Rower bez łańcucha


#1

gizmag.co.uk/go/5764/
dekrabike.com/ddrive.htm
ciekawe czy sie przyjmie


#2

Pewnie nie przyjmie się taka koncepcja.
Przecież dotykanie roweru, zdejmowanie, mycie, konserwacja i zakładanie łańcucha to są najsłodsze chwile w życiu bikera :))


#3

Tak, masz racje na pewno nie przyjmie się u pasjonatów sam nigdy bym sie na to nie przesiadł :smiley: ale dla tych którym rower służy jako transport do pracy, na zakupy a każda konserwacja łańcucha to smutna konieczność juz niemówiąc jak łańcuch spadnie w takcie jazdy, myślę że może miałoby szansę


#4

Przymie, nie przyjmie - zależy od ceny proponowanego rozwiązania. Dla rowerów miejskich rower bez łańcucha ma więcej zalet, niż rower z łańcuchem. Jak widać główne zalety to:
-układ całkowicie zamknięty,
-odporny na warunki atmosferyczne,
-nie trzeba przy tym dłubać,
-nie brudzi nogawek :wink:,
-nie ma elementów ruchomych w które może się coś wkręcić,
-dożywotnia gwarancja,
-aż trzy biegi !
Do minusów pewnie można zaliczyć cene.
Jak widać, takie rozwiązanie nie pozwala na stosowanie takiego zakresu przełożeń jak napęd z łańcuchem, a szkoda, bo wał chyba lepiej przenosi siłe niż łańcuch.


#5

Ładnych parę lat temu polska firma… “Romet” skądinąd próbowała wprowadzić na rynek rower gdzie zamiast łańcucha zastosowano pasek zębaty taki jak układzie rozrządu w samochodzie nie było też klasycznych przerzutek. Zamiast przerzutek zastosowano tarcze, które w zależności od siły nacisku zmieniały swoją średnice. Pomysł też sie nie przyjął i Romet skończył tak jak skończył myślę ze nie z powodu ceny takiego rozwiązania tylko dlatego że układ taki próbował “myśleć” za rowerzystę


#6

Odświeżę temat.

Christof to co proponował Romet, to pewnie to samo co dzisiaj triumfalnie wraca w przekładniach CVT (continuously variable transmission). Coś podobnego do rowerów produkuje Fallbrook - NuVinci (dla odmiany CVP - continuously variable planetary).
Pasek zamiast łańcucha? Proszę: Gates Carbon Drive.

Mówcie co chcecie. Ja się bym łańcucha chętnie pozbył :slight_smile: Jeżeli komuś sprawia radość babranie się w smarach, czy czyszczenie łańcucha po tym jak wrócił zapiaszczony, bo akurat ulewa złapała, to jego sprawa. Ja bym najchętniej opłukał rower i odstawił.

Z tego co mówisz, to Romet wyprzedził epokę :slight_smile:


#7

Może się mylę, ale wydaje mi się że ten pasek nie znajduje zastosowania w rowerach z klasycznymi przerzutkami.


#8

Mario masz rację. Zauważ jednak, że masz jeszcze do kompletu piastę typu NuVinci N360.


#9

Jak Pro Tour zacznie tego używać to ja też :slight_smile:


#10

gadzetomania.pl/2010/09/20/strin … z-lancucha


#11

Z najwieksza ochota pozbede sie lancucha i zewnetrznej przekladni. Wczoraj czyscilem rower. Lucjan, bez urazy - dziekuje serdecznie za taka “przyjemnosc”. Rower, nie tylko miejski, sluzy do jezdzenia, a nie wiecznego czyszczenia i serwisowania. Zamiast babrac sie w smarach wole wiecej pojezdzic :slight_smile:

Jedyny sens klasycznego rozwiazania z zewnetrznymi przerzutkami i lancuchem jest taki, ze to rozwiazanie w miare lekkie, dajace szeroki zakres i duza ilosc przelozen. A do tego zapewnia ciagly zbyt producentom czesci. Ktos kto wprowadzi np. przekladnie planetarna z lekkiego materialu (kompozyty, tworzywa sztuczne) i do tego znajdzie sposob na obnizenie ceny zaskarbi sobie moja dozgonna wdziecznosc :slight_smile: Poki co mnie nie stac, ale kiedys oleje wysoka mase i przejde na 14 biegow Rohloff’a w MTB :slight_smile: