Rafał Majka


#81

Ciężko jednoznacznie stwierdzić. W tamtym sezonie Majka nie wydawał się słaby fizycznie tylko … wiadomo co mu nie służyło a z TdF wyleciał szybko. W tym roku też trochę pechowo dołuje na TdF ale też zupełnie inna jest sytuacja w generalce. W zasadzie nie było po co się spinać.
Trzeba jeszcze trochę poczekać. Zobaczymy co Rafał pokaże na Vuelcie (czym miałby mu tam Buchmann przeszkadzać?) no i na MŚ.
Tak czy siak dopóki będzie jeździć Sky to nie tylko o nim będzie można pisać że coś nie wypaliło, nie zaskoczyło itd.


#82

Jeśli te plotki o przejściu z Bora do nowego CCC okażą się faktem to wątpliwe by postawili na Vulecie na Majkę a nie na Buchmanna, jak zresztą zapowiadali.


#83

To oczywiście czyste gdybanie i teza nie podparta niczym, ale mam wrażenie, że w sukcesie w tegorocznym Tourze przeszkodziło coś więcej niż kraksa na etapie do Roubaix. Napisałem, że ten Tour był klapą po drugiem górskim etapie, kiedy było już pewne, że Rafał nie powalczy o wysokie (czyli szóste bądź wyższe) miejsce w GC. Nawet jakby wygrał tu etap to wiele nie zmieni, bo on już etapy z ucieczek wygrywał. Kolejna wygrana będzie wielkim sukcesem, ale tak naprawdę trzy czy cztery etapy to nie ma aż tak wielkiego, przełomowego znaczenia (jakie by miało wysokie miejsce w GC albo, dla porównania, wygranie etapu przez Kwiatka).

Problem Rafała jest jeszcze inny. On jest po prostu zbyt dobry na jazdę po etapy. Jeszcze nie teraz, jeszcze nie w tym wieku. Niewiele ucieczek w ostatnich latach na GT było poza zasięgiem Rafała. Pod górę w ogóle jest na samym topie wśród tzw uciekinierów. Jest u szczytu swojej fizycznej dyspozycji i nie sposób wyobrazić sobie by tak dobry kolarz za cel stawiał wygranie etapu. Z drugiej strony jeśli jazda po GC w jakimś stopniu mu przeszkadza bądź nie pasuje jego charakterystyce to ma ciężki orzech do zgryzienia. Może jako lider CCC powinien skupić się na tygodniówkach choć raz ? Paryż Nicea, Katalonia, Ardeny. Bez presji i bez skupiania się w 100% na GT. Jeszcze ma czas na eksperymenty, ale jak dostanie kontrakt na 3 lata to może to być jego ostatni wielki kontrakt.


#84

Sky to Sky.
Ale przecież nei mówimy o pokonywaniu frooma, Thomasa czy nawet Bernala, ale o solidne przejechanie Wielkiego Touru.
Przecież to nie powinno byc poza zasięgiem Rafała.
Jesli Pozzovivo, Bennett i Oomen, albo Woods, Zakarin i Keldermann potrafili się w ostatnich dwóch GT załapać na wysokich miejscach, to są one i w zasięgu Rafała.

Pisałem o Gesinku - był dobry, ale przestało iść. Frustrował się i jak pisze Zbig - miał problem natury psychicznej.

Stąd pytanie o Rafała - czy to też problem natury psychicznej?
Już było 3 miejsce w Wielkim Tourze, już miał być przełom, a tu nie idzie i nie idzie i niby forma jest, a jednak frustracja pewnie coraz większa z każdym kolejnym wystepem.


#85

Wydaję się ze za czasów Riisa to szło w dobrym kierunku, potem w 2015 jeszcze siłą rozpędu był ten sukces na Vuelcie.
Dużo zależy do jakiej ekipy się trafi i pod czyją opiekę. Kwiatek naprawdę dobrą szkołę dostał w QS. Niby są opinie że w QS jest taka rodzinna atmosfera ale chyba nie dotyczy to presji jaka zawsze mam wrażenie tam była na wynik. Pamiętam taki filmik z życia ekipy i fragment z jednym z DSów Brian Holmem min. z zawodnikami przed i po wyścigu, wyglądało to jakby się wybierali na wojnę a nie na wyścig kolarski i po wyścigu też kilka ostrych słów poleciało. Zresztą Patrick Lefevere też nie należy to spokojnych. Trzeba też przyznać że w QS oprócz tej presji to potrafią zmotywować swoich zawodników jak w żadnym innym chyba zespole.
W Bora skupiają się od 2017 na Saganie reszta jest dodatkiem, w Tinkoff było na odwrót Sagan był ważny i sporo kosztował ale był dodatkiem do Contadora i głównego celu jakim było wygrywanie GT.


#86

Jednak chyba za bardzo generalizujemy. Według mnie ciężko mówić o regresie Majki, skoro jednak rok temu był w dobrej formie fizycznej a jak w tym roku to się okaże. Nie możemy mówić że problem Rafała leży (w tym sezonie) w psychice gdyż póki co nie było możliwości by to sprawdzić. Generalka odjechała i nie ma co narzekać że zdobycie etapu to pryszcz. Według mnie wcale nie pryszcz. Z pewnością jest i będzie konkurencja na tych kilku etapach. Jeśli Rafał faktycznie jest mocny (przynajmniej na tych nie walczących w generalce) to dzisiaj świetna okazja by coś pokazać. I że ma się nogę. I że ma się głowę by wykorzystać nogę.
Okazja lepsza nawet niż generalka gdyż tam Majka miał za zadanie jedynie trzymać koło. A tu będzie musiał zrobić coś więcej.
Dlatego zdobycie etapu według mnie nie będzie małą rzeczą.

A poza tym to nawet taki Sagan jeszcze niedawno miał być taki niedorobiony. Bez monumentu, mistrz 2 miejsc a Kwiato to lepszy niż on. A teraz? Role się odwróciły. Nie ważne czy Majka ma teraz gorszy okres, ważne by wyciągnął wnioski. Fajnie też byłoby gdyby zawalczył na Vuelcie jako drugi lider.
Niech się zmierzy z Buchmannem…


#87

A Kwiato? Nie ten wątek, ale zrypał sprawę, i chyba nie chodziło o kasę. Bo jeśli chciał być klasykowcem, to przecież był w najlepszej drużynie świata.


#88

Nie chcę tworzyć teorii spiskowej, ale można podejrzewać, że z opieką psychologiczną nad zawodnikami (czy też jej brakiem) w Borze rzeczywiście może być coś nie tak… Niby przypadki rożne i wytłumaczalne ale ostatnie lata to::
Leopold Koenig- zawodnik przychodzący jako lider na Tour w ciągu 2 sezonów 29 dni wyścigowych z czego większość to DNS i DNF…Niby kontuzje i polityka, ale przecież wciąż ma obowiązujący kontrakt.
Peter Kennaugh- też mający szanse startów na własne konto, pisze w mediach, że nie ma chęci wychodzić na treningi i praktycznie nie startuje…
Michael Kolar- 25 letni zawodnik nagle dochodzi do wniosku, że rezygnuje bo raczej brak mu talentu…
Czyżby to skupienie.się na gwieździe Petera Sagana jakoś rykoszetem odbijało się na reszcie grupy?Chociaż z drugiej strony grupa młodych, perspektywicznych zawodników jest całkiem spora…


#89

zulu,

ale w zeszłym roku był rzeczywiście w takiej dobrej formie fizycznej?
Skąd to wiemy? Bo wygrał dookoła Słowenii, albo pojechał Kalifornie na takim poziomie, jak Talansky?

Na tourze, na który szykował szczyt formy, już na pierwszym górskim etapie (etap nr 5) stracił czas niemal do wszystkich faworytów.

Może to kwestia przygotowań? Szykowanie formy na tour jakoś nie wychodzi. Gdy się wcześniej szykował na Giro, to mu lepiej szło.

Wreszcie ostatnia sprawa - skoro forma fizyczna jest ok, to dlaczego nie wychodzi? To jest 4 GT z rzędu, gdzie najprawdopodobniej będzie daleko od chocby top 10.
Ja nie krytykuję Rafała. Mnie naprwadę cieszyłyby kolejne zwycięstwa etapowe. Najbardziej na Giro, żeby skompletował skalpy na wszystkich GT.

a tu się w pełni zgadzam. Fajnie byłoby, jakby VaE pojechał i udowodnił, że jest w stanie walczyć przez 3 tygodnie i być może znów na podium stanąć, albo przynajmniej o podium powalczyć - tak, żebym mógł się zadławić tymi rozważaniami, że RM w Grand Tourach nie daje rady i idzie w ślady Holendra.


#90

No własnie: Konrad, Buchmann, czy też wygrywający 3 etapy Giro Bennettt, a także choćby Bodnar osiągający największsy sukces w karierze…


#91

Rafał na Vuelcie nie będzie jechał na generalkę, tylko tak jak od samego początku sezonu było zakładane po etapy, (jak będzie trzeba to też pomóc Buchmannowi), w takiej samej roli zresztą jedzie Formolo.
Wywiad który to potwierdza: https://www.radsport-news.com/sport/sportnews_110675.htm
Forma była przygotowana pod Tour i to tutaj miał walczyć o GC a że się nie udało, to trzeba poczekać do przyszłego sezonu na następną okazję. W Borze widać ewidentny podział ról i każdy zawodnik ma okazję w sezonie pojechać na siebie. Co do Buchmanna to też było wiadome od stycznia że pojedzie Vuelte na lidera z celowym odpuszczeniem Touru,więc to nie jest tak że zdecydowano o tym jakoś miesiąc przed Tourem. Aha i wszystkie znaki na niebie wskazują że Rafał w przyszłym roku będzie jeździł w Borze a nie w CCC (z czego osobiście się cieszę bo jednak uważam że to była mimo wszystko sportowa degradacja).

Jeszcze co do kalendarza Rafała to nie jest tak że był on identyczny jak w poprzednim roku.
Dlaczego ? Bo w 2017 Tour miał być jedynym szczytem formy ( spokojnie pojechane tygodniówki na wiosnę, forma od Liege )
W tym roku szczyt formy miały być dwa, (pierwszy na Tirreno), tak, tak na Tirreno co podkreślali dyrektorzy sportowi i trener. Po Tirreno dłuższa przerwa i ponowne budowanie formy na Tour, dlatego słabsze wyniki w Ardenach, Californii i Słowenii.
I teraz pytanie co nie zatrybiło?, myślę że California i Słowenia to nie jest optymalny kalendarz do budowy formy pod Tour ( zmiana czasowa, mała liczba czasu na obóz wysokogórski między wyścigami), no ale tu dochodzimy do pytania dlaczego taki kalendarz ?,
Po pierwsze sponsorzy: California Specialized, Słowenia-Hansgrohe, dodatkowo do Californii zawsze jeździ Patxi Vila jako DS, no i wspomniana wcześniej kwestia dania szansy jazdy na siebie innym zawodnikom w tygodniówkach, np Daupinhe - Buchmann i miał być jeszcze Kennaugh.

Więc reasumując nie miejmy pretensji do Rafała że nie pojedzie na GC bo naprawdę trudno jest uzyskać w roku trzy szczyty formy. Co do MS i Lombardii jestem sceptyczny bo nie wiem czy to już nie za późno w sezonie pamiętajmy że Majka zaczął sezon w Argentynie.


#92

Niewielu jest tak pozytywnie wypowiadających się w wywiadach zawodników jak Rafał (zwłaszcza jak nie idzie!). Więc psychikę to on ma w porządku. Jeśli już to problem z tolerowaniem rywali na swoim kole :wink:


#93

Taki etap jak wczoraj myślę, że był potrzebny Rafałowi jak i nam kibicom by określić obiektywnie, że Rafał należy do grona najlepszych górali w tej chwili na świecie. Zabrakło nie co wczoraj do zwycięstwa ale jazda Rafała na prawdę na najwyższym poziomie. W końcu urwanie Landy, Bardeta to nie taka prosta sprawa.
Ciekawe czy dowiemy co się stało w drugim tygodniu TDF, być może już nie.
Myślę, że wczorajszą jazdą utwierdził w przekonaniu wiele osób, że warto go jednak zostawić w Borze i zaproponować nowy kontrakt. Pytanie tylko czy sam Rafał będzie tego chciał i czy będzie miał inne lepsze opcje?


#94

Nie miał też jakichś specjalnych problemów ze zjazdami. Szkoda że Roglicz tak pocisnął, bo lepiej moglibyśmy to ocenić. Zobaczyć jak długo utrzymałby się przed grupką.
Wydaje mi się też że nie ma co się specjalnie przejmować że Rafał nie bardzo może w obecnych okolicznościach wygrać GT. Ale jeśliby walczył w generalce i wygrywał z najlepszymi górskie etapy to byłoby już zupełnie wystarczająco. Byłaby to prawdziwa obecność niezależnie od zajętego miejsca. Coś ala Daniel Martin albo Quintana :wink:


#95

Bez względu do jakiej drużyny trafi w przyszłym roku chciałbym też by na jakiś czas sobie odpuścił liderowanie w Tour de France. Giro i Vuelta jednak wychodziły mu znacznie lepiej, czas wrócić do korzeni :wink:


#96

Tak się wydaje. TdF to jednak jest trochę chory wyścig :stuck_out_tongue:


#97

Tak czytam sobie ten wywiad z panem Denkiem i tak sobie myslę. Szkoda panie Denk że Buchman na Vuelte będzie miał lepszy skład niż Rafał na Tour. Rozumiem że Sagan i wogule ale trochę słabo to wygląda.


#98

Ja mam jednak wrażenie przy całej sympatii dla Rafała , że nie wytrzymuje presji psychicznej jako lider przy takiej stawce jak w TDF.
Właśnie ten etap pokazał to dobitnie. Rafał jeździ rewelacyjnie podczas pojedynczych etapów kiedy widać jego luz psychiczny. Inną sprawą jest podejście Bory stawiającej ewidentnie na Sagana zamiast na Rafała. Może rozwiązaniem są starty w tych wyścigach w których Piotrek nie jedzie?:wink:
Tylko gdzie wtedy startować?


#99

Czy Rafał jedzie Vuelte ?


#100

Tak ale w roli pomocnika.