Najciekawsze i najtrudniejsze polskie podjazdy niewykorzystywane w Tour de Pologne :)


#1

Na sam początek podam sam 3 podjazdy które powinny kiedyś zadebiutować na poziomie World Touru:
-Przehyba 11 km 7% HC
-Przełęcz Knurowska 5,8 km 5 % 1
-Przełęcz Ostra 6,6 km 5% 1
Dokładniej można się im przyjrzeć na stronie Altimetr.


#2

weź no popraw to ch w PrzeHybie :wink:


#3

Zawsze mi się to myli.


#4

Ja proponuje, żeby do każdego podjazdu wrzucić jakieś zdjęcia choćby ze street view, żeby zwizualizować czy w ogóle jest jakaś szansa na przeprowadzenie tamtędy etapu.


#5

Żar jest jak najbardziej metowy. Problem stanowi to, że zawiadują tam nie te spółki państwowe, które lubią Langa.


#6

Na Knurowskiej nie ma miejsca na metę, ale mi by się marzył etap właśnie przez Knurowską z metą w Szczawnicy na placu Dietla (550m/43 przewyższenia, czyli ok 7/8%)


#7

Przełęcz Ostra od której strony? Bo moim zdaniem od żadnej nie nadaje się na poziom WT, ale moglem jakąś trasą nie jechać. Ja bym prędzej pociągnął asfalt do końca na górę Chełm w Myślenicach i zrobił metę etapu MWG. :slight_smile:


#8

Tam chcesz asfalt? Kto go ma zrobić? To ślepa droga donikąd. Nie wierzę, że ktokolwiek wyasfaltuje ten fragment. A mimo, że Tour de Pologne od lat jeździ z Rusińskiego do Białki, to na tym zjeździe / 3 km / są same dziury i łaty, a na poboczu żwir i kamienie. A kolarze pędzą tam w dół / zwłaszcza w na dolnym odcinku / ponad 100 km/godz. I nikomu się nie chce tych dziur załatać. W tym roku tylko obmalowali je na zielono, żeby było z daleko widać co omijać.
Najstromszy odcinek, który w dodatku jest przejezdny w obie strony i da się go wpasować w jakiś etap, to podjazd z Laskowej w stronę Łososiny w Beskidzie Wyspowym koło Limanowej. 1 km 19 %, a na 500 m 25%.


#9

Nie mówię że to jest podjazd na metę ale umiejscowienie go tak jak piszesz jako ostatni przed finałem w Szczawnicy czy jadąc w drugą stronę i z metą w Nowym Targu to jest nic trudnego do zorganizowania.

Jak już piszemy to piszmy o w miarę o realistycznych rzeczach a meta na Chełmie jest absolutnie nieprawdopodobna.Piszesz też że Przełęcz Ostra nie nadaje się do WT.A czy Poggio według ciebie się nadaje???Pokręcenie się po podjazdach Beskidu Wyspowego z finałową wspinaczką na Przełęcz Ostrą od Starej Wsi i zjazd przez Słopnice do Limanowej do etap porównywalny a nawet trudniejszy niż etap kończący się w Jeleniej Górze.


#10

Jak się zastanowić, to taki Kocierz też mógłby robić za metę (a na pewno za finałowy podjazd przed np. Andrychowem). Inna rzecz, że ośrodek na tej przełęczy to chyba nie ma aż tyle kasy do zaoferowania.


#11

Jeśli mówimy o metach etapów to końcówka pod Święty Krzyż w Górach Świętokrzyskich to by było coś.Sam podjazd ma 6,2 km o nachyleniu 4,4 % ale przedostatni kilometr średnio 9 %.Droga na całym podjeździe szeroka i gładka.Miejsca na metę też jest pod dostatkiem więc nie byłoby problemu.


#12

A co sądzicie o Przełęczy Karkonoskiej


#13

temat wałkowany przy każdej możliwej okazji- nie da rady- stan asfaltu, miejsce, park narodowy, mozna by tak wyliczać


#14

Czekałem aż ktoś znowu wspomni Przełęcz Karkonoską :grin:.

Poszukaj w historii forum.


#15

I jeszcze żeby zakończyć temat Bieszczadów- myślę że realnym rozwiązaniem byłby fajny etap dla “ucieczkowiczów”.
Kreślę sobie czasem taką rundkę w Google Maps i w myślach- start w Sanoku, albo jeszcze lepiej, Lesku (żeby start i meta były gdzie indziej) i potem jedziemy do Małej Obwodnicy- przez Polańczyk, Bukowiec i Polanę do Czarnej, skręt w prawo, i Wielką Obwodnicą przez Lutowiska, Ustrzyki Górne, Wetlinę, Cisną i tu w prawo przez Baligród aż do ronda w Lesku, tu w lewo i standardowo przez Zagórz do Sanoka i finisz w Sanoku.
Piękna trasa, wszędzie bdb asfalt, cała trasa szeroki i bezpiecznie, około 2000m przewyższenia, widoki na Zalew Soliński, zapora obok, najwyższe przełęcze dostępne na rowerze zaliczone, widok na najwyższe szczyty Bieszczadów, finisz np nad Sanem pod Zamkiem w Sanoku czy też gdzieś w Centrum- no po prostu nie ma słabych punktów, jeśli ktoś z Lang Team to czyta niech to kiedyś wdrożą w życie, nie chcę tantiem, zrzekam się praw autorskich hehe


#16

To już z 15 lat jak o tym tu słyszę. :joy:

Swoją drogą ja zareklamuje bliskie mi dwa podjazdy:

Dobrze znana Przełęcz Okraj od Kowar, przez tzw “Drogę Głodu”. Wys 1049 mnpm, 11.6, 5.1%,max. 14%.

Krótsza, ale bardzo fajna górka, Przełęcz Rędzińska od Wieściszowic. 800 mnpm, 3,2 km, śr. 10%, max 15%.


#17

swoją drogą, dobre miejsce na czasówkę.
wiem, że na Bałtyk-Karkonosze już jest, ale chętnie zobaczyłbym tam nieco bardziej znane nazwiska.


#18

Generalnie te mniejsze polskie wyścigi, choć są jakie są, dają trochę materiału - Grody co roku kręcą się po Górach Sowich, Bałtyk-Karkonosze i MWG wiadomo gdzie, rok temu Hubal wjechał w ścianki i ścianeczki Gór Świętokrzyskich.

Przehyba… Nawet na MWG ceremonia była potem w Starym Sączu, a na kresce nie było nawet żadnej “bramki”, tylko, no właśnie, sama kreska. Do polany przed schroniskiem, żeby coś tam próbować ogarnąć, szosa nie dociera. Na poziom WT to chyba warunki nie są.

A co do Karkonoskiej - proszę bardzo. Na Czech Cycling Tour, jadąc od Vrchlabi.


#19

Ten temat został automatycznie zamknięty 60 dni po ostatnim wpisie. Tworzenie nowych odpowiedzi nie jest już możliwe.