Początek z kolarzówką

Witam wszystkich.
Jestem nowy i od razu przepraszam jeżeli trafiłem w zły dział lub jest już taki temat. Mam kilka pytań. Zacząłem jakiś rok temu jeździć na kolarzówce nie jest to jakiś wymarzony sprzęt ale planuje zmianę na coś lepszego. Kupiłem też na zimę trenażer i ciężko ćwiczę. I mam takie pytanie czy mogę wystartować w jakiś amatorskich wyścigach jakiś zawodach? czy muszę być w jakimś klubie? potrzebny mi jest do tego jakiś specjalistyczny sprzęt? jakie treningi na początek?. Mam 16 lat i chciał bym iść w tym kierunku. Dziękuje z góry za odpowiedz.
Pozdrawiam.

Na początek spokojnie poszukaj jakiejś grupki kolarzy jeżdżącej w danej okolicy której mieszkasz i z nimi pojeździj oni ci wszystko powiedzą, do startów w jakiś amatorskich maratonach itp potrzeba się zapewne tylko zapisać i zapłacić kasę.

I tu jest problem bo w okolicy nie ma ludzi którzy by jeździli jakoś zawodowo widziałem tylko jednego który podobno jest w jakimś klubie ale ciężko go złapać. A nie trzeba jakiś wymogów spełniać żeby wystartować ? Może ktoś zna jakiś klub amatorski w okolicy warszawy żeby potrenować?? A jeszcze jedno mógł by ktoś dać jakieś wskazówki jaki trening i wgl może jakoś link czy coś w tym stylu ?

W okolicach Warszawy nie ma z kim pojeździć? Tam jest tyle ustawek, że z którejkolwiek strony byś nie mieszkał to są grupy. Ośka, Rondo Babka, We Ride - to pierwsze co mi przychodzi do głowy.

Ja tak zrozumiałem, że istnieją m.in. następujące możliwości:

  • maratony szosowe (np. Supermaratony lub Road maraton), bez żadnego wymagania, ani licencji, ani badania lekarskiego, ani ubezpieczenia. Niektóre mają start wspólny, inne start w losowych 10-osobowych grupach.
  • wyścigi dla amatorów, jak np. Tour de Pologne Amatorów lub inne, jak wyżej. Ogólnie mówiąc, wydaje mi się, że “amatorzy” w tym kontekście, w Polsce, znaczy “bez żadnej licencji”.
  • wyścigi kategorii Masters. Tutaj w teorii jest wymagana licencja, ale sam Przewodniczący (?) Komisji Masters Polskiego Związku Kolarstwa potwierdził, że to sami organizatorzy wyścigów mogą pozwolić ludziom bez licencji uczestniczyć w wyścigu, i że zwykle tak jest. Wyjątkiem stanowią Mistrzostwa Polski. Masters to kolarze, którzy mają 30 lub więcej lat, ale jest też kategoria ‘Cyklosport’, dla tych, którzy mają 18-29 lat.

Jeśli jesteś nowy, nie polecam od razu wyścigów Masters, gdzie prędkości są wysokie i trzeba umieć się zachowywać bezpiecznie w peletonie. Polecam znaleźć wspólne treningi w twoich okolicach i potem próbować swoich sił w maratonach szosowych. Żeby znaleźć te wspólne treningi, polecam inne fora lub Facebook. Z innej beczki Strava ci pokazuje najpopularniejsze segmenty i trasy.

A co do treningu, jak jesteś początkującym, starczy… pedałować. Im więcej czasu spędzisz na rowerze, tym lepiej będzie, choć nie przesadzając, inaczej się przetrenujesz, rozchorujesz lub dostaniesz kontuzję. Początkujący rowerzysta często jeździ stałą prędkością - mocno, ale nie zbyt mocno. Próbuj za to jeździć i bardzo wolno i (ale na początku rzadko) dość szybko. Nie myśl o średniej prędkości całego treningu, i nie wracaj do domu wyczerpany po każdym treningu.

Masz 16 lat. Pamiętaj że do czasu ukończenia 18 roku życia startując jako amator musisz mieć podpisane oświadczenie - zgodę na start osoby niepełnoletniej. Takie oświadczenie podpisują rodzice lub prawni opiekunowie. Oświadczenia z reguły zamieszczają organizatorzy na swoich stronach.

Popieram to co mówią koledzy. Najlepiej najpierw z kimś pojeździć, potrenować a później myśleć o startach w wyścigach takich czy innych. Nie napalaj się zaraz na starty bo często jest tam ostre tempo, startują ludzie którzy robią sporo km w sezonie i możesz się szybko zniechęcić. No i z reguły udział w imprezach jest płatny np Ślężański Mnich 2014 w Sobótce kosztował 50-70 zł za przejechanie trasy 17 lub 34 km.