Paryż - Roubaix 2019

#93

Swoją drogą kto wie czy Gilbertowi nie pomogło dziś szybkie odpuszczenie tematu tydzień temu. Przy takim ściganiu na wyniszczenie jak dziś, mogło to mieć wpływ. No a ten jego dzisiejszy wczesny ruch bardzo podobny do tego z zeszłego roku, który kompletnie nie wypalił (no i wtedy nie wziął ze sobą nikogo pokroju Politta).

Inny bohater dnia to dla mnie Marco Haller. Powiedziałbym nawet, że to taki cichy bohater wiosny. Taka jazda po straconym sezonie 2018, brawo.

Stuyven może i poprawił sprint (był o tym artykuł na głównej jakoś w styczniu czy w lutym), ale chyba stracił wszystkie inne atuty.

Kueng wreszcie wysoko. Może jednak nie wszystko stracone w byciu nowym Cancellarą :wink:

0 Likes

#96

Warto jeszcze dodać to co zrobił Lampart… po jaka cholerę dociagal Vanmarcke? Gdyby tego quickstep nie wygrał to długo by mu to pamiętano…

0 Likes

#97

Według mnie zrobił bardzo dobrze.

  1. zgubił van Aerta;
  2. zapewnił Gilbertowi wsparcie w momencie potencjalnej konfrontacji w sprincie Gilbert VS Sagan. Bo niby dlaczego miałby zakładać, że Walończyk odczepi Słowaka na kolejnych odcinkach? W każdym razie układ 2/5 był w mojej ocenie bardziej korzystny dla DQS niż 1/3 z Saganem.

Podobno jest to zwycięstwo nr 700 dla Quick-Step od czasu fuzji Domo z Mapei w 2003 :slight_smile:

2 Likes

#98

Ok ale z drugiej strony mieli pewne podium a mogli skończyć z niczym. Wiem ze to było mało prawdopodobne ale jednak.
Tak czy inaczej Lamprt i Asgren to przyszłość guickstepu. Ciekawe czy uda się ich zatrzymać bo patrząc na politykę zespołu to jak tylko ktoś wychyli nosa to się przenosi do innej ekipy😉

0 Likes

#99

Ciężko pomieścić wszystkich talenciaków w DQS, budżet z gumy nie jest i dochodzą ich własne ambicje.

0 Likes

#100

Politt bez wygranej, ale pokusiłbym się o mianowanie najlepszym kolarzem tych 2 niedziel. Przykład jego i Bettiola pokazuje, że warto zwracać uwagę na krótkie czasówki na Paryż-Nicea/Tirreno-Adriatico :wink:

No ale też Stybar i Gilbert wiecznie jeździć nie będą.

0 Likes

#101

Gilbertowi się kończy kontrakt. Lefevere powiedział, że musi mieć wyniki w klasykach żeby go przedłużył. Ale jeżeli Belg rzeczywiście ma być realnym kandydatem do wygrania San Remo to nie wiem czy quickstep to dobry pomysł. Za dużo grzybów w barszczu. Bo ani w sprincie na niego nie pojadą bo jest Viviani a i na solowy atak stawiają na allafilipa. Musi znaleźć ekipę gdzie będzie jedynym liderem.
Poza tym dla niego liczy się już pewnie tylko San Remo.

0 Likes

#102

Przestań mu odpowiadać, ja już od dawna staram się ignorować wpisy tego samozwańczego eksperta od wszystkiego, niestety bardzo brakuje opcji ukrywani wpisów konkretnego użytkownika na tym forum. (a poza tym do dzisiaj nie zostałem przekonany, że nie jest to alter ego Edera).

5 Likes

#103

Panowie a co się stało z szybą w samochodzie Jumbo-Visma? Bo pokazywali w TV ich samochód z wybitą tylnią szybą.

0 Likes

#104

Eder trochę inaczej piszę! Może jednak ma zdolności polonistyczne!:wink:

0 Likes

#105

Chyba Benoot tam wpadł.
Pomysł na 1 samochód techniczny w klasykach wydaje się jednak niegłupi… To, co się tam na trasie działo, to skandal.

0 Likes

#106

No tak. Bardzo fajny wyścig. Myślę, że najlepszy w tym roku. Przebił Gandawa-Wevelgem ze sporym zapasem :wink:

Benoot tam wjechał.

Do CCC zatem. GvA znów z kumplem :wink:

Co do GvA,
w latach 2016-2017 był wielkim kolarzem.
w okresie poprzedzającym rok 2016 był nieprzeciętnie walecznym kolarzem, który atakował zanim robili to zawodnicy z absolutnego TOPu i często nieźle na tym wychodził.
W 2018-2019 nie jest ani jednym ani drugim. Wiadomo, że nie zawsze można być w wielkiej formie, ale jak to się stało, że taki nieszablonowy GvA próbuje atakować w najbardziej oczywistych miejscach, a do tego nie reaguje na akcje zaczepne rywali? Niby GvA - poprzez fakt jak utytułowany jest - znajduje się w trochę w centrum uwagi przy takich grupkach jak mieliśmy dzisiaj czy na OHN w lutym, ale też trudno się oprzeć wrażeniu, że sam się w tym centrum swoją postawą stawia.

0 Likes

#107

Zdaję sobie sprawę że daje się czasem sprowokować, niestety…
Dodam jeszcze że miałem też skojarzenie po tym “nie lubię ciebie” ale nie jestem jakimś lingwistą - profilerem by to stwierdzić :wink:

0 Likes

#108

W końcówce dzisiejszego wyścigu pierwszy raz do mnie dotarło jak bardzo wymęczeni są kolarze na ostatnich kilometrach monumentów. Gdy Vanmarcke miał problemy z rowerem, to Sagan wyglądał jakby zaraz miał się zatrzymać, a i tak dojechał do mety przed grupką, która była wtedy z 25 sekund za nim.

Gilbert mnie zadziwił. Po wygraniu Flandrii była mowa o tym, że chciałby skompletować wszystkie monumenty i powiem szczerze, że nie bardzo wierzyłem, że w tak podeszłym wieku uda mu się jeszcze wygrać P-R. Wydawało mi się, że to nie wyścig w jego typie i że nie jest już w tym momencie kariery aż tak dobry, żeby to przezwyciężyć (już chyba bardziej wierzyłem w Wigginsa), szczególnie, że jest już w wieku w którym mało który kolarz utrzymuje się na topie w specjalności, w której brylował przez całą karierę, a co dopiero być w stanie przekwalifikować się i wygrać jeden z największych wyścigów w kalendarzu, w którym się nigdy wcześniej nie miało sukcesów. Brawo.

Fajnie, że Langeveld w top10, bo byłoby to trochę niesprawiedliwe, gdyby z tak dobrą formą na wiosnę nie zmieścił się w dziesiątce żadnego klasyku. Dla Vanmarcke może 4 miejsce nie wydaje się super rezultatem, ale to jednak jego najlepszy wynik w monumencie od 2016, więc myślę, że może odetchnąć z ulgą, że udało się coś tej wiosny wywalczyć po tych problemach z kolanem po kraksie w E3. Jednak patrząc na to, jak EF jechało na pierwszych 150 kilometrach, to mieli sporo szczęścia, że skończyli z dwoma kolarzami w dziesiątce. W pewnym momencie byłem gotów obstawiać, że nie będą mieli żadnego w trzydziestce. :stuck_out_tongue: Ale Bettiol z Langeveldem też tak chyba we Flandrii jechali. Ciekawe, czy to jakaś przemyślana taktyka wleczenia się z tyłu przez 2/3 wyścigu i oszczędzania sił na końcówkę. W każdym razie mieli szczęście, że ciągle się wszystko zjeżdżało gdy byli nie w tym miejscu, co trzeba.

Największa niespodzianka jeśli chodzi o obecność w szerokiej czołówce- Siskevicius. Aż przejrzałem sobie jego rezultaty na PCS, ale chyba nic ciekawego nie przegapiłem. :smiley:

1 Like

#109

Jescze z ciekawostek.
Politt jest 12 lat młodszy od Gilberta, ale więcej razy startował w P-R.

3 Belgów w top4. Nie mieliśmy takiej sytuacji od 1997.

No i Phinney DNF. Myślicie, że to już koniec kariery?

0 Likes

#110

Właśnie przeczytałem na twitterze, że Vanmarcke wierzył, że miał nogi, żeby włączyć się do walki o wygraną, ale przez problemy z przerzutką za długo jechał na złym przełożeniu, co go wymęczyło, uhh. :frowning:

0 Likes

#111

Phinney dziś miał pecha. Złapał gume(albo jakiś poważniejszy defekt) a samochód techniczy EF go nie zauważył i pojechał dalej. Wyścig skończony.
Jeszcze bym go całkowicie nie skreślał, Roubaix bywa przewrotne.

0 Likes

#112

Ja już za bardzo w Phinneya nie wierzę. Dacie wiarę, że nie skończył żadnej indywidualnej czasówki w top10 przez ostatnie 2,5 roku? Zeszłoroczne Paryż-Roubaix wygląda trochę jak anomalia. Normalnie nie przyjeżdża klasyków nawet w pierwszej setce (chyba, że Scheldeprijs). To chyba nie kwestia tej kontuzji, tylko w EF nie umieją z niego za dużo wykrzesać, bo ostatni rok w BMC aż taki słaby nie był.

Mam nadzieję, ze Vaughters go nie zabierze w tym roku na TdF (a widnieje na prowizorycznej liście PCS), bo są lepsi w zespole. Nawet taki Tom Scully bardziej na to zasługuje. Myślę też, że nie powinien z nim przedłużać kontraktu, ale się zastanawiam, czy jednak względy marketingowe i sentymenty nie przeważą. :thinking:

0 Likes

#113

O pechowym wyścigu może mówić Kristoff. W tym przypadku chodzi o coś więcej.
Phinney rozważał w ubiegłym roku koniec kariery, ale wyszło mu P-R, więc postanowił dać sobie szansę. Ciekawe, jak będzie tym razem.

Biorąc pod uwagę, jak bardzo zmienił podejście od tej nieszczęsnej kraksy i dłuższej przerwy, nie zdziwiłbym się, gdyby to rzeczywiście już był koniec.

0 Likes

#114

Z takich ciekawych rzeczy to Belg startując w Piekle w tym roku wyszedł na pierwsze miejsce w startach w monumentach. Ma 54 wyprzedził Kellego, Tossato i Van der Poela (ojca Mathieu) którzy maja starty w 53 monumentach. Trzeba jednak zaznaczyć, że Irlandczyk i Holender ukończyli wszystkie w których startowali. Gilbert ukończył 47.
Zawsze czekam na tego potencjalnego kandydata, który będzie walczył o 5 rożnych monumentów. Dzisiaj Mohoric dołączył do grona kolarzy, którzy ukończyli wszystkie monumenty. Na chwile obecną współczynnika miejsc nie ma zbyt imponującego aczkolwiek Gilbert też od czegoś zaczynał. Trzymam kciuki za Słoweńca. Z takich perspektywicznych kolarzy jeszcze Benoot ma wszystkie ukończone. A z bardziej egzotycznych to Ion Izagirre ale jemu raczej nie grozi wygranie wszystkich.

0 Likes