Paris - Roubaix


#1

ACQUA & SAPONE (Paolini)

AG2R-LA MONDIALE (Mondory)

ANDRONI GIOCATTOLI (Bertogliati)

BBOX BOUYGUES TELECOM (Bonnet, Chainel)

BMC RACING TEAM (Hincapie, Ballan, Burghardt)

W ostatnich dniach najmocniejszy wydaje sie byc Hincapie, pewnie on bedzie liderem.

CAISSE D’EPARGNE (Coyot)

Ponadto na liscie startowej m.ni. Kiryienka, Rojas i J.I.Gutierrez

CERVELO TEST TEAM (Hushovd, Hammond, Hunt)

chyba debiut T.Bosa w takim wyscigu.

COFIDIS LE CREDIT EN LIGNE (Ista, Keukeleire)

EUSKALTEL - EUSKADI

tradycyjnie nikt sie nie powinien liczyc. wyslali m.in tego rewelacyjnego w zeszlym sezonie Sicarda. na razie mlody Francuz nic nie pokazal, Kreder go bije na glowe.

FDJ (Guesdon, Hutarowicz, Offredo)

GARMIN - TRANSITIONS (Maaskant, van Summeren, Farrar, Millar)

van Summeren niby konczyl Vuelte kolo 30. miejsca, niby wygrał Tour de Pologne, a jednak woli zdecydowanie plaskie jak stol Paris-Roubaix niz Flandrie.
Jestem ciekaw postawy Millara.

KATIUSZA (Pozzato, Iwanow, Bodrogi)

Mysle, ze Pozzato da rade sie wykurowac. Iwanow w ostatnich sezonach juz sie tak nie nastawia na Flandrię i Roubaix. Nie wystawiaja Ignatiewa, ktory z dobrej strony pokazal sie we Flandrii.

LAMPRE - FARNESE (Hondo, Bernucci- o ile go dopuszcza)

LIQUIGAS-DOIMO (Oss, Quinziato, Kuczynski, Willems)

Jest tez Sagan i znany z tras TdP- Guarnieri.

OMEGA PHARMA - LOTTO (Hoste, van Avermaet)

Gilbert odpuszcza kosztem przygotowan do wiadomego tryptyku w drugiej polowie miesiaca.

QUICK STEP CYCLING TEAM (Boonen, Chavanel, Devolder, Hulsmans, Weylandt)

RABOBANK (Boom, Langeveld, Tjallingii)

Nuyens ewidentnie sie posypał po przejsciu do Rabobanku, nie ma go w skladzie.

SAUR-SOJASUN (Casper)

SKIL-SHIMANO (Veelers)

TEAM SAXO BANK (Cancellara, Breschel, Hoj, O’Grady, Klostergaard)

TEAM HTC - COLUMBIA (Eisel, Sieberg, Goss)

TEAM MILRAM (Sentjens, Terpstra, Knaven)

TEAM RADIOSHACK (Rosseler, Vaitkus, Popowicz)

TEAM SKY (Flecha, Boasson Hagen, Arvesen, Thomas)

VACANSOLEIL PRO CYCLING TEAM (Leukemans, Westra)

***** - Cancellara, Boonen
**** - Flecha, Pozzato, Breschel, Leukemans
*** - Hoste, Hincapie, Hushovd, Hammond, Eisel, Rosseler, Quinziato
** - Paolini, Chavanel, Guesdon, Hutarowicz, Offredo, Maaskant, van Summeren, Millar, Farrar, O’Grady, Oss, Langeveld, Boom

  • reszta z nawiasow

#2

Nie wiadomo jak forma Pozzato i van Summerena ostatnio nie pokazywali się z dobrej strony no ale jest płasko!!! więc trzeba ich brać pod uwagę.


#3

No niestety nie dopuścili, a nawet zawiesili.


#4

Nie znalazłem informacji na temat pogody jaka towarzyszy kolarzom. Ładnie mają, czy tak jak u nas?

Pozzatto cały na czarno, raczej nie ze względu na żałobę, przecież to modniś.

Najwyżej sklasyfikowany Włoch (Modniś?) otrzyma specjalne wyróżnienie od organizatorów wyścigu na cześć Franco Balleriniego, który wygrywał P-R dwa razy, a w 2001 roku zakończył tym wyścigiem karierę (?). Fajnie by było, gdyby najlepszy Włoch był najlepszy ze wszystkich, to dopiero uczczenie pamięci mistrza.

EDIT:

Znalazłem:

it is sunny, 10 degrees C, Cold wind NNE - likely headwind for the riders.


#5

przykro ze Cancellara nie wymienił w gronie faworytów Matti Breschela pewnie za ten wywiad mattiego na mecie Ronde :wink:

video.eurosport.pl/kolarstwo/par … ideo.shtml


#6

A to dziś komentarza nie będzie?


#7

Ignatiew jednak nie tylko jest na liscie, ale i znowu ucieka.
Saxo Bank podobnie jak rok temu- poslali Klostergaarda.
A Sapa znowu na koncu. Jedzie z opaska.

Niebawem Arenberg.


#8

Jeszcze raz zapytam. Czy tylko ja nie mam komentarza na eurosport?


#9

w ramach zaloby nie ma polskiego komentarza na eurosporcie (sic!)


#10

No właśnie na to wychodzi. Trudno, damy radę.


#11

Dziwnie tak bez Pana Jarońskiego :wink:
Ale przynajmniej nikt nie będzie mówił, że komentarz był tragiczny :slight_smile:

pzdr


#12

Ja sobie włączyłem na angielski .Wielki Pech Garminu.


#13

No, szkoda Van Summerena. Kto tam jeszcze od nich leżał, bo nie usłyszałem?


#14

Ja czekałem głównie na pare. A P-R zawsze się równało J&W. No nic. Lasek wydaje się przejechany bez większej walki. Rok temu był większy młyn.


#15

Fakt, rok temu było ciekawiej, teraz grupa faworytów pojawiła się na chwilę i tyle. Obecnie znów Saxo Bank na czele, być może wreszcie zaczną jakąś rzeźnię.

O, Devolder miał kłopoty z rowerem, ale raczej dojdzie.

Też uważam, że Piekło Północy bez duetu Jaroński & Wyrzykowski jednak traci swój urok w pewnym stopniu :frowning:


#16

Ale stypa. Mimo ze Cancellara z Boonenem dyktowali tempo w Arenbergu, nie stalo sie doslownie nic. Ba, z Arenbergu wyjechalo wiecej kolarzy niz bylo w peletonie na 100 kilometrow przed meta.
Przynajmniej widzielismy kto sie dobrze czuje, ale selekcji zadnej.


#17

Cancellara to jest robot ! Jak już ruszy to nikt i nic go nie zatrzyma. To na pewno nie ostatni klasyk jaki w tym roku wygra…


#18

Cyborg, Robot… Nie ma mocnych :wink:

Z kolei daleko Devolder… Przegapiłem trochę wyścigu. Co się z nim stało?


#19

Cancellara mowi, ze w przyszlym roku Liege i Lombardia, ale takie Amstel Gold Race moglby spokojnie juz w tym roku łyknac. Jedyna przeszkoda to konflikt interesow w druzynie, bo Schlecki tradycyjnie chca w nadchodzacym tygodniu zwojowac cos dla siebie.


#20

Fabian znów wczoraj pokazał, że jest kolarzem wybitnym, że spokojne można o nim mówić jako o najbardziej klasowym kolarzu ostatnich lat. Wielki zawodnik, wczoraj zniszczył wszystkich podobnie jak tydzień temu. Jego odjazd był piękny, inni tylko mogli spoglądać jak Szwajcar w mgnieniu oka im odjeżdża. Dla mnie Cancellara to jest ikona współczesnego kolarstwa i spełnieniem moich kibicowskich marzeń byłoby, aby ten człowiek wygrał jeszcze kiedyś jakiś wyścig trzytygodniowy.

Gest Leukemansa był świetny, był lepszy niż look Armstronga na Alpe d’Huez. Ten gest pokazał jak reszta peletonu jest bezradna, gdy Fabian jest w formie.

Boonen może i był świetnie przygotowany, ale z Cancellarą i tak by nie dał rady. Próbował wczoraj parokrotnie atakować, ale bez skutku. Fabian z dalszych pozycji do niego spokojnie doskakiwał po kilku chwilach. Nie wiem czy Tomkowi wczoraj już później odechciało się walczyć, że Hushovd i Flecha mu tak odjechali. 5. miejsce to niewątpliwie spora porażka dla Belga. Za rok będzie na pewno chciał się zrewanżować.

Ogólnie wczorajszy wyścig to był wyścig jakiś gestów. Na mecie Flecha ładnie poklaskał Hushovdowi, który wiózł się za nim, a później go bezczelnie wyprzedził. No ale cóż, bywa, co ma powiedzieć Kirienka? :stuck_out_tongue: