Omloop Het Nieuwsblad 2018


#1

W najbliższą sobotę prawdziwy początek sezonu, więc musi być osobny temat.
Boonena nie ma to i z trasy znika Taaienberg.


#2

dzięki za temat, bo tak się zbierałem żeby założyć, że pewnie bym sie do wyścigu nie ogarnął :wink:
stawiam niezbyt oryginalnie na Grega. jego ziemia, jest ekspertem od tego typu ścigania, konto w 2018 już otwarte, więc jak najbardziej on.
Nie zmartwię się jednak jak wygra ktoś niespodziewany

współczuję tylko kolarzom, bo, delikatnie rzecz ujmując, upału nie będzie

Moja ulubiona część sezonu nadchodzi- yes! yes! yes!


#3

Pod nieobecność Sagana ciężko żeby Greg tego wyścigu nie wygrał.Szybsi od niego zawodnicy nie wytrzymają trudów wyścigu a Wellens czy Gilbert przegrają z nim na finiszu.Ja jestem osobiście ciekaw jak sprawdzi się w tej kampanii klasyków Demare i czy faktycznie jest to zawodnik na wyczekiwane dla Francuzów zwycięstwo w piekle północy.


#4

Udział Wellensa, dla mnie przynajmniej, trochę niespodziewany, wszak w ostatnich latach bruki oglądał co najwyżej na Eneco Tour. Z formą u niego bardzo dobrze, przy gorszej pogodzie może mieć przewagę nad resztą, kto wie, zobaczymy.

GvA błysnął w Omanie i biorąc pod uwagę szereg czynników chyba rzeczywiście jest faworytem nr 1. Należy jednak pamiętać, że jest to początek sezonu, niewiele jeszcze wiemy o formie i możliwościach wielu zawodników, ciężko też powiedzieć na ile tym wielkim tuzom (mam na myśli Gilberta, GvA czy Terpstrę) będzie zależało na zwycięstwie w tym wyścigu.
Pod nieobecność Sagana, Degenkolba, Kristoffa czy ewentualne bardziej lajtowe podejście kilku innych liderów będzie to też szansa dla takich zawodników jak np. Daniel Oss, który przez resztę wiosny będzie jeździł na Sagana.
Także kandydatów do zwycięstwa jest moim zdaniem przynajmniej kilkunastu.

Warto pamiętać o nowej trasie (ostatnie 50 km z bardzo małą ilością bruku może podziałać na korzyść Matthewsa, Trentina czy Wellensa), o dyspozycji poszczególnych zawodników z wyścigów w słońcu (znowu Wellens, ale i np. Astana czy Modolo), itd.


#5

GvA, jest tu takim pewniakiem jak Valverde na Staruszce :mrgreen: Ja jednak liczę na powrót do formy Venmarcke oraz na błysk Naesena :smiley: Po zmianie trasy, jeżeli dojechalaby większa grupa, to Gaviria to pozamiata :573:


#6

A dalej jest ten lekki podjazd do mety czy jednak finisz jest gdzie indziej ???


#7

Dostales moje wiadomosci ?


#8

Mnie ciekawi jak zaprezentuje się w pierwszym poważniejszym wyścigu młody mistrz świata przełajowców Wout Van Aert, który w tym sezonie ma “na próbę” położyć większy nacisk na ściganie się po szosach…


#9

GvA wydaje się być zdecydowanym faworytem, ale tak naprawdę to dopiero pierwszy poważny wyścig w sezonie i wiele się może wydarzyć.
Groźni będą na pewno chłopaki z QuickStepu, w zasadzie każdy z nich może to wygrać.
Należy też na pewno zwrócić uwagę na Vanmarcke, Naesena, Benoota, EBH, czy Skajowców.
Demare, Felline, Oss czy Lutsenko też mogą się liczyć w walce o zwycięstwo.


#10

hej, można powiedzieć że teraz już tak :wink: tzn teraz je odczytałem. już Ci odpisałem

Pozdr i sorry za off top


#11

nie, końcówka jest żywcem wyjęta z Flandrii przed 2011 rokiem, zanim zmienili Muur/Bosberg na Kwaremont/Paterberg.


#12

Trochę szkoda, że wyścig stracił swój charakter i zrobiła się kolejna (po E3) mini Flandria. Nawet Taaienbergu nie ma, bieda. Trochę się obawiam sprintu dużego peletonu pod Muur, ale bądźmy dobrej myśli. Liczę na QS, zrzucili z siebie ciężar w postaci Boonena, do tego wygrali zeszłoroczną Flandrię atakując, więc może będzie to dobry prognostyk. Poza tym Gaviria to jeszcze nie Boonen, do tego wyjątkowo go parzy siedzenie w peletonie w jednodniówkach, więc zapewne wykona jakiś głupi atak nie tam gdzie trzeba co mu się często na klasykach zdarza :wink: innymi słowy, wątpię, by jechali na niego w sobotę.

Faworytem GVA. Patrząc po formie to dalej Terpstra i Łucenko. Plus oczywiste nazwiska jak Vanmarcke i Naesen. Nie wykluczam niespodzianek i jakichś taktycznych rozgrywek, gdzie powalczą Roelandts z Lampaertem i Ossem :wink:


#13

W QS na siedmiu zawodników, pięciu z papierami na zwycięstwo.

Prócz oczywistych GVA czy Sep, nie lekceważyłbym Trentina.

Moim faworytem będzie jak zwykle moja miłość na MSR, czyli Sony Colbrelli.

Absolutnymi Dżokerami: Thomas Sprengers, Jasper De Buyst albo…hmmm np taki Wout Van Aert :wink:


#14

Ciekawy skład Bahrain Merida: Colbrelli, Hiszpan i pięciu Słoweńców.


#15

Wiśniowski dochodzi do I grupy!


#16

Ładnie jedzie, walczy!


#17

Ulalala, to jest wynik!


#18

Brawo!
Prosiło się, żeby pójść jak Valgren, ale pewnie nie miał siły po gonitwie na Muurze .


#19

Astana rozegrała to jak należy. Czyli Wiśniowski wycisnął co się dało. Brawo!


#20

Astana zrobiła to koncertowo :573: