdarza mi się od czasu do czasu zalukać, głównie ze względu na to że można trafić na ciekawe fotki. Więc się wypowiem.
Gościu jakiś rok temu testował trenażer, dając porady jak uprzyjemnić sobie trening na nim i wytrzymać dłużej. Teraz sugeruje, że trzeba mieć nie po kolei w głowie żeby na nim trenować. Ba! Żeby w ogóle trenować!
Kiedyś wrzucał jakieś fotki z lokalnych ustawek w Warszawie. Teraz - wyśmiewa ściganie, rywalizację między amatorami na ustawkach, urywanie się nawzajem, i nie daj Boże, żeby przejechać dwa razy po tej samej trasie!
Ostatniej zimy siedział nie wiadomo ile w Calpe, a teraz podobno jazda do znudzenia po jednej okolicy to zbrodnia.
Dawniej pisał o tym, że trzeba być PRO, odpicowanym i w ogóle codziennie się katować na treningach, żeby być prawdziwym ‘kolarzem’ - obecnie w ogóle o tym cisza, a trenowanie to temat tabu.
Może za jakiś czas dowiemy się, że odkrywanie nowych terenów na rowerze i “roadtripowanie” to trzepactwo i trzeba się trzymać od tego z daleka?


#4

Zmienił poglądy? Tylko krowa ich nie zmienia, jak mówi porzekadło :wink: A ja teraz chętniej zaglądam na jego bloga niż dawniej. Z mojego subiektywnego punktu widzenia autor bloga po prostu “znormalniał”. Cieszy go jazda na rowerze dla samej przyjemności. Ten cały gadżetowy szpan “ustawkowiczów” zawsze mnie śmieszył :wink: mimo, że szanuję amatorów ze sportowym zacięciem :slight_smile:


#5

Zgadzam się co do tego, że z jego wypowiedziami bywa różnie i czasami faktycznie sprawiają wrażenie jakiegoś lansu czy czegoś w tym rodzaju i na pewno często nie są konsekwentne, zgadzam się, że zdjęcia są zdecydowanie najbardziej imponującą częścią bloga bo i mnie one najbardziej przypadły do gustu i to dla nich najczęściej odwiedzam tą stronkę, ale nie zgadzam się, że na stronę nie warto zaglądać, bo nawet jeśli czasami ma się wrażenie, że wpisy podążają w tym kierunku, w którym akurat wieje wiatr, to jednak Szymon wnosi zawsze coś nowego i ciekawego mawet jeśli czasami to wkurza…