Paris Nice 2019


#241

Mi tam Roglić wygląda na drogę “naturalnej” ewolucji talentu i predyspozycji. Zmieniał jeden zawodowy sport na drugi.Miał i nadal ma dużo mocniejsze podstawy poza kolarskie czyli dużo siłowni + przede wszystkim gimnastyki, co kiedyś w kolarstwie z tego co mi się zdaję, było traktowane nieco bardziej z przymrużeniem oka, albo po prostu nikt się tym nie chwalił, bo od jakiś 3-4 lat można zauważać, już dużo większą tendencję kolarzy do przeprowadzania takich jednostek, chociażby sam Sagan robiący szpagaty. Yates również ciągle progresuję, wiatr zapewne miał wpływ patrząc na to że nawet taki Quintana czy Bardet nic nie stracili na zjezdzie i płaskim co powinno być raczej odwrotne w konfiguracji trasy.


#242

Ja to wszystko rozumiem i nawet TEZ tak sobie tlumacze ! Ale pozwolcie mi , abym swoje myslal. Przeciez pewnie kazdy z nas ma jakiegos swojego “Roglica” :wink:


#243

19 sekund to nic dla Bernala, i to jeszcze przy bonifikatach. Był faworytem przed startem dzisiejszego etapu, a po nawet się na tej pozycji umocnił.
Zobaczymy. Rok temu Sky wypuściło z rąk pewny triumf.


#244

Rok temu to raczej S.Yates niż Sky.


#245

Cofneli te bonifikate 15 sekund ma Kwiatkowski przewagi


#246

Wcześniej Poels. Miał dużą przewagę po czasówce.


#247

Teraz przypominam sobie. Dzień później miał chyba kraksę.


#248

Na jutro niektóre prognozy zapowiadają wiatr 50-70 km/h w okolicach Brignoles, czyli ma mocniej wiać niż na tych trzech początkowych etapach.


#249

Bernal mówi że liderem jest Kwiatkowski i będą starali się mu pomóc w obronie koszulki. Według mnie taktyka jest prosta, dopóki Michał nie będzie przejawiać oznak słabości cały zespół jedzie na niego ale jeśli pojawią się kłopoty to Bernal ma pilnować generalki i przejąć koszulkę. Jeśli jednak Michał obroni prowadzenie na Turini(cuda się zdarzają) to Bernal będzie zmuszony już pracować na Michała na niedzielnym etapie w razie groźnych ataków. Mam nadzieję że Sosa i Tao mocno zabetonują ściganie w sobotę żeby obrzydzić rywalką skoki.


#250

Już wiemy dlaczego Yates tak nie lubi TDF. Za mało czasowek;)


#251

Ja nie mówię że Yates jest krystalicznie czysty ale czy pokonanie Politta o 7sek i Bernala o 15 to jest coś niesamowitego?

Choć z drugiej strony Izaggire i Jungels “dostali” po 40sek więc odpowiedź nie jest wg mnie jednoznaczna.


#252

No ale Jungels (jak i Izagirre w ostatnim czasie) są dosyć chimeryczni, jeśli chodzi o rezultaty czasówek. Zwłaszcza Jungels, tak na dobrą sprawę liczy się tylko na czasówkach w swoich startach docelowych. Takim jest u niego chyba LBL i Giro.

Bennett dziś wygrał, jakby wziął sobie do serca banał “wygrywa ten, kto pierwszy przekroczy linię mety”. Takie przynajmniej odniosłem wrażenie; ograł Demare’a niby w ostatniej chwili, ale na dużym spokoju.
Cały czas się zastanawiam czy zaliczać go do grona faworytów na MSR i coraz bliższy jestem stwierdzenia, że tak. Sagan nie wygrał MSR, bo niemal zawsze był głównym faworytem. Jeśli Bora postawi na Bennetta w sprincie, a ten się utrzyma w czołówce, Sagan w końcówce będzie mógł zrobić co dusza zapragnie łącznie z atakami a la Pozzato i Cancellara po zwycięstwo.

Ewan z kolei kraksa, a może by wygrał. Sporo mu się tego przytrafia + mam wrażenie, że jest trochę osamotniony w tym Lotto, że Greipel miał zawsze lepszą obstawę.


