przełaj zielona góra


#1

:arrow_right: pk
lubuska


#2

Gratuluję zwycięstwa Darkowi Baranowskiemu. Szkoda, że brało udział w wyścigu tylko 27 zawodników. Jak na polskie kolarstwo to stanowczo za mało. Wydaje mi się, że ekipy nie za bardzo chcą startować w tym wyścigu. Wolą znacznie lepsze imprezy, a szkoda.


#3

30/31 sierpień :arrow_right: cuprum cup


#4

Krzysztof Jeżowski liderem po 1 etapie wyniki


#5

Troche spostrzeżeń z trasy.
Lubin - sobota. Trasa prosta, szeroka droga przedzielona na pół, agrawka, jeden koniec na wiadukcie.
CCC pilnowało zabawy, na początku finiszował Jeżowski, raz finiszował Szaniawski, po tłustym ktoś odjeżdzał i zbieram punkty na zwykłych, a na kolejne tłuste już znowu jechali wszyscy, choć nie zawsze. Takie wykorzystanie rozluźniania po finiszu wykorzystywali dwukrotnie Łukasz Bodnar i Bartek Matysiak samotnie prowadząc przez kilka rund. Z peletonu wyraźnie najszybszy był Ukrainiec Meltuszenko, tylko nie zawsze walczył, a ten bezpośredni pojedynek z Jeżowskim co przegrał, to przez to, że puścił korby, bo myślał, że już i tak wjedzie pierwszy, pewnie nie widział Jężowskiego. Nie obyło się bez kraks, w jeden ucierpiała dwójka z CCC i m.in. Mateusz Komar, który zrezygnował z dalszej jazdy. Reklamy zawieszone na barierkach podwiało i zcięło początek grupy, stąd kolarze CCC. Defekt zaliczył później też Metluszenko, przez co nie mógł punktować na kilku następnych kółkach. Z Mroza pokazywali się Huzarski i Witecki, Rutkiewicz zszedł z trasy. Miała miejsce też ciekawa sytuacja, która może zmieniła taktyke CCC. Zawiązał się kilkuosobowy, groźno odjazd z Kiendysiem. CCC odpuściło. Jednak przy wjeździe na kreske okazało się, że… Kiendyś zaczyna tracić dystans. Zebrało się znowu CCC i od tego czasu Kiendyś pracował dla Jeżowskiego. Na ostatnich kółkach, kiedy Jeżowski prowadził, puścili kilkuosobowy odjazd m.in. z Marcinem Sapą, czym zapewnili sobie zwycięstwo, bo czołówka zabierała punkty.
Po etapie było małe zamieszanie z zakwaterowaniem na zasadzie: “kto pierwszy ten lepszy”. Ośrodek zastępczy organizował wesele. Wszystko skończyło się OK. (Dot. Chocianowa)
W sobotę nie było kontroli antydopingowej.

Niedziela - Polkowice. Trasa bardziej techniczna, kręta, z gorszą nawierchnią, wystającymi studzienkami, kostką brukową, 1100 m.
Od startu ostro zaczęli kolarze CCC, rozkręcali jak na torze, ustawili się i ciągnęli kilka kółek uszczuplając peleton. W międzyczasie punktował Krzystof Jeżowski. Następnie wyłoniła się kilku/kilkunastoosoba ucieczka, w której kręcili Kiendyś i Jeżowski. Na czele grupy było wciąż pomarańczowo. Po kilku rundach z ucieczki zaatakowała dwójka - Rutkiewicz i Kiendyś, drugi wyraźnie świeższy. Pozostałych kolarzy, mimo prób kontrataku, wchłonęła grupa. Wcześniej zdążyli zebrać torchę punktów Litwini z ekipy Ułan i Marek Cichosz z Legii. Długą część dystansu sytuacja nie zmieniała się, a dwójka powiększała przewagę. Wreszcie grupa zaczęła ich doganiać, kiedy mieli ich w zasięgu wzroku do ataku ruszył Yuri Metluszenko, szybko dochodząc rywali, ale nikt nie chciał go puścić. Wygrał następne punktowane okrążenie i znowu jechała cała grupa. Do końca kryterium sytuacja się zasadniczo nie zmieniała, kolarze próbowali odjechać, jednak bez większego powodzenia. Swój dorobek punktowy zdążył powiększyć jeszcze Jeżowski, który na tym etapie miał już zapewniony triumf w całym Criterium Cup. Znowu aktywny był Bartek Matysiak. W niedziele na stracie nie było zawodników z DHLa. Do kontroli dopingowej poproszono dwóch pierwszych kolarzy i trzeciego, wylosowanego.

W tym roku nie było takiej dominacji CCC jak w roku poprzednim, jednak konsekwentną drużynową jazdą ponownie w ich szeregi powędrowała nagroda główna - Skoda Fabia. Żadna inna ekipa nie pokazała się z tej strony, no może Amore&Vita, ale ich było tylko trzech.

Speaker mówił, że zawody były najlepiej nagradzanymi w Polsce. Nagroda główna to Skoda Fabia, trochę pieniędzy, a oprócz tego każdy punkt z kryterium to 30 euro. W sobotę w TVP Wrocław była okrojona relacja, w niedziele obszerna retransmisja.

No i jeszcze mała ciekawostka: w sobotę rozkładano duży telebim, zaczęto jeszcze przed startem, a na kilka kółek do mety go wciągnięto na odpowiednią wysokość, jednak nie zdążono go uruchomić nim wyścig się zakończył. Chyba, że przygotowywali go na później, tylko na co?


#6

5 wrzesień, wyścig winobraniowy zielona góra - kryterium; poniżej wyniki na szybko, relację wrzucę w sobotę, skrótowo: całkowita dominacja mroza
1.janiaczyk
2.pawlak
3.radosz
4.rutkiewicz
5.huzarski

pod tym linkiem wywiad z jeżowskim, który w zielonej był szósty


#7

II “Piekło Przytoku” :arrow_right:
lubuska
filmiki z ubiegłego roku
one
two
three


#8

kolarstwo-zachodniopomorskie.org/?co=file&id=33

W piątek wyścig winobraniowy, ciekawe kto będzie z elity?


#9

winobranie 2009, wyniki na szybko, jutro dłuższa relacja:
1.kiendyś (ccc)
2.charucki (legia)
3.detko (dhl)