Najtrudniejszy podjazd w Polsce!


#1

Nikt nie ma takiego “nosa” do wyszukiwania ciekawych tras rowerowych, jak jeden z najlepszych polskich kolarzy Cezary Zamana. Tym razem, wspólnie z Robertem Domańskim wynaleźli podjazd, pod jaki jeszcze w Polsce nie wjeżdżano na rowerach podczas zawodów. Właśnie ten podjazd będzie główną atrakcją szosowego maratonu rowerowego, który rozegranie zostanie 16 lipca w miejscowości Podgórzyn.

Pętla Karkonosko-Izerska, bo taką nazwę nosi maraton, będzie imprezą pięcioetapową, rozegraną w ciągu jednego dnia. 4 pierwsze etapy będą tylko rozgrzewką do tego, co czeka rowerzystów na ostatnim odcinku. Będzie to 12 kilometrów wspinaczki drogą, udostępnioną rowerzystom po raz pierwszy. Najtrudniejsze będą ostatnie 4 kilometry, na których nachylenie drogi osiąga momentami 28-29%! Tutaj nie będzie już żartów, a według słów jednego z organizatorów, Cezarego Zamany, podjazd będzie dla wszystkich ogromnym zaskoczeniem, a jego pokonanie w ciągu godziny będzie niezłym wyczynem. Maratończycy będą mogli się przekonać, na czym polega pokonywanie podjazdów na najtrudniejszych kolarskich wyścigach. Złe rozłożenie sił może spowodować brak energii w najbardziej niespodziewanym momencie, podobne sytuacje oglądamy często na najtrudniejszych podjazdach wielkich tourów.

Dodatkową motywacja i atrakcją dla wszystkich będzie gościnny udział w maratonie najlepszych polskich kolarzy zawodowych, wielokrotnych uczestników Tour de France, Giro czy Vuelty. Swój przyjazd zapowiedzieli między innymi Dariusz Baranowski, Tomasz Brożyna, Łukasz Bodnar, Arkadiusz Wojtas i oczywiście Cezary Zamana. Organizatorami imprezy są: Stowarzyszenie Rowerowe Zielony Szlak Cezarego Zamany i Robert Domański. Trasa będzie profesjonalnie zabezpieczona, uczestnicy otrzymają odżywki firmy Enervit, a catering po maratonie zapewnia właściciel Hotelu Las w Szklarskiej Porębie, bazy treningowej Cezarego Zamany. Podczas maratonu prowadzone będą osobne klasyfikacje, dla jadących na rowerach szosowych i górskich.

Cezary Zamana: Będzie to impreza bardziej kameralna i towarzyska, inna od pozostałych wydarzeń organizowanych przez Stowarzyszenie. Zapewniam, że jej klimat będzie niezapomniany, między innymi dzięki możliwości spotkania na trasie a później także przy ognisku wielu znakomitych kolarzy, którzy chętnie podzielą się z uczestnikami swoimi wspomnieniami z kolarskich tras i zdobytym na nich doświadczeniem. Jestem przekonany, że po pokonaniu finałowego podjazdu, wszyscy lepiej zrozumieją, na czym polega jazda w prawdziwych górach i tematów do rozmów na pewno nie zabraknie. Zapraszam wszystkich do Podgórzyna, wyjedziecie stamtąd bogatsi o wiele doświadczeń.

Więcej na: mazovia.vel.pl/index-petla.php


#2

28-29 % brzmi interesująco :mrgreen:
może jakieś zdjęcia tych najtrudniejszych odcinków???


#3

Ja mam linki do kilku fotek galeria.bikertrzebinia.pl/detail … ge_id=2026

galeria.bikertrzebinia.pl/detail … ge_id=2034

galeria.bikertrzebinia.pl/detail … ge_id=2042 max nachylenie

galeria.bikertrzebinia.pl/detail … ge_id=2041

fotografiax.hg.pl/spin_16.jpg


#4

szczerze mówiac to patrząc na te fotki, po dzisiejszym treningu to nie chce mi się nawet spojrzeć na rower. Jazda po tej drodze, po takiej nawierzchni i takim nachyleniu to będzie dla amatorów jedna wielka mordęga. ten asfalt jest zwietrzały, pokruszony i bedzie ciągle hamował. Jakiekolwiek porównanie do Touru wydaje się nie na miejscu nawet w porównaniu do osławionego asfaltu w pirenejach. Niektóre odcinki Giro specjalnie wyznaczją po takm lepszczu ale widziałem że tam podsypują trzoche kruzywa aby to wyrównać i wałują. Śmiać mi się chiało jak reklamowali ten wjad na Krosesplatz jako ekstremalny a okazało się że nawieźli szutru, przejechali ratrakami a na koniec wyrównali wszystko walcem tak ze prawie to sie nie różniło od asfaltu. na pomorzu jest pare podjazdów krótkich z dużym nachyleniem i kiepskim asfaltem po którym rzadko kto jeździ a który spycha cię do tyłu. Makabra. Z chęcią poczytam wrażenia z imprezy a czarkowi zamanie wypada podziękować za to ze mu sie chce coś robić w tym kierunku. Impreza w dechę. będę oczekiwał newsów


#5

Forresty gdzie na pomorzu ? Pytam, bo może gdzieś w moich okolicach jest coś, o czym nie wiem :wink:


#6

Jak zobaczyłem pierwsze zdjęcia, to nie wyglądało tak strasznie :wink: . Te ostatnie (pionowe drzewa!) chyba lepiej oddają rzeczywistość.
Chociaż, jak pokazałem kiedyś w domu zdjęcia z ponad 20% podjazdu, to rodzina nie wierzyła. Aż się sami samochodem przejechali :wink: .


#7

od bywalców maratonów wiem ze w okolicy miejscowości Łobez na pom zach. jest kilka górek takich po 1,5 km . znajomy kiedyś mi powiedział że to nie Alpy ani nawet karkonosze ale po 80 km w nogach to miał problem z przełozeniem na tych górkach bo się przygotował na jakieś hopki a tu ścianka na szagę bo się komus góry nie chiało omijac . O stopniu nachylenia nic nie wiem, musiałbym spojrzeć na mapę. Na północy cięzko znaleźć w ogóle jakiekolwiek szosowe podjazdy przypominające chociaż góry wiec wspominam (na własne oczy nie widziałem) przy okazji jakby ktoś potrzebował


#8

1-2km podjazdy na pomorzu to nic zaskakującego :wink: Między innymi w 2003 roku pierwszy etap TdP miał w miejscowości Sobieńczyce (k. Żarnowca) premie górską kat. 3. Ten podjazd ma właśnie około 1.5 km i może nieprzygotowanego zaskoczyć.
Najdłuższy w miare ciągły (i dość łagodny) podjazd na jaki natrafiłem ma coś około 4-5km.
Jako ciekawostkę moge podać, że nawet przed jednym podjazdem jest odpowiedni znak, a pod nim tabliczka 7%. Asfalt tak ze cztery klasy gorszy niż na zdjęciach w porzednim poście :wink: