Paris Nice 2019


#21

Zastanawiam się jak gość, który tak często jest wymieniany wśród kibiców jako dobry rozprowadzający ma taki problem ze znalezieniem dobrej ekipy.

Sprintera od klasykowca nie zawsze łatwo rozdzielić, niektórych zawodników spokojnie można klasyfikować jako obu jednocześnie. Degenkolb wygrał kilka sprintów w ciągu ostatnich 1,5 roku, co prawda obsada nie powalała i nie zawsze był to cały peleton, ale jak dla mnie facet trochę za dużo szybkości pokazuje na to, żeby całkowicie odebrać mu tytuł “sprintera”. :wink:


#22

Patrze teraz na skład Astany i widze, że obok braci Izagirre jedzie Lopez. Ciekawe jak to planują pogodzić. Wydaje się, że jedyna szansa dla Lopeza na etap, czy generalke to Turini, ale atak tam pewnie będzie oznaczał atakowanie Iona, który po czasówce będzie w czołówce. No ale to już takie gdybanie, a wyścig vmoże się różnie potoczyć, ale jak zawsze Astana powinna zapewnić ciekawe widowisko, wiem, że pewnie nie jest to najuczciwsza ekipa, ale mają w sobie coś takiego, że nigdy nie jest z nimi nudno.


#23

Mają akurat taką mieszankę wspomagania i naturalnych umiejętności kolarzy że jest ciekawie :wink: Nie przeginają z jednym ani z drugim :grinning:


#24

Do Giro mamy co prawda jeszcze trochę czasu ale jestem bardzo ciekaw czy już na P-N i T-A zobaczymy zapowiedź np. takiej Astany jak wersja 2015 a może jeszcze lepiej :wink:


#25

E, chyba są czyści. Valtren czy Aru by nie odszedł gdyby wiedział że wszystko zawdzięcza dopingowi

A Nibali jeździł podobnie w Astanie i Bahrajnie, fakt może trochę lepiej u Kazachów ale raczej ze względu na wiek i może też dlatego dlaczego Aru i Valtren czyli jakieś lepsze metody treningowe, zaplecze, trenerzy itp


#26

Astana 2015, Bahrain z Nibalim, Sky z Bernalem, Movistar z Landą, Valverde i Carapazem, Mitchelton z Yatsem, taka kombinacja zagwarantowałaby Tomowi i Rogliciowi ciężkie momenty w górach, ale już rok temu wiązałem wielkie nadzieje z Astaną, a skończyło się na tym, że Lopez pilnował białej koszulki (chociaż, ciężko było oczekiwać ataków na Frooma i Dumoulina, którzy byli poza zasięgiem).


#27

Jutro zapowiadany jest wiatr dochodzący do 60km/h więc raczej nie ma mowy żeby do mety dojechał spokojnie duży peleton. Ciężka też ma być końcówka, wąska droga i pachołki mogą sprawić spore problemy sprinterom.


#28

Co do Astany, to oni mają Winokurowa! Specjalistę w różnych dziedzinach życia kolarskiego!!! Od razu nasuwa mi się Riese i jak Majka przy nim pięknie jeździł!:wink: Moim zdaniem liderem SKY będzie Bernal! Dlaczego sądzicie, że on źle pojedzie czasówke? Przecież on nie jest tragiczny w jeździe na czas!


#29

A sadzimy np po tym ze w tamtym roku na TDF na 30 km czasowce stracil do Dumolina 2 minuty a do Kwiatka ponad minute ? Ba pojechal nawet gorzej niz Majka .

Tragicznie moze nie jezdzi, Lopez przy nim wypada duzo gorzej ale na 25 km plaskiej czasowki w tygodniowce to zrobi sie duza strata. Kolejna sprawa to jego forma psychiczna i fizyczna po tych wszystkich perypetiach z poprzedniego sezonu z powaznymi kraksami, szpitalami itp jest niewiadoma w tym sezonie.


#30

Tylko, że na TdF po co się miał zaginac!!! Znając SKY dostał polecenie spokojnej jazdy!!!


#31

Tak naprawdę wiemy jedynie, że Bernal potrafi świetnie jeździć górskie czasówki.

Tych normalnych wiele w życiu nie jechał, a ta na 20 etapie TdF 2018 jest średnio miarodajna (jak zwykle w takich przypadkach), choć i tak trzeba przyznać, że wiele nie stracił.

Moim zdaniem nie będzie dramatu, powinno mu przede wszystkim zależeć, żeby na ITT pokonać Yatesa. No a potem czekamy na Turini :slight_smile:


#32

Bernal dobrze jeździ na czas jak się przyłoży.
Kusi, żeby stawiać na Keldermana, ale to z kolei pierwszy kandydat do tego (może jeszcze Sosa), żeby się gdzieś zagubić na wiatrach.
Nie ma tak wyraźnego faworyta jak rot temu Poels, ale też i obsada lepsza.

Może wreszcie Izagirre? Dotychczas 5 podiów w tygodniówkach WT i do tego 6 miejsc w TOP10. Może to będzie jego wyścig?


#33

Jeśli na tak krótkim odcinku dwóch wyleciało do rowu to mam dziwne przeczucie że dziś cały peleton do mety nie dojedzie


#34

Jakaś duża kraksa była? Dopiero teraz włączyłem, brak prądu od nocy. :smiley:


#35

Możliwości to rozwalenia peletonu w pył są. Oby tylko kolarze to wykorzystali.


#36

Zabawa się zaczęła na dobre. ~20 kolarzy na czele, a do mety 40km.


#37

Dawno nie widziałem tych obrazków. Piękne :slightly_smiling_face:


#38

Pięknie te ranty wyglądają.
Nie jest tylko tak pięknie jak trzeba samemu tłuc pod taki wiatr :wink:


#39

#40

Ranty rantami ale już kolejnych dwóch oberwało.