Paris Nice 2019


#348

:wink:


#349

Sky przerabia obecnie na tym etapie z Quintaną to co z Contadorem w latach, gdy wyścig wygrywali Henao i Thomas.
Brawa dla Kolumbijczyka za walkę, ale wyczynu Solera sprzed roku raczej nie powtórzy.

Sky zmierza po 6. zwycięstwo w tym wyścigu. Edycję 2014 “olali” zaś w 2018 upadający Poels im zepsuł plan na triumf.


#350

Quintana został bez pomocnika. Pewnie sam pracując nadrobi na ściance która teraz jest ale pytanie kto mu pomoże na dojeździe do Nicei.
Sosa i Michał już powinni się rozgrzewać przed ostrą jatką na Col des Quatre Chemins.


#351

na zjazdach van Garderen :smiley:


#352

Nie rob sobie zartow z mojego ulubienca ( zaraz po Holendrach ) !!!


#353

Qintana juz macha rekami


#354

Niby łatwe zadanie dla Sky, ale 45-50 sekund się utrzymuje. Quintana potrzebuje 43 (chyba, że zdobędzie bonifikatę).


#355

Jak Quintana po takiej pracy będzie najszybszy pod górę to ja nie wierzę…
Czy przypadkiem Sosa odpadł czy źle widzę?? Bez niego Sky to może przegrać.


#356

No i znowu ta Astana. :blush:


#357

to chyba był Henao.


#358

Michal znowu ladnie jedzie szkoda tego etapu wczoraj by ten wyscig ogolil i nie pieprzcie glupot ze znowu dzis slabe tempo jest


#359

Kwiaktowski robił co mógł, żeby być tu wysoko. Powiedziałbym, że bardziej przegrał czasówkę niż Turini.


#360

I teraz to Kwiatkowski ratuje dupe Bernalowi bo Sosa dzis slabszy niz wczoraj .
Michal na zjazdach zaraz Qintane dogoni


#361

Wygrał Michał punktową czy Martinez ?


#362

Kwiato się obronił w punktowej. Martinez musiałby drugi dojechać.


#363

Dość pewnie jednak wygrał. Wyścig więc zdecydowanie na plus, może trochę szkoda że ta czasówka była rozgrywana w takich warunkach jakich była ale i tak nie ułożyło się to najgorzej. Ważne że dziś Michał wyglądał lepiej niż można się było spodziewać i teraz pozostaje jedynie czekać na Baski. Sam wyścig po raz kolejny emocjonujący a finałowy etap wokół Nicei powinien stać się większym symbolem tego wyścigu niż czasówka na Col d’eze.


#364

Warto docenić dobrą jazdę i wysokie miejsca dwójki z FDJ: Molarda i młodego Madouas.
Btw, kolejny syn kolarza z czasów, gdy już oglądałem kolarstwo :wink:

Quintana bez zwycięstwa w 10. najważniejszej etapówce, ale ma podium 9. (jeśli mu zależy to zostało Dauphine).
Bardzo cenię Kolumbijczyka za perfekcjonizm, chłodną głowę i wolę walki, ale… że tak powiem, Contador nie dałby się Izagirre tak łatwo :wink:


#365

Bardzo prawdopodobne, że masz rację i to byl ten etap:


Pamiętam, ze jechał wtedy z Bettiolem i kimś teoretycznie lepszym w górach od ich obu. Tu był Pauwels, więc by pasowało.

#366

Inna refleksja po tym wyścigu jest taka, Daniel Martinez może być jedną z rewelacji sezonu. W każdym razie początek roku zwiastuje, że 3. miejsce Tour of California to niekoniecznie szczyt jego możliwości. Oczywiście nie mówię o seryjnych zwycięstwach, ale może np. 3. miejsce z Kalifornii poprawi na 3. miejsce Romandii a TdF ukończy w TOP10? Nie wykluczyłbym takiego scenariusza, może to też czas, by powoli zluzować Urana z liderowania. Zobaczymy.


#367

Patrząc na to, jak Martinez przejechał etapy 5, 7 i 8 to kto wie, czy już tutaj nie zakręciłby się w okolicach pudła gdyby nie te straty na wiatrach. Chociaż wiadomo, że zawsze łatwiej się pokazać na etapach jak nie ma presji przyjeżdżania z najlepszymi każdego dnia. Ale na 7-mym etapie wielu kolarzy było w podobnej sytuacji, a mocniejszego składu ucieczki chyba oczekiwać na żadnym górskim etapie nie można.

Uran, Woods i Vanmarcke nie są już najmłodsi, więc przydałoby im się zatrzymać Martineza na najbliższe lata. Zobaczymy też, co będzie pokazywał Higuita. No a w klasykach może będzie można stawiać na Bettiola. Vaughters jest w na tyle komfortowej sytuacji, że poza Martinezem, wszyscy najlepsi i najbardziej obiecujący kolarze mają już podpisane kontrakty z zespołem na 2020, więc kto wie, moze uda się jeszcze wzmocnić ekipę na przyszły rok. Na miejscu Vaughtersa polowałbym na Sama Bennetta w miejsce niesprawdzającego się Modolo i McNulty’ego.