Saunier Duval, czyli spiskowa teoria dziejów


#1

Oczywiście to tylko hipoteza. Może być całkowicie inaczej. Może czysty porzypadek. Ale…

Są dwie duże firmy, które obcenie bardzo potrzebują wielkiego sukcesu na szosie.

5 lat temu słowa “Mavic” lub “Ksyrium” były niemal synonimami słów “profesjonalne koła szosowe”. Jednak z postępem technologii kół Campa, Fulcrum, Lightweight, Shimano, Zipp, … (kolejność alfabetyczna) parametry Ksyriumów zaczęły coraz bardziej blednąć. Przełomem i początkiem kolejnej ery dominacji Mavica miały być koła R-Sys. Niestety, jak sie wydaje koła te jak dotąd nie podbiły peletonu…

Drugą firmą potrzebującą spektakularnego sukcesu na szosie jest SRAM. Firma sporo zainwestowała “w wejście na szosę”, wydała sporo na reklamę, wypuściłą 3 grupy, jednakże i tu trudno mówić o wzięciu szturmem rynku. Mad4Campy w większości zostali przy Recordzie, a Samuraje przy Dura-Ace. SRAM to w peletonie wciąż ciekawostka niż codzienność…

I tak się głupio składa, że i dla R-Sys i dla SRAMa “okrętem flagowym” była (jest?) grupa Saunier Duval. Spektakularne sukcesy tego teamu byłyby tym, czym, sukcesy Armstronga dla TREKa. No i Saunier Duval nagle zaczęło osiągać wspaniałe wyniki…


#2

jeżeli to w kontekście dopingu to bez sens bo każda inna drużyna jest tak samo brudna :stuck_out_tongue: ot astana.

Zostawiając doping.
Fakt sprzęt mają ciekawy bo do wymienionego SRAM i mavic , trzeba jeszcze dorzucić ramy scott’a które są bardzo lekkie i bardzo sztywne :slight_smile:


#3

Doktor słusznie zauważył, że Mavic zaczyna troche odstawać od konkurencji, ze SRAM ma wedlug mnie duży potenciał. Zresztą na rynku dostępne są tylko grupy 3 producentów (może kiedyś FSA wypuści pełną grupę), a dostawców kół jest kilka jeżeli nie kilkanaście.

Z perspektywy USA, gdzie mieszkam, widzę bardzo dużo rowerów na grupie SRAM (glównie RIVAL), które konkurują cenowo z produktami Shimano, nie wspominając nawet od Campagnolo. Ale w Europie mamy inne przeliczniki cenowe…


#4

A ja myślę, że coś w tym jest. Na pewno nie było tak, że biedacy z kierownictwa nic nie wiedzieli, co się dzieje, a teraz oczywiście wielkie oburzenie. Zabawa w policjantów i złodziei. Kasa, kasa, kasa.