Rower na balkonie

trzymam rower na balkonie i nie mam żadnej ochrony przed deszczem, słońcem, wilgocią z stąd moja prośba o jakieś rady jak mam zabezpieczyć rower przede wszystkim przed deszczem jestem otwarty na wszystkie propozycje bo nie mogę tak patrzeć jak rowerek moknie w deszczowe dni :frowning:

jeżeli mieszkasz w bloku, od czego piwnica? :slight_smile:
a jak mu tam będzie źle, to trzeba w płachtę jakąś zainwestowac. Nie wiem jakie masz mieszkanie, ja bym trzymał w pokoju :slight_smile:

Nie pomogę Ci, bo sam bym nie wystawił roweru na takie katusze, więc i doświadczenie nijakie :wink: Nie masz wolnej ściany w mieszkaniu? Wyścigówka oparta na ścianie prezentuje się świetnie :wink: Ja tak rower trzymam całe życie :stuck_out_tongue:

mieszkam w bloku i niestety piwnica i strych otpada bo to łatwy cel dla złodzieja, w pokoju też nie mogę zbyt mało miejsca pozostał mi tylko balkon więc muszę sobie jakoś poradzić a jak dotąd pogoda była naprawde dobra i tylko ten problem odwlekałem ale od niedawna pada więc cos musze z tym fantem zrobić bo serce się kraja i szkoda roweru!!!.

Można się dogadać ze współmieszkańcami i zbudować zadaszenie balkonu.

Własny pokój. Tylko i wyłącznie. Znam ten ból :wink: Rower zaraz przy łóżku :wink:

Bałbym się rower w piwnicy zostawić.

jeżeli chodzi o zadaszenie to nad moim balkonem jest drugi balkon więc nie jest tak zle jak nie wieje oczywiście. Przedewszystkim chodzi mi o opinie ludzi co niestety tak jak ja są zmuszeni trzymać rower na balkonie i jak sobie radzą nie tylko z deszczem ale z wilgotnoscią, słońcem, mrozem itp. Może jestem nadgorliwy ale staram sie dbać o swoje rzeczy co powoduje że jestem troszke pedantyczny poniekąd jest to spowodowane samymi kosztami kupna roweru a sa to nie małe pieniądze a chciałbym aby mój rower był sprawny jak najdłużej.

[size=75][ Dodano: Sro 28 Lip, 2010 21:34 ][/size]

nie no maf spokojnie przy łużku to nie a już tym bardziej w łużku :wink:

allegro.pl/listing.php/search?sg … k+na+rower

robisz kilka dziur w scianie i rower wisi nad lozkiem. Nie zajmuje nic miejsca w pokoju

Dokładnie, polecam sam tak trzymam co prawda w garażu, ale w domu też można i zdrowiej dla gum jak wisi

Zbrodniarz!

Po każdej jeździe rower czyszczę, wycieram oponki i stawiam go na dywanie w pokoju. Trzymam go również w pokoju na wyjazdach – w Poznaniu, Krynicy, Limassol, Wetlinie, … Dzięki temu, że go czyszczę i trzymam w pokoju, rower wygląda tak, że właściciele hoteli, pensjonatów etc nigdy nie mają nic przeciwko trzymaniu go w pokoju.

z całym szacunkiem Doktor to ze trzymam rower na balkonie nie oznacza to ze o niego nie dbam, mój rowerek też się swieci, łącznie z kołami.

apropo jezeli chodzi o czystość mam białą kierownice jest ona z tworzywa piankopodobnego czym to czyscić

Sebkaaa, musiałbyś zamknąć rower chyba w jakimś hermetycznym pokrowcu, żeby uchronić go przed wilgocią (jesień, lub obecnie), mrozem, lodem itd. Po ramie i innych komponentach nie będzie tego widać od razu, ale napęd… Ja trzymam od zawsze rower w pokoju oparty o ścianę. Ponieważ zawsze jest czysty, to nikomu to nie przeszkadza. Wyłożyłeś na rower nie małą sumkę, więc głupio byłoby ją zmarnować. Zagospodaruj trochę miejsca w pokoju czy domu, bo balkon to wybitnie zły pomysł. Ostatecznie haki - też fajna dekoracja ściany :smiley:

