Rowerem w Alpy


#1

To mój pierwszy post, zatem witam Forumowiczów.

Mam zamiar jeszcze w sierpniu pojechać w Alpy - na 3 dni, w ciągu których chciałbym pojeździć rowerem. Konkretnie chcę podjechać L’Alpe d’Huez i Mont Ventoux - na tych dwóch górach zależy mi najbardziej.
Mam pytanie/prośbę do osób, które już coś takiego przerabiały. Czy może mi ktoś polecić jakiś hotel (w rozsądnej cenie, bez zbędnych luksusów, ale też nie jakąś “mordownie” - taki żeby w nim spokojnie wypocząć przed kolejnymi podjazdami, zjeść w okolicy jakiś dobry posiłek).
Jeśli robiliście podobną trasę, jak rozwiązaliście to logistycznie? Np. nocleg w połowie miedzy d’Huez a Ventoux (powiedzmy Gap), czy np. nocleg przy d’Huez a do Ventoux dojazd i powrót tego samego dnia? Rozważam jeszcze nocleg w Grenoble (wtedy dojazd do Ventoux to “tylko” 2,5 godziny, no ale trzeba by też pod d’huez podjechać trochę autem. Dodatkowy plus to za to tańsze noclegi w Grenoble).

Mam tez jeszcze pytanie co do Galibier - czy podjazd jest już przejezdny? Znajduję tylko informacje, ze miał być oddany pod koniec lipca, ale nie mogę nigdzie znaleźć, czy termin został dotrzymany (nie znam francuskiego, szukam po angielsku i niemiecku)

Z góry dziękuję za wszelkie rady i wskazówki.
Pozdrawiam


#2

Alp d’Huez jest oddalone od Mount Ventoux o jakieś 300 km. Mając ledwie 3 dni postarałbym się jak najwięcej jeździć rowerem, a nie samochodem :wink: Po co się nastawiać na te dwa podjazdy? W okolicy Alp d’Huez jest mnóstwo wspaniałych tras kolarskich. Nie lepiej wykorzystać ten ograniczony czas do maximum jeżdżąc na rowerze? :wink:


#3

Moje maximum jazdy na rowerze po górach nie jest aż tak duże, żebym nie znalazł paru godzin dziennie na podjechanie samochodem :wink:. Tak 3-4 godziny pedałowania na dzień zdecydowanie mi wystarczą.
A po co się nastawiać akurat na te dwa podjazdy? Bez żadnego szczególnego powodu, przyjmijmy, ze to magia tour de france :wink:. A tak na serio to pomysł pojechania akurat tych podjazdów padł spontanicznie na jesieni zeszłego roku w trakcie luźnej rozmowy z bratem o kolarstwie. I tak od tamtej pory cały czas się szykujemy akurat na te 2 podjazdy. Głupio byłoby tak w ostatniej chwili to zmieniać :wink:. A kolejnej szansy pojechania do Francji możemy szybko nie mieć.


#4

Dobrze jest. Rób swoje, realizuj fajny plan i.będzie dobrze! Powodzenia!


#5

I niech wiatry będą z Tobą :wink:


#6

Życzę powodzenia! I czekamy na jakąś relację z wyprawy :slight_smile: