Rower Czasowy TT vs Rower Szosowy


#1

Jako ze ostatnimi czasy zakupiłem rower stricte do jazdy na czas zastanawiam się jakie będe miał przełożenie czasowe. tzn nie spodziewam się jakiś skoków nie wiadomo jakich bo przecież nogi odpowiadają za to z jaką mocą tzn prędkością jezdzimi jestem po prostu ciekaw jaka jest róznica.


#2

Nigdy na rowerze czasowym nie jechałem ale z tego co słyszałem o różnicy w jeździe to jest OGROMNA. Gdzieś też widziałem jakiś test gdzie porównywane były średnie prędkości na kilkukilometrowym odcinku drogi (podobno wiatr i inne warunki atmosferyczne nie miały większego wpływu) gdzie przy tej samej mocy różnica między dolnym chwytem a jazdą z lemondką była w okolicach 2 km/h, a podkreślam, że to była tylko lemondka podłączona do zwykłej szosy, a nie rower czasowy.

Ale tak naprawdę to sam jestem ciekaw różnicy, napisz później jak to wygląda w praktyce.


#3

Szybko nie napiszę ponieważ muszę zakupić pedały no i Bikefitting obowiązkowy, jedni powiedzą zwariował po co bikefitting ale jak w ubiegłym roku poszedłem z szosą byłem przerażony tego jak mi np miednica pracowała na siodełku, jak niestabilną miałem pozycję i jak poprawił się komfort jazdy no i przede wszystkim zdrowie!!! ale to temat na odrębną dyskusje. Na razie poczekam co mają do powiedzenia eksperci z naszej szosy no i artykuły w języku polskim odnośnie róznic czasowych mile widziane.


#4

Ja również na TT nie śmigałem, ale wydaje się, że jest z tym podobnie jak z przesiadką z górala na szosę. Szosa jest na pewno wyraźnie szybsza, ale żeby zacząć z tego korzystać to potrzeba nieco czasu - przystosowanie do nowej pozycji, efektywne przekazywanie energii. To samo jest zapewne przy przesiadce z szosy na TT. Zresztą wystarczy popatrzeć na niektóre wyniki czasówek, gdy mniejsze drużyny nie przywożą rowerów TT i jadą na zwykłych szosach - różnica jest kolosalna (pewnie podobnie będzie dzisiaj na San Luis, więc warto spojrzeć dokładnie na wyniki).
A co do bikefittingu to bardzo słusznie, bo jakkolwiek na szosie nie jest to raczej konieczność, a pozycję samemu łatwiej ustawić, to w rowerze czasowym myślę obowiązkowo - bo szkoda by było marnować potencjał takiej strzały :slight_smile: , przez niepoprawną pozycję :slight_smile: