Polskie Kolarstwo


#321

Jeżeli wszystko mają na poziomie prezentowanych umiejętności władania językiem ojczystym i zasadami pisowni, to ciężko wróżyć im sukcesy na wyższym poziomie.

Jakoś nigdy nie mieli dobrego PR, więc ich istnienie lub nie, jest dla mnie kompletnie obojętne.


#322

??!
Sens istnienia drużyny kolarskiej zależy od PR? Nie rozumiem.

Cóż, pan Banaszek jest jaki jest. Ale na pewno jego drużyna stanowiła jakąś konkurencje dla CCC i przyjezdnych na najważniejszych polskich wyścigach. I dużo wygrywali tych mniej ważnych.

Byli zauważalną siłą w mizernym polskim peletonie.

Jeśli nie będzie BDC, nie wiadomo czy będzie Mexller, to kto będzie się ścigał w Polsce? Ilu kolarzy będzie stawać na liniach startu, trzydziestu?

Dla mnie zakończenie działalności BDC to zła wiadomość. I dla całego polskiego kolarstwa też. Bez względu na ich pijar. Bo drużyny z licencją Continental też są ważne. W nich często zaczynają przygodę z prawdziwym kolarstwem post-juniorzy. One dają motywacje organizatorom wyścigów.
I szczególnie teraz, gdy wydawałoby się mamy boom na kolarstwo, powinny się rozwijać. A jeśli tak nie jest, to trzeba się zacząć poważnie martwić.


#323

Jakiś rok temu Banaszek w telewizorze mówił, że za parę lat będzie chciał startować z tą ekipą w Tourze…


#324

Już z BDC mówił, że wystartuje w Tourze, wspólnie z swoim synem. Kibicuję mu, ale niech nie rzuca słów na wiatr.


#325

Przeczytajcie wywiad z Karolem Domagalskim, który opowiedział mi między innymi o swojej nowej drużynie, Vuelcie, polskim kolarstwie, trenerze Zbigniewie Klęku i swoich początkach.
wielkitur.blogspot.com/2015/01/k … h-gac.html


#326

Dokładam kolejny ciekawy wywiad :smiley: Paulina Brzeźna-Bentkowska to według PZKol najlepsza polska zawodniczka 2014 roku. Przeczytajcie rozmowę z zawodniczką. Napiszcie, co o niej sądzicie i czy zgadzacie się z werdyktem związku. :slight_smile:
wielkitur.blogspot.com/2015/01/p … k-sie.html


#327

rowery.org/2015/02/14/pkn-orlen- … activejet/

Świetna wiadomość, Orlen jak już w coś wchodzi to nie z groszami i oby też tak było tym razem.


#328

oby!


#329

Plotka się sprawdza. Zagadka pierwszego dużego sponsora wyjaśniona. Czekamy teraz, kto jest tym drugim? :slight_smile:


#330

Kolejne kapitalne wieści, jeszcze niedługo będziemy mieli dwie nasze drużyny w WT :wink:

pb.pl/4016694,39658,ccc-bedz … wo-szosowe


#331

Jeszcze niech tylko polskie drużyny zaczną łapać się do piłkarskiej LM i okaże się że faktycznie “przyszło nowe” dla polskiego sportu. Fajnie :slight_smile:


#332

Dorzucam jeszcze jeden fajny wywiad, który udało mi się zrealizować. Tym razem porozmawiałem z Bartoszem Huzarskim:
wielkitur.blogspot.com/2015/03/b … .html#more


#333

Ten wywiad dzisiaj robi furorę w portalach społecznościowych, nawet nie zauważyłem, że to od twojego blogu!

Jedyna uwaga, ten link nie zaczyna się od początku wywiadu, lecz od drugiego pytania (musi być to #more).


#334

http://eurosport.onet.pl/kolarstwo/kolarskie-mistrzostwa-swiata-w-zakopanem-burmistrz-nie-wyklucza/wqxg2w
Burmistrz Zakopanego podobno przychylnie nastawiony do kwestii organizacji w Polsce szosowych MŚ.
Widać, że coś się zaczyna dziać w temacie. Pytanie tylko, czy nie lepiej (i korzystniej) byłoby ściągnąć do nas któryś z wielkich tourów.


#335

Majka awizowany na Romandię… Może tak było planowane od początku, ale dopiero teraz zdałem sobie sprawe, że w efekcie pojedzie/pojechał wiosną: Oman, PN, Katalonię, Baski, częściowo Ardeny i Romandię… Żaden z kolarzy z czołówki nie zaserwował sobie tak bogatego i trudnego menu. Czy dla kolarza celującego w 2 GT w tym sezonie to nie za dużo ? Tym bardziej, że wyników brak. Coś czuję, że na Vueltę to Rafał przyjedzie ledwo żywy i starczy sił na pierwszy tydzień. Obym się mylił.


#336

czy ja wiem…
Dni wyścigowe:
Majka - 24 + LBL i Romandia
Rolland - 35 + LBL
Porte - 32
Kwiatkowski - 30 + LBL
Pinot - 28 + Romandia
Pozzovivo - 25 + LBL
Quintana - 23 +LBL i Romandie

Jak widać, kilku zawodników ma więcej w nogach od Majki, a Quintana który przeważnie znika na długo ma tylko jeden dzień wyścigowy mniej od Rafała.
Ja tam wierzę, że Majka pierwszy( i jedyny ) w roku szczyt formy przygotuje na 2/3 tydzień Touru. Potem odpoczynek, pewnie krótki obóz wysokogórski i pojedzie na dwutygodniową + ITT Vueltę :slight_smile:


#337

Ok, nie liczyłem każdego dnia wyścigowego, ale zauważ, że Rollanda, Porte i Kwiatka można skreślić z tego porównania, bo nie wystartują we Vuelcie. Pozzovivo celuje w Giro a potem długa przerwa, dużo dłuższa niż Majki, przed Vueltą. Zostaja Quintana i Pinot, ale obaj mają w pierwszej kolejności dobrze pojechac TDF a jak coś zostanie pod nogą to jeszcze Vueltę. Myślę, że Rafał ma trochę inny plan :wink:

Poza tym, są wyścigi i Wyścigi. Quintana nie jechał Katalonii, Pinot ani Katalonii ani Ardenów, to trochę inna sytuacja niż Majki. Zresztą, wspomniani Panowie jak już jadą to po wynik , widać w tym jakiś pomysł i budowanie formy. U Rafała tego nie widać, jeździ po kolei każdy duży wyścig tej wiosny i absolutnie nic z tego nie wynika.


#338

Tak sobie oglądam zdjęcia i relacje video z tegorocznych startów CCC Sprandi Polkowice i dochodzę do wniosku, że to bardzo oldschoolowa ekipa;) Większość zawodników jeździ bez pomiaru mocy, a niektórzy nawet w ogóle licznika nie używają. Biorąc pod uwagę wyniki polskiej grupy to należy docenić umiejętność jazdy “na czuja”. Ciekawe czy to tylko na wyścigach czy na treningach również.


#339

A mnie śmieszy ta cała “cyfryzacja” kolarska i uważam że jest mocno przereklamowana. Firmy produkujące to całe ustrojstwo zrobiły kawał dobrej roboty piarowej, by wmówić (nawet amatorom) że tylko dzięki “okablowaniu” całego roweru będą mogli efektywnie jeździć i ci po jakimś czasie w to uwierzyli przy sporym wsparciu sponsorowanych przez nich ekip (duża w tym zasługa SKY). A CCC? To ekipa na tyle wiekowa, że wątpię by takie gadżety (bo tak trzeba je nazwać) są im potrzebne do efektywnej jazdy, taki np. Rebellin pewnie zaczynał jeszcze na jakichś stalowych ramach, a jazda “na czuja” to lata doświadczenia na szosie, której cyferki na mierniku mocy czy rowerowym komputerku w życiu nie zastąpią.


#340

Ja natomiast uważam, że nie korzystanie ze zdobyczy techniki w zawodowym kolarstwie, gdzie o zwycięstwie decydują sekundy lub ich ułamki to po prostu strzelanie sobie w stopę. Trening na czuja nigdy nie będzie lepszy od przemyślanego treningu z pomiarem mocy. Taką mamy obecnie rzeczywistość.