#253

Dokładnie po dzisiejszym sprincie widzę Sama jako kolarza który może wygrać MSR. Bo dzisiaj Sagan tak średnio może jednak się odnajdzie.


#254

W Sunwebie po dzisiejszym etapie już tylko 4 (nie dojechał Vervaeke przez kraksę). Bakelants dotarł do mety ale też nie jest takie pewne czy wystartuję jutro, co by znaczyło że może być tylko 3 jutro na starcie…


#255

Ale numer, pamiętacie jak się podśmiewywaliśmy na Giro, że walczą sprinterzy czwartej kategorii, numer może 9 i 10 (Viviani i Bennett)? A tu się okazuje że to były pojedynki na absolutnym szczycie, kto wie może nawet numerów 1 i 2


#256

Jutro chyba najwięcej zależy od Bernala… Czy skoczy za Quintaną, Bardetem czy powie do Kwiatka “hej, wskakuj na moje koło i się trzymaj” tak jak Kwiato i Rowe krzyczeli do niego na wiatrach. Gdyby nie on to o utrzymanie minuty nad pozostałymi góralami był bym w miarę spokojny… a to 18 sekund to tyle co nic.


#257

Oprócz Kwiatka, to najbardziej interesuje mnie Quintana, wydaje się że jest w świetnej formie, przed sezonem zmienił trenera i kto wie może wróci do dawnej formy.


#258

Bez sensu… Bardziej Bernal pomoże Michałowi wisząc na kole ucieczki szepcząc im na ucho że zgarnie etap niżby miał ciągnąć Kwiatka, który nie daje rady…


#259

Dla SKY taktyka powinna być prosta, cały zespół dla Kwiatka i Bernal skaczący do koła najgroźniejszym zawodnikom w GC.

Dobrze dla widowiska by było, żeby taki Quintana odrobił i do Bernala i do Kwiatkowskiego, tak żebyśmy mieli emocje na ostatnim etapie, ale to raczej mało prawdopodobne.


#260

Po raz kolejny znakomita analiza i zapowiedź według Davida Huntera:http://www.ciclismointernacional.com/paris-niza-2019-previa-etapa-7/

Yates wydaje się naturalnym kandydatem do etapu i przy jego formie nawet przy walce koło w koło ciężko będzie go pokonać ale najpewniej Brytyjczyk wcześniej będzie chciał rozstrzygnąć etap. Pytanie czy atak Yatesa zapoczątkuje ruchy Bardeta i Quintany czy poczekają aż do ostatnich 5 kilometrów gdzie nachylenie się zwiększa. Ważna będzie dyspozycja Tao i Sosy bo ci dwaj kolarze będą dyktować tempo na finałowym podjeździe. Pytanie jak czuje się po upadku młody Brytyjczyk i czy będzie w stanie zaprezentować taką dyspozycję jaką miał w Algarve. Michał jeśli będzie w formie zbliżonej do tej z zeszłorocznego Tirreno powinien utrzymać się na podium wyścigu ponieważ tylko Quintane stać na odrobienie minuty. Najważniejsze pytania na jutro:

  • w którym momencie Turini zaczną się pierwsze skoki
  • czy któraś z ekip będzie chciała podyktować mocniejsze tempo czy zostawią wszystko Sky
  • co ma w głowie Bernal
  • w jakiej naprawdę formie wspinaczkowej jest Michał Kwiatkowski. To jest chyba najważniejsze pytanie bo na dobrą sprawę ciężko cokolwiek przewidzieć. Na zeszłorocznym Delfinacie kwiato miał problemy na pierwszym górskim etapie ale wtedy mógł odczuwać skutki kraksy. Na hiszpańskiej Vuelcie, podczas etapu na Covatille stracił minutę do liderów mimo że ponownie był po kraksie. Na Tirreno dał radę przyjechać w grupie liderów mimo pracy na Thomasa ale wtedy podjazd był lżejszy. Prato di Tivo byłoby najlepszym odnośnikiem lecz od tamtego czasu minęło sporo lat.