Ryzyko dyscyplin sportowych - wasze zdanie.


#1

Który z niżej wymienionych sportów zawodowych uważasz za najbardziej niebezpieczny (zagrażający zdrowiu lub życiu)??

  • Kolarstwo szosowe
  • Skoki narciarskie
  • F1
  • Żużel
  • Piłka nożna
  • Narciarstwo zjazdowe

0 głosujących

Który ze sportów uważacie na najbarziej niebezpieczny , zagrażający zdrowiu lub nawet życiu :

  1. Kolarstwo szosowe - kolarze narażeni są na wypadki przy dużych prędkościach ze zjazdów , na zakrętach , podczas finiszy oraz wpadając w dziure w jezdni czy walcząc o pozycję - wyścigi odbywają się także przy złej podogdzie - zdarzały się też przypadki wylecenia poza jezdnię i spadnięcia ze skarpy .

  2. Skoki narciarskie - Odbywają się gdy siła wiatru nie przekracza niebezpeicznych dla skoczka wartości ok 3m/s jednak i przy wietrze zbliżonym może zdarzyć się podmuch wiatru ,którego zawodnik nie opanuje i z conajmniej kilku metrów spadnie na ziemię .

  3. F1 - Bolidy F1 osiągają ogromne prędkości przekraczające 300km/h na prostych tam jednak ryzyko awarii nie jest tak duże , większość torów zbudowana jest tak aby zawodnik wypadając z trasy zakręt przestrzelił lub trochę wychamował samochód uderzając na koniec w opony , są jednak i tory uliczne które należą do dużo bardziej niebezpiecznych a każdy błąd może zakonczyć się tragicznie . Bolidy F1 są tak skonstruowane by zawodnik wychodził bez szwanku ,ale to nie pomoże przy tak silnych uderzeniach a moze pomóc przy lżejszych i tych kończących się na oponach i to też nie zawsze .

  4. Żużel - motory nie posiadają hamulców , więc podczas zaciętej walki często jeden zawodnik podcina drugiego i lądują na ziemi albo co gorsza na bandzie - prędkości jak w skokach i kolarstwie około 100km/h

  5. Piłka nożna - twarde i sztywne buty przeciwników niekiedy trafiają nie w piłkę a w rywali .

  6. Narciarstwo zjazdowe - Predkości sięgają tutaj 140km/h a uskoki powoduja że zawodnicy przelatują ponad kilkanaście metrów bedąc kilka metrów nad ziemią i nie zawsze udaje im się złapać równowagę po wylądowaniu.

Sam zawsze miałem problem żeby wybrać pomiędzy skokami narciarskimi , kolarstwem szosowym i F1 ale na 1 miejsce postawiłbym narciarstwo zjazdowe na 2i 3 jedna z tych 3 właśnie.


#2

kolarstwo szosowe przede wszystkim zagrożenie dla zdrowia, wiadomo upadki na rowerach do najbezpieczniejszych nie należą a zdarzają się stosunkowo często (w stosunku do innych dyscyplin tu wymienionych)

narciarstwo zjazdowe. przy takich prędkościach nie chciałbym się wywrócić. Obtłuczenia i złamania murowane.

każdy z wymienionych sportów narażają zawodników na kontuzje lecz w niektórych są bardzo dobre zabezpieczenia(f1), w niektórych rzadko dochodzi do wypadków(skoki), w niektórych jest pełno symulantów(piłka :smiley: )


#3

Pawle, jakaś mizerna ta nakieta… jak dla mnie to najniebespieczniejszy sport to łapanie groźnych węży;) , umieszczajac tu skurokopstwo to jużwogule przegiołeś pałke:D


#4

A czy łapanie węży to sport zawodowy , wiem skurokopstwo to tyylko tak żeby był wybór większy a interesuja mnie opinie o tych pozostałych bo piłka to się przy nich chowa .


#5

skoki narciarskie sa na pewno “widowiskowo” niebezpieczne i potencjalnie niebezpieczne, ale jestem przekonany, ze ci wszyscy ludzie sa (lepiej lub gorzej) przystosowani do trudnych warunkow, a nawet przystosowani do upadania.

z takim kolarstwem nie ma wg mnie zadnego porownania. kolarstwo to sport kontaktowy, bywaja dziury w drogach, drogi bywaja sliskie, sa czyhajace niebezpiecznie barierki, widocznosc, predkosc, mnostwo czynnikow. do tego 6-ciogodzinna rutyna, ktora sprzyja kolizjom…

jesli chodzi o skoki i skoczkow to uwazam, ze taka pilka nozna jest bardziej, hm… urazowa (choc potencjal niebezpieczenstwa jest chyba jednak nizszy). generalnie, skoczkowie nie odnosza bardziej trwalych kontuzji niz pilkarze (mowil o tym Roar Ljoekelsoey), chyba ze przechodza jakies operacje (ale inni tez sie poddaja :wink: ).

[size=75][ Dodano: Sob 31 Sty, 2009 13:31 ][/size]
a co jest w piatej ?


#6

Mam ubezpieczenie w Warta Sport i tam jest pięć kategorii ryzyka, kolarstwo szosowe jest w czwartej, gdzie piąta kat. to grupa najwyższego ryzyka. O czymś to świadczy!


#7

A kolega również przegiął, lecz z ortografią. :mrgreen:


#8

a co jest w piatej ??


