Rower szosowy dla amatora


#1

Uszanowanko Państwu,

szukam porady dotyczącej kupna roweru szosowego, na którym mógłbym się już łudzić, iż uda mi się przejechać jakiś krótki, płaski wyścig dla amatorów.

Od pewnego czasu trenuję sobie na rowerze miejskim (wielkie, 22-kilowe bydle) i nie ukrywam, że moja obecna dyspozycja nawet na lepszym rowerze nie pozwalałaby mi na przejechanie nawet kilkudziesięciu kilometrów spacerowym tempem bez zatrzymywania i odpoczynku.
Ukończenie amatorskiego wyścigu jest takim moim małym marzeniem i zdaję sobie sprawę, że jeszcze sporo miesięcy treningu mnie czeka, natomiast chciałbym go przeprowadzić już na własnym rowerku - na tym, na którym później pojadę ów wyścig.

I tutaj pojawia się pytanie - jaki rower kupić? Z pewnością nie stać mnie na żaden profesjonalny sprzęt, raczej chodzi mi o możliwie najtańszy rower, na którym byłbym - chociaż potencjalnie - w stanie osiągnąć zamierzony cel. Powiedzmy, że jestem w stanie przeznaczyć na rowerek maksymalnie 2 tys. złotych chociaż wolałbym, żeby cena oscylowała jednak wokół 1 tys.
Czy ktoś miał podobną sytuację albo przychodzi komuś do głowy jakiś konkretny rower?
Jeśli nie to na co w takiej sytuacji patrzeć? Moja wiedza techniczna nt. roweru nie jest, rzekłbym, niewielka.
Jestem w stanie odpowiednio dobrać sobie długość ramy, jak rozumiem koła to w tym przypadku 28’’.
Nie wiem jednak na co patrzeć w dalszej kolejności. Waga roweru (w przypadku płaskiej szosówki lepsza większa/mniejsza?), tarcze (cóż to w zasadzie znaczy? słyszałem pana Darka Baranowskiego często wspominającego zakładanie/ściąganie różnych przełożeń na różne etapy, jednak nie do końca czaję o co chodzi w praktyce i jak to działa), jakieś inne podzespoły?

Najmocniej przepraszam jeśli temat się powtarza, ale w poprzednich nie znalazłem tego czego szukałem.

Z góry serdecznie dzięki za odpowiedzi,
Pozdrawiam.


#2

W zasadzie tutaj problem jest relatywnie prosty, jednak odpowiedź na jedno pytanie kluczowa: jaki wyścig dla amatorów? Jeśli szosowy, to powinieneś kupić rower szosowy. Jeśli MTB - no, zgadnij… :wink:

Co do reszty - zależy.
Rower szosowy to koła 700cc, czyli w przybliżeniu 70 cm, co znowu odpowiada 28". Rower MTB może mieć także koła 26". Tarcze w tej cenie? Odradzam, zarówno w rowerze szosowym jaki i MTB - będzie to raczej słaby sprzęt, ciężki i niezbyt dobry. Waga jest wprost proporcjonalna do jakości komponentów i im lżejszy rower, tym wyższa cena. Oczywiście lżejszy rower to rower, którym łatwiej będzie Ci się jechało. Przełożenia? MTB i szosa dwa blaty na przód i dobra kaseta na tył. Polecam overdrive, czyli duże tarcze w największych przełożeniach bo może Ci zabraknąć sił czy kondycji na ostrych podjazdach. Zmiana przełożeń (czyli korb i kasety) to wyższa szkoła jazdy i dla Ciebie nieistotne aktualnie.

Szosa w cenie do 2000 zł to naprawdę wyzwanie. To będzie taki rower miejski z zacięciem szosowym.

Zacząć możesz np. w Decathlon:
ROWER SZOSOWY TRIBAN 100 B’TWIN - 1000 zł
ROWER SZOSOWY TRIBAN 500 B’TWIN - 1699

Lub Kross: Vento 1.0

Problem z rowerami szosowymi polega na tym, że prawdziwe rowery szosowe zaczną się gdzieś powyżej 3000 zł. Ew. rower używany - też bardzo dobry na początek!

Z rowerami górskimi łatwiej bo wybór o wiele większy. Tutaj do wyboru, do koloru. Ale sugerowałbym koła 28-29" - będzie łatwiej jeździć. I może nieco bardziej turystyczną/szosową geometrię…