Opony 700x23c - jakie?


#1

Cześć Chłopaki,

Chcę kupić opony 700x23c na moją szosówkę. Przeglądałem fora i przeraził mnie fakt częstych uszkodzeń opon i zaliczeń kapci. Wartość TPI/EPI nie jest adekwatna do wytrzymałości. Również wyróżnik drutowana/zwijana nie dał mi znaleźć odpowiedzi, które są trwalsze, lepsze. Stąd zwracam się z prośbą o pomoc :frowning:

  • jazda amatorska
  • max cena szt. 150zł
  • kolor błękitny/niebieski (na boku)
  • moja waga 100kg +/-

Proszę o wybór z tych i dlaczego:

SCHWALBE: Lugano, Blizzard, Ultremo ZX i R1,
VITTORIA Rubino, Rubino Pro
MICHELIN: Pro 3 Race, Lithion


#2

Ja z własnych doświadczeń (bardzo pozytywnych) polecam Continental Grand Prix 4000. Bardzo odporne (przynajmniej moja parka :)). Kiedyś zjeżdżając najechałem na coś (jakiś leżący pręt) co spowodowało wyrwanie (dosłownie) wentyli z dętek w obydwóch kołach, a na samych oponach ani śladu nie było.


#3

Od kilku lat mam 1 komplet Vittoria Rubino Pro (model 2 chyba).
Nigdy ich nie przebiłem. Są bardzo bardzo żywotne. Dobrze się sprawują na mokrym.
Wiele tysięcy kilometrów już na nich wyjechałem i trzymają.

Wady:
Łapią mikro nacięcia bardzo szybko. Mimo, że to wygląda czasem groźnie nic złego mi to nie robiło. W jednym miejscu ostry kamyk wbił się w oponę i tak sobie siedział i siedział. Wyciągnąłem w końcu spojrzałem pod światło i widzę prześwit. Zakładam, daje 9 atmosfer i nic. Opona trzyma.

Nie wiem jaką żywotność ma model 3, który jest obecnie w sprzedaży ale już sobie go zakupiłem. Dla mnie dla celów treningowych oponka odpowiednia.


#4

allegro.pl/vittoria-opona-rubino … 50652.html jak sadzicie przystepna cena? moze sobie zakupię :slight_smile:


#5

poszukaj sobie Vittoria Open Corsa Evo CX
czasami uda się dostać w promocji po jakieś 150 zł za sztuke


#6

Wszyscy ekscytują się markami i modelami opon. Ma to swoje logiczne uzasadnienie, z użytkowego punktu widzenia, bowiem model lepszy konstrukcyjnie będzie bez wątpienia trwalszy/szybszy/odporniejszy/lżejszy, itp. od modelu podstawowego, niskobudżetowego.

Jednakże, upieram się, iż wybierając model oponki, przede wszystkim powinno się kierować tym po jakich drogach się zwykle jeździ, jak będziemy korzystać z roweru. Bowiem bezsporne jest, iż smarując tylko po gładkim i wolnym od śmieci asfalcie nawet najtańsza oponka będzie trwała, zaś na asfalcie pełnym dziur, śmieci, kamyczków, szkieł w mgnieniu oka potnie się opony klasy PREMIUM/SUPER. Trochę upraszczam, ale tylko po to by unaocznić względność pojęć o trwałości/jakości ogumienia.

Uważam także, iż osoba pedałująca tylko rekreacyjnie nie musi się szarpać na wysokiej klasy opony, bo nie wykorzysta ich jakości, w tym możliwości treningowych/wyścigowych. Zatem wyda kupę kasy tylko dla lansu.


#7

Wiesz co Lucjan ale z całym szacunkiem ale lepiej kupic lepsze opony bo nie wazne ile KM zrobiłes w roku i na jakim poziomie wytrenowania jesteś jezeli dojdzie do zjazdu z górki w deszczu to juz nie zaden lans a własne bespieczenstwo, lepiej zapłacic 20,30,50 zł wiecej a takich przypadkach bedzie bespieczniej :slight_smile:


#8

sebkaaa, zwłaszcza że droższe (wg speców od marketingu - wyczynowe :smiling_imp: ) opony na pewno mają lepszą przyczepnośc na mokrym :wink: . A poważnie, to zanim bym coś takiego stwierdził, sprawdziłbym wyniki testów. Ja generalnie zgadzam się z Lucjanem i kupuję raczej opony ze średniej półki (np. nieodżałowany Megamium2 czy Lithiony Michelina). Przy jeżdzie amatorskiej zwróciłbym bardziej uwage na wytrzymałośc i odpornośc na ścieranie opony. nawet zakładając, że masz rację co do tej przyczepności na mokrym (w co wątpię), to wolałbym zwolnić jak mnie deszcz złapie, niż musieć co chwilę zmieniać przebite dętki. Gwarantuję, że więcej stracisz na tej zmianie opon niż zwalniając jak leje :wink: .

PS Testy opon samochodowych nauczyły mnie, że nie ma czegoś takiego, jak opona uniwersalna, najlepsza w każdej dziedzinie. Opona zawsze jest jakimś kompromisem. Stąd też nie wierzę w takie generalizowanie, że jak opona jest droższa (a tym bardziej wyczynowa), to automatycznie jest lepiej trzyma na mokrym. Jezeli więc przykładasz wagę do tej cechy opon, to przez zakupem powinieneś sprawdzić wyniki testów, bo może okazać się każda opona jednego producenta (np. Continentala) , też ta najtańsza będzie lepsza od najwyższego modelu innego/inych producentów, ze względu np. na zastosowanie bardziej miękkiej mieszanki gumy.

PS2 Mam też duże wątpliwości co do tezy, że opony wyczynowe są bezpieczniejsze niż tańsze. Co do zasady to własnie opony (szytki) wyczynowe projektuje się pod kątem wagi i osiągów, mniejszą wagę przykładając do trwałości czy bezpieczeńśtwa. Ma to swoje uzasadnienie, bo:
a) zawodowców najcześciej stać na wczęstszą wymianę sprzętu,
b) zawodowcy jeżdżą lepiej niż amatorzy i nie potrzebują takego marginesu bezpieczeństwa,
c) ryzyko jest wpisane w ściganie i pewnie każdy zawodnik decyduje się na pewne kompromisy w dziedzinie bezpieczeństwa, zeby zyskac tych kilka sekund.


#9

Mi nie chodzi o przebijalność na mokrym zjezdzie a o sama przyczepność, i bez watpienia opony z górnej pólki sa poprostu lepsze Jurgen a pamietaj raz zainwestowane 50 czy 100 zł moze ciebie uchronić przed powaznymi kontuzjami, dlatego ja zawsze jezdze np w kasku nawet w najwiekszych upałach cenie sobie bespieczenstwo i mnie pod tym wzgledem nie przegadacie :slight_smile:

P.S

109 zł za opony to chyba nie jest majatek?


#10

Tu (tzn. przy oponach, kask to zupełnie inna para kaloszy) nie ma automatu. Chcesz przykład? Pirelli uchodzi za producenta świetnych opon na deszcz i na śnieg. I stosunkowo drogich. M. in. chodziło o modele P6000 i P6. jeździłem na obu tych oponach. Bardzo dobre (choć P6000 szybko się starły, w sumie normalne, że opona po 40000 km jest starta, gorzej, że swoje właściwości na mokrym straciła już po 10000 km). Natomiast ok. 2-3 razy tańszy Kleber (też opona polecana na deszcz), nie dość, że jest lepszy jako nowy od obu Pirelli, to jeszcze nie stracił swoich właściwości po ok. 40000 km. Z kolei teraz mam opony Hankooka niby klasy HP i fakt: na suchej, czystej drodze (zwłaszcza na ekspresówce czy autostradzie) są świetne. Pewne przy dużych prędkościach, świetnie trzymają w zakrętach, w testach hamowania (na suchym i mokreym) były w czołówce. Tylko że na mokrym maja kiepski (ciąg) i prowadzą się, powiedzmy, srednio.

Dlatego powtarzam: założenie z góry, że opona wyczynowa czy wyższej klasy będzie bezpieczniejsza niż jakaś tańsza jest błędne. Ona będzie lepsza w jakiejś lub w kilku cechach, a w innych będzie gorsza.