Co do korkowej (pewnie) owijki, to gąbką-myjką z wodą z detergentem się to myje :slight_smile:

1 Like

racja, pokój to najlepsze rozwiązanie.
Sebkaaa, błagam jak piszesz to pisz poprawnie :mrgreen: jak widzę łóżko przez “u” to mnie cholera bierze :imp:

Poprosze o merytoryczne otpowiedzi na zadane pytnie.

Sebkaaa, piszesz, że boisz się o piwnicę czy strych. A o balkon się nie boisz? jeszcze łatwiej skroić rwer z balkonu niż z piwnicy. No i z prawnego punktu widzenia sprawa jest lepsza. Jak skroją ci rower z piwnicy, to jest to włamanie. A jak z balkonu - to kradzież (znacznie lżej traktowane przestępstwo, pomijam oczywiście różnego rodzaju zapinki i zamki). No i piwnicę (do pewnej kwoty) obejmuje ubezpieczenie mieszkania, a balkonu nie zawsze.
A wracając do kwestii przechowywania roweru, to niestety znam to. Dopóki mieszkałem z rodzicami, to jeden rower stał w pokoju, drugi w pomieszczeniu gospodarczym. W bloku nie kombinowałem z piwnicami, wózkowniami i tp. bo podobno nawet Wigry i “wózki-parasolki” wyniosą, więc rowery stoją w domu. Nie bardzo wydaje mi się, żeby udało sie zabezpieczyć rozwer przed wilgocią i mrozem. Szczerze mówiąc, obawiałbym się o napęd po sezonie jesienno-zimowym. Widziałem co prawda takie płachty z materiału przypominającego wojskowe płaszcze. Ludzie na osiedlu przykrywają nimi skutery, ale zawsze częśc wystaje i nigdy nie jest to do końća szczelne.

Sebkaaa krótka piłka! Cudów nie ma. Nic nie wykombinujesz. Rower do pokoju! Miejsce musi się znaleźć! Jak zostawisz na mrozie rower, to ciekawe co się stanie na wiosnę z oponkami? Klocki?
Część z nas zna z autopsji problem jaki opisujesz. Jak mieszkałem z rodzicami, to też w małym pokoiku miałem rower.
Po jeździe czyścisz na klatce szmatką oponki i możesz wprowadzić bicykl do pomieszczenia.

Teraz też dumnie trzymam rower w domu. Ma swoje miejsce i koniec.

chłopaki mają rację - balkon odpada.
Ja swój trzymam w pokoju , przedpkoju - tak sobie wędruje zależnie od potrzeb.
Po przedostatniej niedzieli musiałem trzymać na balkonie. Zlało mnie wtedy w drodze do domu. Potem w tygodniu pogoda była upalna i myslalem ze obeschnie. nic bardziej mylengo. Kiedy po tygodniu wziałem rower stery przyrdzewiały :frowning:

Maja koledzy racje: balkon = zbrodnia. Sam trzymam rowery (moj i zony) podwieszone pod sufitem w przedpokoju. Wczesniej, kiedy mieszkalem z rodzicami, rower wisial nad lozkiem. I mimo, ze nie jestem pedantem - czyscicielem roweru nie ma problemu z brudem. Po mokrej jezdzie przypinam rower do kaloryfera na korytarzu, czekam az obeschnie, wycieram go szmata, a na koniec wycieraz podloge korytarza :wink:

W czyszczenie szprych czy obreczy tylnego kola sie nie bawie, szkoda mi na czasu na czynnosci o znaczeniu czysto estetycznym.

Piwnica to tez slaby pomysl - latwo o kradziez, kilku kumpli juz stracilo w ten sposob swoj sprzet…

Seba i jak rozwiązałeś problem???

nie, poprostu poskładam rower i bedzie stał na cześci w pawlaczu :cry: a masz jakis pomysl