#9

w piątej grupie są: “alpinizm, baseball, softball, bobsleje, boks, dwubój narciarski, futbol amerykański, hokej na lodzie, jeździectwo, koszykówka, lotniarstwo, piłka noŜna, płetwonurkowanie sportowe, polo, podnoszenie cięŜarów rugby, siatkówka, skoki do wody, skoki narciarskie, sporty lotnicze, sport motorowodny, sport motorowy, sport balonowy, spadochronowy, taternictwo jaskiniowe, wyścigi konne, zapasy, zjazdowe biegi narciarskie”

w czwartej grupie obok kolarstwa są niektóre sporty walki, piłka ręczna, saneczkarstwo, skok o tyczce i wieloboje.

A najlepsza jest pierwsza grupa: szachy, bryż oraz bilard :smiley:


#10

Nie no to to jest po prostu śmieszne że takie sporty wyprzedzaja kolarstwo szosowe - piłka nożna ???


#11

pilka nozna to jeszcze, ale koszykowka, baseball, softball?? w kazdym razie kolarstwo powinno byc bezwzglednie w tej wlasnie kategorii.


#12

w piłce noznej jednak kontuzje zdarzają się znacznie częściej niż w kolarstwie


#13

Chyba dlatego, że piłkę oglądasz częściej niż kolarstwo!


#14

Piłkę nożną oglądam tak często jak kolarstwo i widze że kontuzje w piłce nożnej są jednak częstsze. Po za tym bywają groźniejsze niż w kolarstwie.


#15

W piłce częstsze ? chyba częstsze jak się czyta i ogląda wiadomości bo codziennie gdzieś lecą jakieś mecze aż drużyn jest od groma więcej niż kolarskich , jakoś jak oglądam piłkę to nieraz podczas meczów nie widzę adnych wypadków czasem się zdarzą czasem nawet po 2 ale srednio nie więcej niż co 3 mecz a w kolarstwie nieraz peleton dojeżdża bez obrażeń ,ale jak się sypną to często kilkunastu i z reguły ktoś z nich sobie coś połamie najczęściej obojczyk , weź też pod uwagę ile oglądasz wyścig ?? transmisja to 20-30 % całego wyśxcigu ,wielu kraks nie widzisz .
W piłce można dostać twardym butem , z głowki lub mknąca piłką , a w kolarsstwie może wlecieć w ciebie masa żelastwa , możesz wypaść za barierki , zostac potracaonym przez samochód , upaść z dużej prędkości … mają na myśli ryzyko nie chodzi mi tylko o drobne kontuzje ,ale też o te bardzo poważne kontuzje oraz o to że można zginąć.


#16

Wydaje mi się, że odbiegliście koledzy dyskusją od meritum sprawy.
Czym innym są zagrożenia dla zdrowia i życia sportowca wynikające ze specyfiki/warunków w jakich rozgrywane/uprawiane są poszczególne dyscypliny sportowe, a zupełnie czym innym jest klasyfikowanie dyscyplin przez firmy ubezpieczeniowe, z punktu widzenia zagrożenia szkodą ubezpieczeniową .

Życie czy zdrowie bez wątpienia jest zagrożone w wielu sportach: F1, żużel, kolarstwo, alpinizm/himalaizm, nurkowanie swobodne, paralotniarstwo, itp. Ale czy zaraz wypadki jakie tam nają miejsce muszą się tam kończyć każdorazowo katastrofą dla zdrowia? Niekoniecznie, aczkolwiek są częstym udziałem np. himalaistów, żużlowców. Można by się spierać jak często kibice sie dowiadują o tragediach, a jak często dowiadują się o rozmaitych kontuzjach, kraksach nie zawsze stanowiących zagrożenie dla zdrowia i/lub życia pechowego sportowca.

Odnośnie rankingów tworzonych przez firmy ubezpieczeniowe to trzeba wiedzieć, że wcale nie stopień zagrożenia decyduje o zaliczeniu danej dyscypliny do tej czy innej kategorii. O tym który sport jest w rozumieniu ubezpieczyciela niebezpieczny - ale tylko dla ubezpieczyciela - decyduje gość zwany aktuariuszem, szacujący ryzyko wystąpienia szkody i tak konstruujący produkt ubezpieczeniowy, by firma ubezpieczająca miała z takiego produktu największą korzyść (czytaj najwyższą składkę, przy relatywnie nieczęsto występującej szkodowości).
Wyjaśnię, że w rozumieniu firm ubezpieczeniowych szkoda to zdarzenie nie zawsze wiążące się z ryzykiem utraty zdrowia czy życia. Szkodą najczęściej może być np. kontuzja która po wyleczeniu wcale nie powoduje jakiegokolwiek uszczerbku dla zdrowia, względnie jest on minimalny, itp. Zatem tam gdzie są sporty masowe, kontaktowe, ekstremalne tam i ryzyko wystąpienia tak rozumianej szkody jest wg. aktuariusza teoretycznie bardzo wysokie. Stąd himalaiści są grupą wysokiego ryzyka (odmrożenia,połamania kończyn, często i śmierć); skórokopy, zwłaszcza początkująca dzieciarnia, bardzo często odnoszą drobne kontuzje będące skutkiem niewytrenowania, niedostatecznych umiejętności; są tam też zwaliści koszykarze, którzy podczas zeskoku nadrywają sobie ścięgna, mięśnie,skręcają staw skokowy . Można by te przykłady mnożyć. Ale czy to ma jakikolwiek sens prowadzenie takich dywagacji. Stare przysłowie mówi: jest ryzyko - jest przyjemność.