Ronde van Vlaanderen 2019

#61

Faktycznie swiecilo cos bialym swiatlem na podjazdach :joy: Bierzemy go do klubu GRYZONI ?

On sie "nie szczerzy " jak nasi inni bohaterowie , ale zapyla chyba caly czas z otwartymi ustami …

0 Likes

#62

Wybaczcie moją niewiedze bo nie wiem który z EF to zrobił ale piękna akcja była po ataku Bettiola, jak na ostrym zakręcie pięknie wyhamował towarzystwo dokładając ekstra +2,3s dla Bettiola

0 Likes

#63

Quick-Step miał kilku kolarzy, no nawet gdyby jeden dojechał do Włocha to by mógł powalczyć tak czy siak o miejsca 1-2. Akcja mogła pójść o wiele wcześniej z ich strony. Spartolili sprawę, tak jak reszta.
Wystarczyłaby nawet solidarność belgijska; Naesen, Greg i Benoot mogli się zerwać razem. Wiem, że to niemożliwe, ale to już lepsze niż piknik do mety.

P.S. Dzisiaj włoski dzień na B, Bastianelli i Bettiol.

0 Likes

#64

Po co sie przemeczac . I tak maja drugie miejsce …

0 Likes

#65

Sebastian Langeveld

1 Like

#66

Bez 2 zdań.

Może Bettiol nie zrobił Cancellary, ale wygrał w takim stylu, że z czystym sumieniem można przypuszczać, że jeszcze to tu kiedyś powtórzy. Kto wie, może nawet za rok.

van der Poel kozak.
A van Aert potwierdza, że mam tę przypadłość co Benoot. Nie potrafi atakować, gdy droga nie wiedzie pod górę.

0 Likes

#67

Atak oczywiście imponujący. I, jak dla mnie, bardzo zaskakujący.

Ciekawe czy zadebiutuje za tydzień w Roubaix :wink:

0 Likes

#68

Dobrze ze Bettiol , bo jak zwykle najbardziej szkoda mi Vanmarcke. On raczej nigdy tu nie wygra ( choc ZAWSZE jest wsrod szerokiego grona faworytow ) , wiec milo ze wygral jego kolega. Wygladalo za meta , ze cieszyl sie szczerze w kazdym razie

0 Likes

#69

Moze wracaja czasy Wlochow na Flandryjskich brukach ???

0 Likes

#70

Tak zupelnie , to on sroce spod ogona nie wypadl …

2nd [Bretagne Classic - Ouest-France ('16)

3rd GC [Tour de Pologne] ('16)

4th [E3 BinckBank Classic] ('19)

4th [Grand Prix Cycliste de Quebec ('16)

6th [Clásica Ciclista San Sebastian ('17)

7th [Grand Prix Cycliste de Montréal ('16)

2nd Stage (ITT) [Tirreno-Adriatico ('19)

5th [Gran Premio Bruno Beghelli ('17)

11th GC [Tirreno-Adriatico ('19)

0 Likes

#71

Rewelacją wyścigu (obok van Gestela) niewątpliwie Asgreen.
Aż nie wiadomo co bardziej podziwiać: jego silnik (który zaprezentował już na MŚ w Innsbrucku) czy kopnięcie na Koppenbergu.

Ze wszystkim wielkich zwycięstw Vaughtersa (Martin, van Summeren, Hesjedal) to było chyba najbardziej przekonujące. Niesamowite ile w kolarstwie daje zastrzyk (dobrze wydanych) pieniędzy. Przypadek Education First jest tego najlepszym przykładem. Póki co skorzystali chyba wszyscy prócz Urana :wink:

0 Likes

#72

W sumie tu najbardziej kluczowa jest dyspozycja na T-A która przeze mnie i przez pewnie wiele innych osób nie została zauważona

0 Likes

#73

Słowa uznania także dla Valverde i całego Movistaru. Okazało się, że mają całkiem dobrą ekipę na bruki. Valverde, Oliveira i Sutterlin świetnie się spisali w ostatnich dniach. Nawet ten Roelandts nie był im potrzebny.

0 Likes

#74

Spisali się o wiele lepiej niż “brukowa” ekipa CCC czy Bory.

0 Likes

#75

Bo ekipa podobno zamiast jechac , to poszla ukladac bruki :wink:

0 Likes

#76

Oliveira z dobrej strony na brukach (i w tym wyścigu) pokazywał się jako kolarz Lampre. Sutterlin to tegoroczna nowość.

0 Likes

#77

Bettiol uzyskał dla swojej drużyny 7 tegoroczne zwycięstwo. W całym ubiegłym roku mieli ich… 6. EF mieli od tego roku stosować jakieś nowe podejście do kolarstwa - jak widać jest to bardzo skuteczne :wink: Ciekawe co w związku z tym w Ardenach i na GT pokażą Uran i Woods? :slight_smile:

Co do DQS - chyba zabrakło świeżości. Jechali mocno Dwars door Vlaanderen i dzisiaj jakby trochę jednak nieswoi. Do tego choroba Gilberta, no i ogólnie brak człowieka na sprint.

Dries van Gestel - wg PCS kontrakt kończy mu się w tym roku, zatem łakomy kąsek na rynku transferowym. Może nowy pomocnik dla Grega? :wink:

0 Likes

#78

Koncertowo pojechali chłopaki od Vaughtersa, i przechytrzyli też pecha (Sep :wink:).
Bettiol w idealnym momencie zaatakował i w świetnym stylu to wygrał ale też dlatego że EF a nie DQS dziś byli najmocniejszą ekipą w wyścigu a we Flandrii to ma znaczenie (pewnie większe niż za tydzień).
Kristoff gdzieś tak po 250 km wygląda najlepiej, kto wie jakby było jeszcze z 20 km dodatkowo to by wygrał :wink:
Z debiutantów Valverde i Matthews, naprawdę dobry wyścig. Bling mam wrażenie że może jakby się trochę bardziej oszczędzał w połowie dystansu to by może był wyżej (Kristoffa raczej by nie wyprzedził).
MVDP może był dziś najmocniejszy ale kraksa i słaba ekipa zaważyły, trochę szkoda bo jest pewnie w formie wybitnej.
Na minus klicz faworytów i to nie tylko w końcówce, o ile defensywny Sagan, Kristoff czy Matthews to zrozumiałe o tyle Van Aert czy DQS już nie (Jungels i szczególnie Stybar rozczarowali). Greg już też chyba tego wyścigu nie wygra, ambitnie walczył ale już nie ma takiego depnięcia jak dawniej, no i ekipa poziom niżej, ja chyba więcej nie oczekiwałem przed wyścigiem.

0 Likes

#79

Na to się zanosiło. Bettiol był jednym z najlepszych kandydatów w peletonie do “wystrzelenia” z jakimś rewelacyjnym wynikiem. Nie wiem czy ktokolwiek jeszcze pamięta, że Włoch skończył 2016 rok w top20 rankingu UCI World-Tour, będąc najmłodszym zawodnikiem w tym gronie. W 2017 był najmocniejszym pomocnikiem Urana na TdF i zasygnalizował potencjał na brukach, zajmując 10-te miejsce w E3 i może 24-te miejsce we Flandrii nie brzmi jak jakaś rewelacja, ale to i tak był jeden z najlepszych wyników wśród młodych zawodników. Pokazał w tamtym roku moc, a przed uzyskaniem jeszcze lepszych wyników powstrzymał go fakt, że został rzucony na głęboką wodę, jeździł największe wyścigi i często jako pomocnik.
Ludzie trochę “zapomnieli” o nim przez naznaczony problemami zdrowotnymi 2018, ale przecież można bylo liczyć, że poziom z lat 2016-2017, który już był bardzo wysoki, niekoniecznie musi być szczytem możliwości tak młodego kolarza.

Uran to nie wiadomo, czy cokolwiek pokaże, bo złamał obojczyk na P-N i jeszcze nie wrócił do ścigania po tej kontuzji. Nie ma go na prowizorycznej liście startowej ani w Baskach, ani w AGR, więc bym się nie zdziwił, gdyby powrócił do ścigania dopiero w Romandii albo Kalifornii.
Co do Ardenów, to ciekawe, czy Bettiol utrzyma formę, bo z tego, co wiem, to planuje je jechać, a na pagórkach może sobie radzić nie gorzej, niż na brukach, co już pokazał np. zajmując 6-te miejsce w Classica San Sebastian albo 3-cie w Tour de Pologne. :wink:

Myślę, że nie chodzi o stosowanie jakiegoś nowego podejścia do kolarstwa, tylko Vaughters pierwszy raz od wielu lat może się skupić na budowaniu drużyny i szukaniu zysków w osiągach, zamiast na bieganiu po sponsorach w celu zapewnienia drużynie przetrwania. Mówił kiedyś w jednym z wywiadów, że bodajże od 2013 roku nie miał nigdy zapewnionego budżetu na więcej, niż rok, a fuzje z innymi ekipami nie ułatwiały budowy zespołu pod jakieś konkretne cele. Regularnie miał też najniższy albo drugi najniższy budżet w WT.

0 Likes

#80

A tak w ogóle to był pierwszy chyba naprawdę dobry wyścig EF na brukach w tym sezonie jako ekipy. Wcześniej tylko Langeveld i Bettiol pokazywali solidny/dobry poziom, a reszta zostawała w tyle przy pierwszym przyspieszeniu, co było bardzo rozczarowującym stanem rzeczy biorąc pod uwagę:

  1. jak dobrze wyglądali na brukach jako drużyna w wielu wyścigach w 2017/2018
  2. jak wiele w tej ekipie jest nazwisk, które kojarzą się przede wszystkim z brukowymi klasykami właśnie

Wszyscy widzieli co zrobił Vanmarcke, ale Scully też się nieźle trzymał (mam wrażenie, że komentatorzy pomylili go z Bettiolem w pewnym momencie), Breschel atakował, Modolo był w czołowej grupie jak peleton się podzielił itp. Wyglądało to o wiele lepiej, niż na OHN, E3, czy G-W, gdzie mieli tylko 1-2 zawodników na poziomie top80.

0 Likes