Sklepy rowerowe w Rzymie


#1

Może temat nie jest do końca związany ze sprzętem, ale poniekąd jest :o)

Tak się składa, że niebawem będę służbowo kilka dni w Rzymie. Czy znacie może adresy dobrych/dużych sklepów rowerowych w Rzymie z ciuchami, sprzętem i akcesoriami kolarskimi?

Jeśli tak i jeśli jakieś polecacie proszę o namiary! Dziękuję z góry!

Liczę, że może trafię na jakieś posezonowe wyprzedaże, oby !!!


#2

:slight_smile: ale Ci “zazdroszcze”. Probowalam kiedys wyslac szwagra do sklepu Giordana. (czasopismo kolarskie mi kupil na stacji benzynowej i przywozl koszulke z autografem Cunego :mrgreen: ). Robia bardzo dobre ciuchy sportowe.
Zobacz moze gdzies bedziesz w okolicy i beda dobre ceny!
Udanych zakupow! I pochwal sie co przywiozles OK?
giordana.com/apg/catalogo/Ca … ione=LAZIO
Pozdrawiam po dlugim niebycie z Wami :slight_smile:
e.


#3

chyba wiem, o jakiego szwagra chodzi-:slight_smile:


#4

Evo, dziękuję za namiary i witam oczywiście po, jak sama napisałaś, długim niebycie na Forum!

Już wyszperałem w sieci namiary na dealerów Campa, Colnago i Fondriest. Teraz muszę zobaczyć na planie miasta gdzie są te sklepy i opracować strategię gdzie jechać, bo naprawdę wolnego czasu to będę miał jakieś 3-4 h. Może coś się uda upolować, a jak nie to chociaż „pozglądam i pomacam” :wink:

Swoją drogą czy nie jest klasyczną oznaką trapiącej nas (chyba) wszystkich forumowiczów CYKLOZY, że wybierając się do Wiecznego Miasta nie myślę o odwiedzeniu Koloseum itp., tylko o sklepach rowerowych ?! :smiley: :smiley: :smiley: (na usprawiedliwienie napisze tylko, że „Koloseum itp.” już kiedyś widziałem :smiley: )

Nadal proszę o ewentualne propozycje i namiary na dobre&duże sklepy kolarskie w Roma (zwłaszcza z ciuchami!). Dziękuję!

ps. Jak coś upoluję to się pochwalę


#5

Dziura nie Góra :wink:
Przegapilam PP w ZG :/. Tak to jest jak sie nie wie czy jeszcze listopad czy juz grudzien :]


#6

Jak obiecałem tak czynię – oto krótka relacja z wycieczki po Rzymie szlakiem sklepów rowerowych.

Ostatecznie okazało się, że wolnego czasu, który mogłem spożytkować na odwiedzenie sklepów branżowych miałem niewiele – około 4 h. Zawczasu znalazłem kilka adresów sklepów w Internecie, jednak jak można było się spodziewać większość z nich była dość daleko od centrum, w którym stacjonowałem. Wybrałem dwa sklepy, do których dojechać można było w miarę szybko metrem. Oba były sklepami patronackimi Colnago i Campagnolo, zatem zapowiadało się dobrze!

No właśnie „zapowiadało się”, bo w dniu, w którym udawałem się na „zwiedzanie” w Rzymie strajkowała większość komunikacji publicznej, w tym niestety metro! (No coments :smiley: )
Nie pozostało mi nic innego jak ruszyć z buta w kierunku bliższego sklepu. Drugi, ze względu na odległość i ograniczenia czasowe, o których pisałem wypadł z planu :frowning:

Sklep, do którego dotarłem to Lazzaretti, The World of Cycling przy Via Bergamo 3A/B (ciclilazzaretti.it/). Nie jest do duży sklep w stylu marketu sportowego, to raczej sklep muzeum prowadzony przez pasjonatów. Jeśli ktoś był w sklepie p. Szurkowskiego w Warszawie jeszcze przed remontem i zmianą wystroju, będzie wiedział o co chodzi.

W środku cuda! Oprócz kolekcji ram Colnago i Lazzaretti (tak, posiadają wysokiej klasy ramy sygnowane własnym nazwiskiem!) w sklepie były jeszcze pojedyncze rowery zbudowane na ramach Colnago, Pinarello, Lazaretti, Passoni, Cannondale itp. Osprzęt tych rowerów głównie z najwyższych półek, ale nie tylko. A oprócz tego oczywiście masa części, akcesoriów i odzieży. Co ciekawe nigdzie nie były specjalnie eksponowane komponenty Campagnolo (choć jest to sklep patronacki), ale pewnie nie byłoby problemów z ewentualną dostępnością :wink:

O ceny nie pytałem. Dokładnie przejrzałem tylko kurtki jesienno-zimowe, bo gdzieś po głowie chodził mi zakup czegoś porządnego w przystępnej cenie. Niestety ceny takowych kurtek to minimalnie ok. 150 euro, zatem po przeliczeniu ceny podobne jak w PL i żadna okazja mi się nie trafiła :frowning:

Bardzo ciekawa również tzw. cześć pamiątkowo-muzealna sklepu. Zabytkowe komponenty Campagnolo i innych firm, gadżety kolarskie, kolekcja koszulek kolarskich z autografami gwiazd (m.in. Armstrong, Indurain, Cippolini) i tablica ze zdjęciami, tu Merckx, tam Pantani, Bettini, Petacchi. Uff!

Panowie ze sklepu bardzo sympatyczni, średnio mówią po angielsku (ja zresztą też), ale jakoś się dogadaliśmy :smiley: Byli zachwyceni informacją, że jestem turystą, który zamiast Koloseum wybrał ich sklep :smiley: Bardzo chwalili też Sylwka Szmyda – „best gregario!”.

Czy coś kupiłem? No cóż ceny nie na naszą polską (przeciętną) kieszeń, ale nie wypadało wyjść z pustą ręką! Sprawiłem sobie oryginalną maglia rosa z tegorocznego, jubileuszowego Giro d’Italia – na pamiątkę, do kolekcji (no bo nie będę w niej przecież jeździł, nie wypada! :smiley: ).
Nie pytajcie ile kosztowała! Nieważne zresztą, i tak kupiłem ją z zaoszczędzonej delegacji :smiley: Dodam jeszcze, że w prezencie dostałem gratis bawełniany t-shirt Campagnolo! No i oczywiście natargałem trochę katalogów do studiowania w zimowe wieczory.

pozdRower! Wesołych Świąt!


#7

No to świetnie, czekamy na zdjęci tych “cacek”.


#8

Bardzo proszę, oto dwie fotki. Na pierwszej rzut oka na sklep i kolekcję ram, na drugiej koszulka TdF z autografem Induraina. pozdRower!