rower z wyprzedaży

Chciał bym sie was zapytać czy nie wiecie w jakim okresie grupy kolarskie sprzedają swoje rowery, chodzi mi głównie o rowery do jazdy na czas. Wiem ze one są bardzo tanie w stosunku do jakości, przebieg na nich tez nie jest mały ale wiem Ze warto zakupić taki rower. każda wiedza na ten temat jest dla mnie cenna wiec jeżeli coś wiecie proszę o podzielenie sie informacjami dziękuje!

allegro.pl/cervelo-p3-c-zipp-sub … 84793.html

Tompoz

Tompoz jak bym miał 20 tyś zł to bym nie pytał się o rower z wyprzedaży!!! chodzi mi raczej o dojścia do takich wyprzedaży. tu podam link w który gościu sprzedaje rower z wyprzedaży za np 6700 to ile on zapłacił za nie jak je kupował allegro.pl/rower-trek-madone-5-2 … 89044.html . w ubiegłym roku spotkałem młodego triatlonistę który wybierał się na kaszeberunda on też zakupił rower CCC podajże miał rame Meridę korbę chyba Dura ace i tez zapłacił za niego nie dużo. potrzebne mi śa wtyczki do takich wyprzedaży wiadomo, trzeba czekać na koniec sezonu, a mamy dopiero początek.

Sebka, jeżeli mogę wyrazić swoje zdanie, to nie wiem, czy zakup jakiegokolwiek roweru od zawodowca, to dobry pomysł. Wiadomo, że będzie z pewnością “wypasiony”, w unikalnym malowaniu i od zawodowca, który startował nim w “prawdziwych wyścigach”. Jednakże, bardzo często słyszałem opinię od ludzi, którzy mieli w życiu wiele rowerów, a także od zawodowców (poprzez wywiady, fora itp.), że zakup takiego roweru, to pomysł najgorszy z możliwych! Na Cyclingtips jest co jakiś czas notka od zawodowca z WT incognito i pisał on właśnie o tym, że takich rowerów się nie kupuje i przytoczył argumenty dlaczego.

[za:] cyclingtips.com.au/2013/02/l … son-begin/

To Twoje pieniądze i Twoje decyzje, ale warto to może jeszcze raz przemyśleć.

Sebastian, musisz rozszerzyć siatkę znajomości. :stuck_out_tongue:

Ze swojej strony odradzam. Raz, że taki sprzęt ma dużo przebiegu, a nawet jeśli pełnił funkcję roweru zapasowego, to i tak trochę świata zwiedził. Na dachu, w różnych warunkach.

Na ebayu są bodajże rowery HTC.

EDIT

Najlepszy okres na zakup takiego sprzętu to listopad-grudzień, teraz będzie Ci ciężko.

Ja się przymierzam do zakupu roweru czasowego i jak się uda to własnie może w okresie zimowym, dlatego już teraz zbieram informacje bo wiecie sami zakupienie roweru to nie zakup na jeden dzień. Jak rozmawiałem z tym młodym triatlonistą bardzo sobie chwalił rower, a to nie był czasowy tylko zwykły szosowy. Rowery dojazdy na czas nie mają takiego przebiegu jak zwykła szosówka, choć ostatnio widziałem jak na zwykłym treningu w Hiszpanii Michał Kwiatkowski jeździł własnie na rowerze TTT. Oczywiście wszystkie argumenty i opinie są bardzo mile widziane za które dziękuje, na pewno zwycięży u mnie zdrowy rozsądek :smiley:

[size=75][ Dodano: Pon 04 Mar, 2013 18:24 ][/size]

a to dziady, taki sprzęt myjka pod ciśnieniem yyyyy…

Dla niego to tylko narzędzie pracy. To tak jakbyś od przedstawicieli handlowych (czy innych użytkowników najlepszych_samochodów_na_świecie - słuzbowych) wymagał dbałości o samochód :wink: . Trzy lata/sezon i zmiana :stuck_out_tongue: .
W sumie, to ja też bym się na ich miejscu nie przywiązywał do roweru. Ja się przywiąże a tu się sponsor zmieni albo jakiś nowy bazgroł na ramie na nowy sezon namalują i tak trzeba będzie zmienić…

Jak sądzisz, czy jazda z rowerem na dachu przez 300km w trakcie deszczu wiele się różni od mycia myjka ciśnieniową? Moim zdaniem symbolicznie.

Jak sądzisz, czy jazda z rowerem na dachu przez 300km w trakcie deszczu wiele się różni od mycia myjka ciśnieniową

Zasadniczo :stuck_out_tongue: . Podejrzewam (znaczy, z doświadczenia wiem), że deszcz na dachu nic rowerowi nie zaszkodzi, nawet łańcuch się nie zasy… nie wybrudzi. No chyba, że z tym rowerem wystartujesz w zawodach offroadowych :wink: . Juz duzo bardziej szkodliwa byłaby jazda w deszczu (drobinki piasku z dróg). Obawiam się jednak, że żadnym z tych sposobów (podobnie jak i wąż ogrodowy) nie wciśnie wody do wnętrza piast/suportow itp. A myjka pdobno tak…

Z mojej praktyki wynika, że woda do piast i sterów dostaje się bez trudu i bez używania myjki, zwyczajnie podczas jazdy na rowerze w odpowiednio trudnych warunkach. Na początku nie myłem roweru myjką, ale w końcu zajrzałem do piast i sterów i co? Wszędzie była woda albo ślad po niej: zemulgowany smar, smar zmienił kolor z zielonego na brązowy (z błotem) albo na biały (z wodą) itd. Teraz myję myjką, a w domu rozkręcam, czyszczę, smaruję i wiem, że wszystko jest ok.
Kolega/rywal przegrał kiedyś ze mną walkę o pudło, bo 2km przed metą praktycznie stanęła mu piasta na łożyskach maszynowych w przednim kole Mavic SLR… I też myjką roweru nie mył.

Stara z brodą zagadka: na czym polega przewaga świetnie uszczelnionych łożysk? Idealnie zatrzymują wodę w środku.