Prośba o pomoc w wyborze roweru szosowego (do 4500)


#1

Witam,
przymierzam się do zakupu roweru szosowego. Maksymalnie mogę wydać 4500 zł. Z moich obserwacji wynika że w tej cenie mogę otrzymać rower niezłej marki na aluminiowej ramie i osprzęcie Tiagra lub sporadycznie Shimano 105. Znalazłem jednak przecenę na rower Merida Scultura 904-COM, model 2009 z karbonową ramą i osprzętem Shimano 105. Teoretycznie jest to rower o klasę wyższy od np. Specialized Alezz Sport, Lapierre Audacio 400, Cannondale CAAD 8 Tiagra, Centurion Hyperdrive 2000 Corratec, Dolomiti Tiagra lub Cube Peloton, itd…

Dodam, że jestem amatorem, rocznie przejeżdżam ok 5000 km. Słyszałem niezbyt pochlebne opinie na temat karbonu w tańszych rowerach, stąd moja prośba o pomoc w wyborze: czy kupić wspomnianą Meridę, czy rower z ramą aluminiową (jeśli alu to jaki).

Oto link do Merida Scultura 904-COM:
bikekatalog.pl/2010/rowery/1 … a.904-COM/


#2

Wszystko jest kwestią jak bardzo lubisz się “bawić” sprzętem i ile masz cierpliwości. (oraz, czy zależy ci na sprzęcie nowym). Jeśli sporo, to polecam przeczesywać sukcesywnie Allegro i ebay.de.
Np. allegro.pl/grupa-shimano-dura-ac … 65906.html
Np. ja na niemieckim ebay’u kupiłem niemal mennicze klamki i korby Dura-Ace 7800 w cenie (klamki+korby+transport!) 800 PLN.
Np. nie raz i nie dwa przemykały “nieśmiertelne” TREKi OCLV w niezłym stanie po około 1000 PLN (sam mam takiego).

Przy odrobinie cierpliwości za około 5000 PLN złożysz na fajnej ramie, osprzęcie Dura-Ace i kołach znośnych.
Jeśli się znasz i nie boisz używanych, to koło 5000-6000 PLN można kupić coś używanego, ale w przyzwoitym stanie i z najwyższej półki.
Więc z tą Tiagrą i ramą alu za 4500 PLN to nie polecałbym…


#3

Ja mam Scotta rower na Tiagrze z ramą w karbonie scott.pl/product.php?id_cat=240&id_prod=1333 polecam.
w sumie to nie polecam bo pojawi się nowa kolekcja jezeli chodzi o nowości ceny spadną więc zime bym przeczekał.


#4

Tiagra i alurama to np. wspomniany Spec Allez Comp, którego nabyłem właśnie na Allegro jesienią 2008 r za… 1700 zł (wliczając koszt przesyłki). Rower “powystawowy”, stan bdb, by nie powiedzieć idealny, trzy drobniutkie ryski na ramie (o czym sprzedawca od razu wspominał). Rower wymagał jedynie przestawienia linek hamulcowych, bo przywieziony z Wlk. Brytanii. Przypadkowo jednak sprzedawca zamontował koła od innego roweru - zamiast kasety 9-rz. Tiagra była 10-rz. 105 (nówka). Kupiłem “9”, sprzedałem “10” i jeszcze parę groszy zostało.
Ale, ale… Sprzedawca był bardzo konkretny, rzetelny, dostępny pod telefonem, przesłał dokładne zdjęcia itd. To bardzo ważne, wcześniej dzwoniłem do gościa, który oferował trzy rowery ale już ich zdjęcia wzbudziły moje podejrzenia (sprzęt przechowywany w skandalicznych warunkach). W rozmowie zaś facet nie potrafił na ich temat nic powiedzieć.
Podsumowując - na Allegro, przy odrobinie szczęścia i ostrożności - można kupić porządny sprzęt za miłą cenę.

Parę miesięcy później narzeczona kupiła rower dla siebie. Bianchi na Sorze za bodajże 1800 zł. Nówka, oczywiście.


#5

ale wy macie dobre zakupy. Trochę Wam zazdroszczę. Również zastanawiam się nad zmianą. Jednak jak to się u mnie dzieje, wszystko powoli. Na razie walczę z moim Cilo i rysami na ramie.