tablica dynamometryczna


#1

Jak dotąd zasada aby dokręcać śruby w kolejności podanej przez producenta*) (dla dwu śrub – równomiernie) kluczem klasy centrumrowerowe.pl/index.php?s=7 … d=230&l=pl (mam konkurencyjnej firmy, z dożywotnią gwarancją i “testowany przez goryla” – IMO lepszy, ale nie o tym) lub pojedynczymi ampulami o standardowych długościach zgodnie z zasadą “dokręcać mocno lecz z czuciem, nie forsować” dawała mi zawsze idealne rezultaty. Jak producent chce, żeby było mocno, zakłada śruby 12, a jak chce delikatnie, to 2 lub robi śrubę i klucz a la TL-FC16 (dokręcanie lewego ramienia korby Dura Ace itp). Natomiast dziś trafiłem IMO dziwną rekomendację producenta i stąd moje pytanie:

czy zna ktoś tablicę, która dla poszczególnych rozmiarów standardowych kluczy ampulowych (lub “scyzoryka” jak na zdjęciu powyżej) i dla normalnego docisku (“do oporu lecz bez forsowania, z wyczuciem”) podaje orientacyjne dociski wyrażone w Nm?
Np. że klucz ampulowy rozm. 4 daje przeciętnie docisk 5 ±2 Nm, rozm. 5 – 10 ±2 Nm itd?

*) Warto wspomnieć, że np. kolejność dokręcania śrub w mostkach WCS zmieniała się co najmniej trzykrotnie – dla modeli z różnych lat.


#2

Zaiste, poruszyłeś Doktor ciekawy problem.
Podchodząc do sprawy dokręcania śrub naukowo, należałoby posługiwać się tablicami dynamometrycznymi oraz kluczami dedykowanymi do tychże.
Podchodząc zaś do sprawy praktycznie, nie spotkałem człowieka, nawet w serwisach (fakt, nie wszystie miałem możność oglądać), który by się zastanawiał nad momentem dokręcania śrub w rowerze.
Osobiscie dynamometr mam w dłoni, dokręcam śruby na czuja, nigdy śruby nie zdarzylo mi się przekręcić lub niedokręcić. Po prostu lata praktyki.

W sprawie momentu dokręcania śrub chcę zwrócić uwagę, na fakt, że to, jak mocno można/należy dokręcić śrubę jest uzależnione od klasy śruby. Klasę śruby określany jest numerem klasy, wyciskanym na łbie śruby (np. są to: 4.6, 5.8, 8.8, 10.9, 12.9). Im wyższy numer klasy, tym wyższym momentem możemy przykręcać śrubę, bez obawy urwania śruby. Stąd, bez określenia klasy śruby, trudno jest dla danego rozmiaru śruby mówić o jednym granicznym/krytycznym momencie przykręcania.


#3

Natomiast ja słyszałem ostatnio, że u nas w kraju są serwisy rowerowe, w których stosowane jest to urządzenie.
Jeżeli się nie mylę, to do tych firm należy HARFA, która jako jedyna bodajże zajmuje się takimi bajerami.
Patrząc na problem praktycznie : czy przykręcając nowy hamulec zastanawiasz się jak mocno go musisz przykręcić ? Wiadomo, że nie. Zresztą można sobie wyobrazić serwisy z tym urządzeniem : przychodzi klient i czeka pół godziny aż dokręcisz mu jakąś śrubę bo musi to być zrobione przy pomocy dynamometra. Także moim zdaniem jest to lekki absurd. Choć wiadomo, że urządzenie przydatne, ale ja sądzę, że nie do rowerów tylko do aut !

Swoją drogą to byłoby ciekawie popracować z tym urządzeniem w serwisie.


#4

Witam.

Ja zraziłem się do serwisów jak prosząc o dokręcenie wspornika kierownicy zapytałem: “czy ma pan klucz dynamometryczny?” - “Oczywiście” - odrzekł serwisant po chwili wahania, po czym wziął zwykły klucz i dokręcił “na oko”…

Dokręcanie “na oko” może mieć zgubne skutki, zwłaszcza w przypadku mocowania kierownicy do mostka. Za lekko i kierownica się ruszy przy gwałtownym nacisku. Za mocno i podczas takiego samego gwałtownego nacisku śruby można zerwać. Już samo zbyt mocne dokręcanie może spowodowac uszkodzenie wspornika lub kierownicy (to przeważnie ciękiościenne rurki aluminiowe).
Dynamometr w ręku? Nie sądzę. Ja przez lata dokręcałem na oko, aż kiedyś miałem okazje sprawdzić kluczem dynamometrycznym, to czy moje dokręcenie jest wystarczające. Okazało się że było sporo za mało.
Klucz dynamometryczny do małych momentów (rzędu 3 do 5 Nm) to koszt około 200zł. z Kolei większe klucze są droższe, a dolny zakres mają przeważnie powyżej 5Nm. Poważny serwis powinien mieć taki sprzęt na stanie. Pytanie czy w Waszej okolicy jest poważny serwis?