Szuka ktoś dobrej i taniej szosówki w rozm. "M"?


#1

Znalazłem coś takiego. Konfiguracja IMO niezgorsza, cena też niczego sobie:
cyklotur.com/x_C_Sz2__T_ROWE … D=&WSZDZ=T


#2

okazja faktycznie jest :slight_smile:


#3

rzeczywiście rower jest niezły. Pomijając wyjściową cenę Kellys’a która jest abstrakcją to rowerek jest całkiem niezły. Rama bardzo sztywna, choć niezbyt dobrze tłumi drgania - właściwie to wydawała mi się koszmarnie sztywna ale to zapewne przez Ksyriumy SL które są bardzo niewygodne…Bardzo przyjemna geometria i świetne wykonanie samej ramy + całość łącznie z mostkiem, sztycą i kierą w karbonie UD także wygląda świetnie. Rewelacyjne jest także siodło. Sztywność korby i cały napęd to także absolutnie najwyższa półka. Ale kształt klamkomanetek 7900 jest moim zdaniem koszmarny, bardzo dziwny i niewygodny…no i chyba najgorsza wada całego roweru - to jest Kelly’s…:frowning:


#4

czekaj czekaj , skoro piszesz że rama jest tak bardzo sztywna , to czemu potem marudzisz że to kellys? Wiem że prestiż jest ważny, ale skoro można mieć rower o znakomitych właściwościach w znakomitej cenie to marka nie powinna mieć znaczenia.
Do wyjściowej ceny też raczej nei ma się co przyczepić. :stuck_out_tongue:


#5

marudzę ponieważ płacąc taką kwotę, nie mówiąc już o 16 tys. - co jest bardzo wygórowaną ceną - liczę na odrobinę prestiżu i jednak mimo wszystko “nazwy”, choć dobrze wiem że ma to niewielkie znaczenie…ale mimo wszystko…


#6

Według mnie to nie jest wygórowana cena. Dura-Ace to koszt około 5.000PLN*. Ksyriumy SL to kolejne 3500PLN*. Widelec Ritchey WCS Carbon to około 1200PLN*. Części Ritchey WCS Carbon do tanich nie należą. Policzmy około 1800PLN* za wszystko. Siodło i opony to 600PLN*.
Wychodzi 12000PLN. 4000PLN za ramę z karbonu to nie jest kosmos, a rower waży katalogowo 7.20 kilograma więc rama musi być wystarczająco lekka. :wink:

  • ceny brane z allegro. :stuck_out_tongue:

#7

hmm czyli za tę samą cenę można sobie samemu poskładać rower i dopasować go idealnie do swoich potrzeb. Kupując rower seryjny oczekuje się jednak ceny niższej od sumy cen komponentów. Poza tym jeśli mam już mówić o tym konkretnym modelu to przerzutki i hamulce chodzą koszmarnie - miękkie i jakby maślane niemiłosiernie - linki hamulca sprawiają wrażenie jakby były z gumy - domyślam się że nie jest to wina dura ace a raczej pancerzy i linek zastosowanych przez kellysa. Także nadal jestem zdania że nie jest to opłacalny zakup jak na 16190zl. (waga realna tego egzemplarza to 6800g bez pedałów także nieźle, ale znów - można by lżej :p )


#8

A może konkretnie co masz do kelly’sa?
Tylko merytorycznie.


#9

Za 16 000 zł można mieć świetny rower o wadze poniżej 6 kg, do tego sztywny i wytrzymały. Wystarczy tylko dobrze dopasować i wyszukać odpowiednie komponenty. To raz.

Nie wiem, czy są tacy ludzie na ziemi, którzy wywalają 16 tyś na gotowy rower. W rowerze seryjnym zazwyczaj są oklepane części, jak RITCHEYE, Mavici itp. Składając samemu można dobierać każdy dowolny komponent specjalnie pod nas. To jest cała zabawa! To dwa.

W tej promocji opłaca się jak najbardziej, choćby dla samej DA…


#10

joseba beloki: Nic nie mam do Kellys’a. To bardzo przyzwoita marka i tak się składa że bardzo dużo o nich wiem. Ale chyba nie czytasz moich wcześniejszych postów ze zrozumieniem. Bardzo trafnie ujął to mCIH, za 16tys można mieć znacznie więcej. Mając 16tys na rower 90% osób mających pewne pojęcie o rynku będzie chciało jednak jakąś bardziej znana lub wręcz przeciwnie - mniej popularną markę. Czysta próżność. Zresztą kilka poważnie zainteresowanych nim (i najwyższym modelem MTB - sabotage) osób za jedyny powód zniechęcający do kupna podawało dokładnie takie same argumenty, a byli to ludzie dysponujący taką kwotą…


#11

Oki, przyznaję, dość pobieżnie przeczytałem Twoje posty :blush: ,
co nie zmienia faktu, że potoczne zdanie na temat niektórych marek, np. wspomnianej tutaj czy Krossa np., jest niesprawiedliwe.
Weżmy przykład niższych modeli Orbei i Kelly’sa i ich cen w odniesieniu do osprzętu…

To tak jak z Lanosem lub Chevroletem na onecie - każdy krytykuje, że taki i siaki i kupuje o wiele starszy (tutaj: droższy i gorzej wyposażony), wyjeżdzony samochód, byle znanej marki, żeby bić po oczach tak samo nie znających się na rzeczy, a reagujących na znaczki przechodniów.

Wracając do tematu. W tej promocji, gdybym miał (aż wciąż nawet po promocji) taką kasę i byłbym rozmiaru M, kupiłbym ten rower, choć doceniam przyjemność składania i ugrade’owania.


#12

Gdzieś słyszałem (podaję na odpowiedzialność chłopaków z Legionu – Legii-1928) od bodaj dwóch lat ramy Kelly’s (przynajmniej szosowe) produkowane są we współpracy z Eastonem. A może to tylko plotka?


#13

Na pewno górski Sabotage jest wytwarzany we współpracy z Eastonem. Co do szosówek głowy nie dam, ale jeśli Doktor mówi - to na pewno tak jest.


#14

Cytuję tylko zasłyszaną plotkę. Nie wiem jak jest.


#15

no właśnie nei bardzo bo jak podał adam007 rame za 4 tyś o bardzo dobrych parametrach ciężko dostać. Do tego ceny allegro.
Nie mówie że kupiłbym go gdybym miał kupować rower za 16 , mówie tylko że wart jest tej ceny, nic więcej nic mniej :slight_smile:
Aha i napewno nie jeździłbym na rowerze <6kg … :stuck_out_tongue: