Strade Bianche 2019


#41

Dla mnie Niewiadoma nigdy nie była góralką i już parę razy na ten temat dyskutowałem na forum. Zawsze lepiej spisywała się w klasykach. Wiadomo że u kobiet specjalizacje nie są aż tak rozwinięte, ale jednak w górach zawsze traciła więcej, więc to chyba nie jest najlepszy teren dla niej.

I na pewno mnie nie rozczarowuje. Ale też nie miałem gigantycznych oczekiwań. Nigdy nie liczyłem, że będzie dominować. Natomiast od lat jest w ścisłej światowej czołówce. To raczej powód do dumy.


#42

Geniez leżał (swoją drogą, ciekawy jest udział tak słabego technicznie kolarza w tym wyścigu :stuck_out_tongue: ). Tylko Denz i Rosa w ucieczce.


#43

Siła ekip może mieć spore znaczenie. Zakładam, że w pewnym momencie zostanie 12-15 gości na czele i ktoś mocny (lub kilku gości) kto wtedy skoczy może pojechać na metę. QS i Astana powinny to wykorzystać. I myślę, że to Stybar będzie tym skaczącym :wink: a Alaphilippe poczeka ewentualnie na finisz. Dużo się mówi o Łucence, ale dla mnie to jednak niższa półka. Gdyby to wygrał to powiedziałbym, że mamy sensację, ale wysoko może być.

Ogólnie spodziewam się mniej sensacyjnych wyników niż rok temu, gdzie pogoda spowodowała większą niż zwykle selekcję. Podium bez QS będzie niespodzianką a GVA jak chce wygrać to będzie musiał się sporo napracować, zgadzam się, że szybko zostanie sam.

Ciekaw jestem Lampaerta, który jest w bardzo dobrej formie, ale te pagórki chyba jednak trochę dla niego za trudne.

Czarny koń: Kung


#44

Thomas jedzie! Nie widziałem go wcześniej na liście.

e: Geniez jednak z gumą, przepraszam za dezinformację.
zwycięzca jedzie w 2. grupie (nazywa się Alaphilippe?).


#45

Fajnie by było gdyby sympatyczny Francuz zameldował się jako pierwszy na kresce na toskańskich wzgórzach

Oho Schachmann dołącza :open_mouth: czyżby to był zwycięzca?


#46

Majka chyba jedzie dziś trening.


#47

Jak jest szutrowa stromizna, to koła nie obracają się w miejscu przy generowaniu większej mocy?

Masakra ile reklam na eurosporcie w decydujących momentach wyscigu…


#48

I pojechali na mete szybko minuta sie zrobila
Podobnie jak Sagan z Kwiatkiem w 2014 odjechali

Fulgsgang raczej bez szans na ostatnim podjezdzie


#49

No, jeszcze z jaką łatwością zgubili van Aerta

Alaphillippe wygląda gorzej niż Duńczyk

A ile km przed metą est ostatni podjazd


#50

Alaphilippe pokazuje jaki z niego “kolarz”… Jak tu cenić takiego typa?


#51

Zbliża się Van Aert :stuck_out_tongue:

Veni Vidi Vici- rzekł Alaphilippe


#52

ale ktoś się nieźle pozbył smartfona przy ostatnim podjeździe.

szkoda, że Łucenko, ktoś z Lotto i GvA nie poszli za Alaphilippem przy tym ataku.
Z drugiej strony, łatwo powiedzieć. Alaphilippe ma takie kopyto, że nawet jeśli ktoś mu odjedzie na kilkanaście metrów (jak van Aert i Fuglsang) to jest w stanie dojechac na luzie.

van Aert znów wydarł podium serduchem, ale to nie jest kolarz w 100% na ten wyścig.


#53

Jakby nie patrzyć do tej pory jego największe sukcesy do Rej pory na szosie! Ale flandria i piekło w tym roku jeszcze przed nami!


#54

No, za słabo się wspina raczej, a tu troce tych hopek jest. Bardziej widziałbym go na Pari Roubaix


#55

Bardzo inteligentna współpraca czołowej dwójki na ostatnich kilometrach, oboje zaczęli się już oszczędzać ale dalej jednak dawali te 60%-70% z siebie bez wożenia się na kole rywala.

A swoją drogą Alaphillippe wyśmienicie się ustawił i przyblokował Duńczyka w pierwszej części końcowego podjazdu.


#56

Gdyby była inna pogoda (deszcz) to może miał by Belg większe szanse, choć rzeczywiście ta finałowa ścianka trochę chyba nie dla niego (zawsze ktoś lepszy się znajdzie).

Jeśli chodzi o Astanę to potwierdzają że są niesamowicie przygotowani na sezon. Przyznam że spodziewałem się, że gdy przyjdą wyścigi WT to jednak wypadną o wiele gorzej, a tu Łucenko czwarty w Omloop i dzisiaj Fuglsang drugi.
Fuglsang dziś z Alaphilippem nie miał prawa tego wygrać ale gdyby był deszcz to kto wie czy by Francuza nie zamęczył, na tym ostatnim odcinku szutrowym wydawało się że trzyma się koła Duńczyka ostatkiem sił.
Tegoroczne Starde przyznaję jednak że słabsze od poprzednich dwóch edycji. Jakoś mam wrażenie że grupa pościgowa dość szybko skapitulowała (szczególnie zawodnicy Lotto) i po paru kilometrach od ataku Fuglsanga i utrzymaniu się Alaphilippa wyścig właściwie był rozstrzygnięty.


#57

Uwaga na Lamperta. Bedzie bardzo mocny w kampani brukowej. Jak dla mnie wyrasta na lidera w QuickStep na Flandrię i Piekło.


#58

Niby mamy początek marca, ale… co ten Valgren sobie myślał odchodząc z Astany? :wink:


#59

Muszę przyznać, że rozczarowała mnie ta edycja. Jakieś to wszystko bez emocji, odjechał Alaphilipe z Fuglsangiem i wszystko było wiadomo.
Wypada pochwalić Van Aerta za zaangażowanie i niezłą forme. Mam nadzieje, że już w tym sezonie uda mu się wygrać jakiś klasyk, albo chociaż zaliczyć podium.
Ogólnie wydaje mi się, że z Saganem, Kwiatkowskim i Valverde mielibyśmy dużo więcej emocji, a tak każdemu w tej grupce pościgowej brakowało czegoś ekstra.
No i wracając do Fuglsanga to drugi rok z rzędu, po Bardecie z dobrej strony pokazuje się góral. Chciałbym tu zobaczyć przede wszystkim Pinota, szkoda że w tym roku się nie zdecydował.


#60

Skoro Pinot pomija nawet LBL to tutaj wg mnie tym bardziej by się nie sprawdził. Pomijając nawierzchnię i względy techniczne, on po prostu woli dłuższe podjazdy niż takie ciągłe góra-dół. Bardet i Fuglsang natomiast od lat się pokazują z dobrej strony na LBL albo nawet AGR. To już Daniel Martin by tu wg mnie bardziej pasował.

Pytanie czy Viviani znów będzie tym, które zepsuje Quick-Stepowi wiosnę :stuck_out_tongue:
Jak na razie idzie im znakomicie.
Wiem, że jazda na 3 kolarzy jest nierealna, ale na Mediolan - SanRemo widziałbym Jungelsa atakującego u szczytu Cipressy, Alaphilippe’a na Poggio i Vivianiego na wykończeniu :wink: