Różne zdjęcia


#1

Z uwagi na opieszałość moderatorów (taaak mario, właśnie Ciebie mam na myśli :wink: ) zakładam ten temat.

…i kontynuując wątek wypadków…


#2

To Pereiro i Hincapie :question:


#3

Dokładnie. Tak się śmiesznie składa, że mam to zdjęcie na kompie :mrgreen:


#4

Ja za to proponuję obejrzenie kilku fimów z kolarskich kraks

funpic.hu/en.picview.php?id= … &s=dd&p=14

funpic.hu/en.picview.php?id= … &s=dd&p=38

funpic.hu/files/pics/00009/00009531.mpg

funpic.hu/files/pics/00009/00009530.mpg

funpic.hu/files/pics/00009/00009482.mpg

funpic.hu/files/pics/00009/00009397.mpg


#5

oglądam ten ostatni filmik i nie moge sie dopatrzyć z jakiego powodu sie wywalił


#6

Wydaje mi się, że poślizgnelo mu sie tylnie kolo. Jechal na stojaco i zazucal rowerem, a nawierzchnia była z kostki, a nie z asfaltu.


#7

Kuba, jesteś chyba bardzo blisko. Finisz był na drodze z nawierzchnią z kostki - tu się zgadzamy. Było sucho - tez jest zgoda. Rzucał rowerem - zgadzamy się, przy czym zygzaki były skutkiem mocnych depnięć i związanego z tym kontrowania kierownicą. Jednak w mojej ocenie przednie koło wpadło mu albo w jakieś zadolenie w nawierzchnii albo mu podrzuciło koło na muldzie i nie zdołał utrzymać kierownicy , przednie koło poszło zatem w bok i gleba. Ja w ubiegłym roku glebnąłem z podobnego powodu, przednie koło wpadło mi w wyrwę w asfalcie odchodzącą w lewo pod kątem ok 45 stopni do kierunku jazdy i nie szło już nic z kołem zrobić, to był moment i była gleba przez prawy bark. Na szczęście welocypedowi ani mnie nic się nie stało, nie licząc przytartej prawej klamki i owijki kierownicy.


#8

Ponieważ z dużej chmury zrobił się mały deszczyk - brakuje forumowiczom pomysłów, tematów, może odwagi w prezentowaniu niewyobrażalnych kraks, a może dotychczas już przedstawione zdjecia przeraziły, pragnę przedstawić zdjęcie mojego autorstwa z trochę innej mańki. Udało mi się uchwycić moment pokazujący umiejętności i fantazję młodego zawodnika, który po minięciu mety w Kaliszu na wiosennym wyścigu Energa Tour, pozwolił sobie na - jednak niebezpieczny trick - polegający na jeździe w poślizgu bocznym i to w peletonie bikefoto.pl/rower/zdjecie/14135/ . Proszę tylko nie rozpływać się w zachwytach nad moim refleksem fotografa :)))


#9

Imho to nie niebezpieczny trick tylko ratowanie się przed walnięciem w gościa z przodu. Po kresce różnie bywa z wyhamowywaniem zawodników, wystarczy się trochę zagapić i może być łubu-dubu. Takim samym “trickiem” udało się w tym roku na OOM mojemu chłopakowi uniknąć kraksy mijając żużlowym ślizgiem kraksowiczów nie daleko przed metą.


#10

Lucjan, jesteś pewny, że nawierzchnia podczas ostatniego finiszu (filmik 9397) była sucha? Zawodnik w czerwonym kasku podcięty przez tego pierwszego wyraźnie ślizga się na tyłku dobre kilkanascie metrów. Kostka jest śliska sama z siebie, ale jednak wydaje mi się, że niedługo przed tą sceną co najmniej pokropiło.

Podrzucam fotkę spreparowaną z dostępnych w Internecie. Od dawna rzucało mi się w oczy podobieństwo, ciekawe, czy tylko mi? Możnaby zaproponować zabawę typu “wskaż 10 różnic między zdjęciami”. Do zabawy “Kto to?” raczej nie pasuje, a do tego wątku jak znalazł. A może będzie początkiem nowej zabawy? Zobaczymy.



#11

a to już legenda jeśli chodzi o kraksy :

velonews.com/images/details/4520.5461.f.jpg


#12

Piotrze, 1000 % pewności, że kostka była sucha to nie mam. Ale też nie widać by któryś z widzów trzymał w ręku parasol lub był w pelerynie przeciwdeszczowej i to mnie skłania do opinii, iż kostka była raczej sucha. Nie zaprzeczasz, że kostka bazaltowa jest jak lodowisko, więc w trykocie z lycry rozpędzony kolarz może zaliczyć długie ślizgi.


#13

Ta kraksa zakończyła jedną z nabardziej obiecujących karier ostatniej dekady :frowning:


#14

To zdjęcie będzie z kompletnie innej bajki :slight_smile: No ale nie ma co, zdjęcie jest zjawiskowe :wink: i to dosłownie :wink: Ta oto “chmurka” burzowa została uchwycona przez fotografa w Holandii w 2004 roku.

I tak przy okazji chciałbym zapytać jak to jest z burzą w czasie wyścigu kolarskiego (bo nie przypominam sobie aby taka sytuacja miała miejsce na którymś z wyścigów, które oglądałem w TV). Czy zdarzało się, by organizatorzy “spontanicznie” odwoływali jakiś wyścig/etap w czasie jego trwania ze względu na nagłe załamanie pogody, np. burzę? Czy wtedy może stosuje się jakieś “regulaminowe” przerwy (tak jak to zwykle ma miejsce w przypadku zamkniętego przejazdu kolejowego :wink: ) z nadzieją, że burza szybko minie (bo tak to zwykle bywa) i pogoda pozwoli kolarzom jechać dalej czy może jednak jedzie się dalej, bez przerw, pomimo takiej sytuacji pogodowej?


#15

I ja zamieszczam dwie kraksy z TDF.


#16

co do burzy to w roku ubieglym podczas jednego z etapow wyscigu do okola mazowsza rozpetala sie burza… etap przerwano ale tylko dzieki protestu kolarzy :smiley:


#17

ja dodam coś do postu Sobri


#18

moim zdaniem na tym filmie, któryt jest powyżej z komentarzami o mokrej kostce kolarzowi wypiął się but z pedałów :bulb:
funpic.hu/files/pics/00009/00009397.mpg


#19

Jeśli masz na myśli powyższe zdjęcie, to żaden but ani pedał, tylko torebka, którą trzymał dzieciak stojący przy drodze - o tę torebkę zahaczył kierownicą Armstrong.


#20

Dopiero potem wypiął mu się but. Potem tzn. za jakieś kilkaset metrów, jak już wstał i jechał.