#11

bardzo sensownA WYPOWIEDZ TAK W ASPEKCIE 4 JAK I 2 KÓŁEK

Tompoz


#12

Ja bym się nie skupiał na tym mokrym tak bardzo. Po pierwsze w mokrym to nie lubię jeździć, po drugie żadna opona nie zapewni odpowiedniej przyczepności na mokrej studzience, czy białej farbie używanej do malowania na drogach. Jak wejdziesz w zakręt i trafisz na taką farbę, czy studzienkę, to dupa zbita.
Miałem kiedyś Maxis Detonator i Panaracer Stradius Sport. Zdecydowanie wolę zapłacić cenę za Vittoria Rubino Pro. Nie uważam, że są szpanerskie. Prezentują się raczej nad wyraz przeciętnie, a ich skłonność do łapania mikro nacięć powoduje, że szybko wyglądają na stare. Są jednak niezawodne i bardzo trwałe. I można je nabić do 145PSI (9 atm.).

Nie przeczę, że na Detonatorach można zrobić 5 sezonów bez gumy. Pewnie można. Póki co na moich starych Rubino Pro przejechałem już nie wiem ile sezonów. Około 5 właśnie jakoś. Oczywiście treningowo/amatorsko.


#13

Chyba najsensowniejszy twój post jaki przeczytałem na tym forum, zgadzam się z Toba w dużej mierze.


#14

To chyba pierwszy mój merytoryczny post od dłuższego czasu :wink:

A żeby nie było, że to gołosłowie, to spróbuję poszukać testów. Na pewno niemiecki Tour robi takie testy co roku, u nas Bb robił kiedyś test toczenia opon.


#15

Żeby zobrazować to, o czym pisałem:

http://bikeboard.pl/arch/index.php?d=sprzet&art=329&g=14&str=1

Ten test dotyczy akrat oporów toczenia, a tu im bardziej “wyścigowa” (i droższa) opona, tym powinno być lepiej. Tymczasem:

a) okazuje się, że najlepiej wypada opona “rekreacyjna” za 66 zł (wtedy), 3 razy tańsza niż Michelin Pro2Race.

b) w samym “obozie” Michelina o połowe tańsy Megamium2 ma takie same wyniki, co znacznie droższe Pro2Race i Carbony*.

*Swoją drogą Carbony Michelina były niegdys moim marzeniem “oponiarskim”. Do czasu, jak zobaczyłem te wyniki + wyniki testu Tour Magazine z 2008 r., gdzie opona ta okazała się najsłabszą w przyczepności na mokrym…

PS I jeszcze jedna uwaga co do relacji cena - bezpieczeństwo: moim zdaniem najbardziej przereklamowana marka opon samochodowych jest Michelin (zaraz potem Pirelli). Mają najdroższe opony w każdej klasie, a parametry - takie sobie, a do tego często zdarza się im poświęcić częśc cech (istotnych) dla uzyskania jakiegoś tam wyniku. Dobrym przykładem są opony z serii Energy Saver, które miały gwarantować oszczędność paliwa i trwałość poprzez małe opory toczenia. I fakt, w tej dziedzinie były najlepsze. Szkoda tylko, że wiązało się to z kiepskimi wynikami w próbach przyczepności i hamowania 9zwłaszcza na mokrym).


#16

Nie sądziłem, iż tak oczywisty problem funkcjonalności ogumienia wykaże istnienie tylu mylnych wyobrażeń wśród dyskutantów.

Jürgen, genialnie rozwinąłeś, popierając niezbitymi dowodami moją myśl, którą sformułowałem w bardzo dużym skrócie, licząc na to, iż userzy nie wyskoczyli kurze spod ogona i dysponują sporą wiedzą o gumkach i ich zastosowaniu/wykorzystaniu/możliwościach w uprawianym hobby.

Podobnie jak z gumami, rzecz ma się z niektórymi firmowymi kołami, które będąc nieziemsko drogie, mamią ludzi wzornictwem/kolorami/bajerami, a bardzo często mają aerodynamikę gorszą od wyśmiewanych kół budżetowych.
Trzeba zdawać sobie sprawę z faktu, iż akcesoria kolarskie im wyżej są plasowane/lokowane w katalogu produktów, tym bardziej są wyspecjalizowane – czyli są dedykowane do tylko określonych, wąskich zastosowań z punktu widzenia cechy użytkowej.


#17

Suuuuper. Detonatory!

Ale Extravagance pisze, że go przeraża liczba kapci. Detonatory mają jakieś zabezpieczenia?
Która z oponek budżetowych ma wkładkę antyprzebiciową? Kolega, jak mi się wydaje, szuka opony treningowej. Podał budżet. Podał modele. Które z waszych wypowiedzi mu pomogą? O ile widzę, to raczej wyprowadzą go bardziej w pole. Sam od lat mam ten problem. Trzeba czasu i wytrwałości, żeby dobrać sobie sprzęt. Które z waszych odpowiedzi adresuje pytanie?

Zdaje się sprawę, że na każde pytanie odnośnie kolarstwa można odpowiedzieć jak Lucjan, że to szeroki temat i tak dalej. Lucjan, nie miej mi tego za złe, bo szanuję bardzo Twoją wiedzę, to co tu mówisz i sam z uwagą Ciebie czytam. Jednak zbyt dobrze pamiętam swoje poszukiwania i odpowiedzi prowadzące mnie do jeszcze większej liczby pytań. Lucjan, z całym szacunkiem dla Ciebie, nie oczekuj, że każdy chce być ekspertem. Dlatego pyta. Odpowiedź, że to szeroki temat mu niekoniecznie pomoże.

Z wytypowanych oponek z ręką na sercu polecam koledze Rubino Pro z własnego, zapłaconego, doświadczenia. Wybaczcie Panowie.
Mam Detonatora. Mam Pro Race 3. Mam Rubino Pro 2. Detonator - twarda sztywna guma. Rubino Pro - po środku miękko, bokach twardziej i z bieżnikiem. Pro Race 3 - mięciutko, łyso. Wiadomo jak to się przekłada na przyczepność. W ciemno idę, że króluje Pro Race 3 ale jej nie polecę. Doktor już pisał jak łapał na nich gumy. Na Pro Race 3 przejechałem poniżej 400km, więc mało. Na Rubinkach cholera wie ile, powyżej 20tyś km. Na Detonatorach nie wiem, szczerze, dawno było i nie pamiętam czy na Detonatorach złapałem kapcia. Dwa razy w starej szosówce zmieniałem dętkę. Ale na jakich oponkach to nie pamiętam.
Jeżeli kolega chce wydać do 150zł per oponka, to polecam rozważyć GP 4000s. Świetnie opinie zbierają. Nie mam, nie wiem, wyczytałem.

Nie mówię też, że na Detonatorach nie da się przejechać 7 sezonów bez gumy. Wystarczy poszukać a się znajdą tacy. I tu koledzy maja rację, zależy od możliwości oponki jej wykorzystaniu i tak dalej.
Mówię za siebie i przedstawiam co wiem.


#18

Maf, przyjacielu, powiedz z ręką na sercu, jaką wiedzę o powodach kapci można wynieść z pytania Extravagance i co mu można sensownego doradzić. W zadanym pytaniu napisał m.in. „Przeglądałem fora i przeraził mnie fakt częstych uszkodzeń opon i zaliczeń kapci”.

Ja niestety nie jestem jasnowidzem i nie wiem co jest powodem tak przerażającej go liczby/częstotliwości łapania kapcia. Czy autor miał na myśli swoje kapcie, czy tak ogólnie, userów? Czy podał ile tych kapci w sezonie łapie, albo ile kilometrów pokonuje? Jednego będą frustrowały już 2 kapcie w sezonie, zaś inny popadnie w depresję dopiero po 15. kapciu. Nieprawdaż?

Przecież laczka nie łapie się od fruwania w powietrzu, kapeć jest skutkiem mechanicznego działania. Gdyby w pytaniu zawarł elementarne informacje o tym, ile tych kapci złapał, czy ich powodem są dziury czy snejki (wskutek dobicia), względnie że jeździ po drodze w okolicy punktu skupu złomu? Może Extravagance zbyt mało pompuje powietrza i mu dobija felga przecinając dętkę i/lub oponkę, albo pompuje zbyt wysokie ciśnienie i opona na najdrobniejszych kamyczkach (a takie są stosowane do regenerowania nawierzchni dróg gminnych i powiatowych) się kaleczy, może powinien zmienić technikę jazdy i podnosić 4 litery i próbować przeskakiwać dziury/progi, itp. nierówności by nie narażać opony na skutki spotkania z ostrymi krawędziami, może powinien pompować koła do należytego dla danej marki/modelu i swojej masy ciała ciśnienie? A może chce się tylko asekurować z kupić jakieś pancerne nieprzebijalne opony. Wiemy, jaką ma masę ciała - ± 100 kg, niemało, więc i opona musi być odpowiednia. A może powinien zmienić trasy, po których jeździ, w końcu zapewne ma w okolicy jakąś przyzwoitszą nawierzchnię drogi, przecież dziura nie robi się z niczego.

Wracając do meritum, koledzy, jakie pytanie taka odpowiedź. Pytając nie wstydzcie się szerzej opisywać problemu, identyfikować okoliczności. Ułatwicie tym udzielenie precyzyjniejszej odpowiedzi, zachęcicie do podzielenia się wiedzą. W innym przypadku będziemy mieli na forum istną zgaduj-zgadulę, wróżenie z fusów, czego jest pełno np. na forumszosowe.org, gdzie 95% zadawanych pytań jest infantylnych/enigmatycznych typu: „która szprychę trzeba podkręcić by wycentrować koło”, lub „dlaczego mi źle się przerzuca przerzutka”.

Szanujmy czas swój i innych i będzie OK.


#19

.:: maf ::. wielkie dzięki za pierwszą sensowną odpowiedź. Na 17 odpowiedzi tylko może 3 dotyczyły mojego pytania.

A po drugie ‘lucjan’ chyba ma kłopoty z interpretacją tekstu i wykładnią, niepotrzebnie tak twórczo podchodzi do mojego prostego pytania…

Co prawda mogłem lepiej sformułować zdanie „Przeglądałem fora i przeraził mnie fakt częstych uszkodzeń opon i zaliczeń kapci”, ale nie wiedziałem, że sprawi tyle problemu. Oczywiście skoro w pierwszej części zdania napisałem, że przeglądałem fora to logiczne, że dalsza część zdania konsekwentnie odnosi się do wypowiedzi użytkowników tychże forów.

Nie zamieściłem informacji “o ilości swoich kapci” i “co było powodem”, ponieważ zwyczajnie nigdy mi się to wcześniej nie zdarzyło. Dlatego uznałem za zbędną również informację, że nigdy nie złapałem kapcia. Phhh.

Myślę, że prościej nie mogłem napisać tego postu. Mam problem z zakupem, podałem modele, z których proszę o wybór i uzasadnienie, oraz zamieściłem kryteria oraz moją wagę. A wystarczy doradzić w tak prosty sposób jak np. maf :wink:


#20

Extravagance tylko, że Lucjan ma rację :slight_smile: Możesz się z forumowiczami nie zgadzać ale jedź po nich. Jak pójdziesz do sklepu, to sprzedawca poleci Tobie konkretny model, tu niekoniecznie. Inne podejście :wink:
Możesz, za moją radą, kupić Rubiny czy GP 4000s i przebić, czy nawet rozwalić je na pierwszej przejażdżce. Możesz je mieć notorycznie niedopompowane i szybko zużyć. I tak dalej. Wtedy, nie wiedząc nawet co jest przyczyną, będziesz na forumowiczach psy wieszał. Różnie może być :wink:
Dobór oponek, siodełka, kół, kierownicy czy nawet geometrii ramy to często indywidualna sprawa. To co służy jednemu nie jest wskazane dla innego.

Poleciłem Tobie konkretny model. Od lat go testuje. W ciągu tego czasu wiele razy wjeżdżałem w dziury, jeździłem po żwirze, lepiących asfaltowych kamyczkach rozsypywanych przez drogowców, najeżdżałem na różne gałęzie, pręty i tak dalej. Tyle, że ważę 30 kg mniej niż Ty :wink: To sporo. Pompuje je zawsze na 9 atm.
Pamiętaj, każdą oponkę przebijesz.