stare hamulce + nowa rama - da sie zalozyc?


#1

hej.
Kupilem nowa rame - rok 2001 :slight_smile:
i moge kupic hamulce shimano 600 (cokolwiek to znaczy) Tylko nie wiem czy mi to bedzie pasowac ( sruba mocujaca )
Co myslicie?

Ma ktos moze do sprzedania hamulce szosowe?


#2

A nie lepiej kupić jakieś nowe, tyle że mnie renomowane i wymienić kloki? Shimano 600, to trochę leciwa grupa jest…


#3

Shimano 600, to trochę leciwa grupa jest…

A Shimano 600 to nie jest przypadkiem poprzednia Ultegra (6500)??? Jeżeli tak, to pewnie można określić ją leciwą, chociaż i tak będzie lepsza od dużej części obecnie produkowanych :wink:

Na 99,9999% będzie lepsza niż zalegające w sklepach i proponowane przez sprzedawców dziwne produkty Tektro czy Gipiemme (ktoś chyba za dużo tego zamówił :wink: ). Nie twierdzę, że te firmy nie produkują dobrych hamulców, ale ja takich nie widziałem…


#4

Hamulce mają hamować, a nie wyglądać i epatować innych nazwą modelu. Kupuj 600, które na pewno będą pasowały do ramy i do koła 700x coś tam, do tego załóż klocki od Dura Ace i będziesz miał brzytwy, za parę złotych.


#5

tak dokladnie jest to ultegra - chcialem tylko sprawdzic kto sie zna choc ciut na tyle by to wiedziec.
Jestem takiego samego zdania ze leciwe nie znaczy gorsze , a w tym przypadku okazuje sie nawet lepsze - ponoc waga 320 g - zadziwiajace

Tylko nie wiedzialem czy mi sie je uda przymocowac , bo zasieg wyglada na odpowiedni :slight_smile:
Tylko o to mocowanie sie matwilem. Ale teraz sie nei matwie i postaram sie je kupic.
Nowa rama tez nie wyglada za pieknie , ale dla mnie jest najpiekniejsza !!!

przypominam ze kazdy szanujacy sie kolarz ma przyjechac na rajd wokol tatr:)


#6

tak dokladnie jest to ultegra - chcialem tylko sprawdzic kto sie zna choc ciut na tyle by to wiedziec.

W moim przypadku był to raczej przypadek :wink: . Znalazłem u zaprzyjaźnionego sprzedawcy genialną korbę, tyle, że była montowana na Octalink (a nie jest to ostatni krzyk mody :wink: ). Obiecał załatwić mi właśnie ośkę 600. Z początku nie wiedziałem, o co chodzi (ani w starych, ani w nowych katalogach nie było czegoś takiego). Dopiero, jak zobaczyłem to cudo (125 g :slight_smile: ) i napis Shimano 6500, wiedziałem o co chodzi.


#7

a co myslisz ze w moim nie przypadek ? Ze mialem taka :slight_smile:
ja w zyciu tylko raz jechalem na wysokiej grupie :slight_smile:

Wlasnie o suport jakis dobry tez sie bede pytal , tylko teraz ciezko dostac , wszystko na maszynach , kupilem w tamtym roku taki , i juz sie rozlatuje , wiec pewnie bede wymienial. Nawet nei weim czy w tej nowej ramie gwint ang. Ale w treku to chyba tak ?


#8

wszystko na maszynach

Łożyska maszynowe to pół biedy, ale standarty mocowania tak szybko się zmieniają, że niedługo może być tak, że jak posypie się suport, to dobre korby będą do wyrzucenia, bo nie będzie ichj na co zamontować :frowning: .


#9

a to tez prawda:) dlatego mam korby dziady ( tak poprawidze nie bylo mnie stac na nic lepszgo wtedy ) ale sokro dzialaja to chwilowo ich nie wymieniam , bo moze byc tak jak piszesz ze kupie pozadne a 2 mies pozniej suport na kwadrat sie posypie ktory w miedzy czasie przestana robic :slight_smile: Wtedy wracam do klinu :slight_smile:


#10

Gwint angielski jest w suportach, których mufa ma długość 68 milimetrów, zaś gwint włoski mają mufy o długości 70 milimetrów. Co do wkładów suportowych wyznaję zasadę, że jest to w bicyclu część która, wykonuje najcięższą robotę bowiem musi znosić największe przeciążenia, powinna być najwyższej jakości/grupy z możliwością dostępu do łożysk w celu smarowania (wszak kto smaruje ten jedzie). Zatem może być to suport na miski jak i na maszynówki. Ja tak postępując nigdy nie miałem z suportem problemu.


#11

Co do wkładów suportowych wyznaję zasadę, że jest to w bicyclu część która, wykonuje najcięższą robotę bowiem musi znosić największe przeciążenia

Fakt. Chociaż akurat w rowerze górskim (mam właśnie korbę na kwadrat, a nie wywalę jej, bo ma odpowiedni zetaw zębatek) mam suport jakiejś tajwańskiej firmy o trudnej do wymówienia (i napisania) nazwie :wink: , który - co ciekawe - spisuje się bardzo dobrze, jest w miare lekki (drążona ośka) i ma bardzo niski opór toczenia. Przez cztery lata nic przy nim nie robiłem, a on dalej działa :slight_smile: .


#12

hm jestem na saksach i nie mam linijki nawet :slight_smile:
probowalem kartka w kratke to wyszlo 72,3:)
ale cos mi sie przypomina ze jeden mial oba gwinty prawe a drugi jeden prawy a drugi lewy?? Ten drugi to angielski?? (pamietam bo kiedys niewiedzialem i zerwalismy gwint z tata:)
W treku widze ze 2 rozne sa- czyli ang?

Jak sie mozna dostac do maszynowego lozyska zeby go nasmarowac??


#13

Prawe gwinty ma suport włoski. Lewy gwint po stronie korby z wieńcami i prawy gwint po przeciwnej stronie ma suport angielski.
Z łożyska maszynowego po prostu trzeba umiejętnie wyjąć zaślepkę.


#14

hehe to latwo :slight_smile: Musze sprobowac bo cos tam pstrykac zaczyna. :slight_smile:

A w ramie wychodzi na ang czyli taki jak w jaguarze czyli kupowac nie musze ufff. Bo jak pisalem hamulce musze i przerzutke na hak tez - takie nieplanowane wydatki , dobrze ze suportu nie trzeba:)

[size=75][ Dodano: Nie 27 Sie, 2006 23:30 ][/size]
hmmmm
zapomnialem dodac ( w innym temacie pisalem o tym ) ze ta rama to trek 120 oclv
a do takiego zwykle hamulce nie pasuja !!- sruba mocujaca tylni hamulec jest za krotka!!

Do tego przedni hamulec na widelcu time miellenium , lapie mi pol obreczy :frowning: