Tirreno - Adriatico 2019


#93

Wszyscy o Kwiatkowskim, a fajerwerki odpalili na Tirreno. Chciałbym takie ściganie zobaczyć w Liege i jak Lutsenko nadal będzie w takiej formie to myśle, że możemy liczyć na Astane. Dzisiaj to było coś niesamowitego, że jeszcze wygrał ten finisz, chociaż gdyby Roglić jechał po etap, a nie po generalke to mógłoby być inaczej.

Warto też odnotować, że Nibali w końcu nieźle wypadł, no i Majka też przyjechał w grupie faworytów. Ciekawe jak będzie jutro, podjazdów więcej i są trudniejsze, paru dzisiejszych bohaterów może mieć problem.


#94

Moim zdaniem takie hopkowate etapy mają zazwyczaj większy potencjał niż taka “klasyka tematu” jak dziś na P-N


#95

Rafał widzę szybko doszedł do siebie po tym niefajnym upadku, brawo.


#96

Yates jeżeli chce wygrać powinien dzisiaj nadrobić coś nad Roglicem. Chociaż bonifikatą za 1 miejsce.
W kontekście tego co zrobił brat na ITT w P-N i tego,że Adam pokonał Simona w Andaluzji w czasówce. To wcale tak dużo nie musi we wtorek stracić do Słoweńca.

Ardeny się zbliżają to i Kreuziger się budzi ze snu :grin:


#97

Jest co jechać w dzisiejszym etapie, na tych podjazdach to kilku stawało.


#98

Łucenko od lat się kojarzy z tym, że jak już wygrywa w Europie to efektownie, no ale wczoraj przebił swoją normę. Świetna forma na początek sezonu, ten Prades wygrywający z nim Turcję musiał go nieźle wkurzyć :wink:
W sumie szkoda, że Astana rzuca wszystko na LBL, bo Łucenko naprawdę mógłby zamieszać na Flandrii w takiej formie.

Fuglsang z kolei w wielkiej formie, jeśli chodzi o dynamikę na krótkich podjazdach.

Mała niespodzianka to brak Alaphilippe’a w czołówce. Co prawda, wiemy że to kolarz z pewnymi limitami (patrz MŚ w Innsbrucku), ale dwukrotne podjechanie pod to Cappucini nie powinno mu podcinać nóg.
Z drugiej jednak strony, wiosna jeszcze długa i niewykluczone, że Francuz po prostu szanuje swoją formę. Etap już tu wygrał i może uznał, że codzienna walka na tym wyścigu nie jest warta (dajmy na to) 2. miejsca w klasyfikacji generalnej. Zobaczymy jak dziś.

Warto odnotować ładną jazdę Bettiola (EF mogą się podobać w tym roku) i Dayera Quintany.


#99

Fulgsang leci na solo.


#100

Gdzie nie ma spojrzeć tam Astana na czele


#101

Po erze Purito, Roglić, Alaphilippe i Adam Yates to wg mnie najlepsi kolarze na świecie, jeśli chodzi o takie podjazdy trudniejsze od Mur de Huy lecz łatwiejsze od góry Jalaberta czy Xorret de Cati.
Także na T-A sama śmietanka, choć tak jak pisałem wyżej, Alaphilippe wg mnie kalkuluje.

25s Yatesa nad Rogliciem. Może być ciasno.


#102

Fuglsang zadedykował zwycięstwo Scarponiemu.

Yates raczej się obroni. Musi zadzwonić do brata po porady :wink:


#103

a Nibali na miejscach 11-20 śmieje się w duchu i czeka na swoje momenty w tym sezonie :wink:

rok temu stracił 36s :wink:


#104

Rok temu to była specyficzna czasówka :slight_smile:


#105

Niesamowity ten dzisiejszy etap. Gdyby spojrzeć na pierwszą piątkę to jak na górskim etapie Giro i takie też ściganie, każdy dał z siebie wszystko, to lubię najbardziej. Roglicza dziś mogła kosztować ta wczorajsza pogoń za Łucenką, wydawał mi się niezniszczalny ale Yates go dziś złamał i Fuglsang też wydaję się mi że był by chyba lepszy gdyby jechali nawet razem. Alaphilippe jednak za słaby na takie mordercze tempo. Szkoda tej straty Astany w TTT. Fuglsang raczej nie wygra już wyścigu, szkoda, bo dzisiejszy rajd w takim tempie dawno niewidziany. Tom dziś już trochę lepiej wyglądał i budzi się też Nibali (choć w końcówce zabrakło).


#106

Fuglsang jest w takiej formie, że zdaje się wołać: dawać mi tu Mur de Huy, Valverde i Alaphilippe’a.
2 zwycięstwa WT kolarzy jednej grupy w 70 sekund.
I tak pewnie mają stypę, bo Izagirre wygrał tylko etap (a nie wyścig), zaś M.A.Lopez przegrał wczoraj z Martinezem.


#107

Tylko na Strzale musiała by Astana rozbić wyścig tak by z peletonu zostały strzępy na 40-30 km przed metą (jak dziś), a obawiam się że z tym był by problem na tym specyficznym wyścigu.


#108

Nie wyczułeś ironii w moim wpisie? :wink:
Poza tym, uważam, że niekoniecznie :stuck_out_tongue: Skoro Fuglsang w swojej normalnej formie jest w stanie pojechać Strzałę na TOP10 to czemu w obecnej nie miałby rzucić rękawicy wyżej notowanym i zaatakować a la Betancur w 2013? Albo pojechać lepiej od Schachmanna z 2018?


#109

Dla mnie mogli by spróbować rozerwać peleton i spróbować jakiegoś wcześniejszego ataku (zawsze to szansa że ten wyścig może będzie trochę bardziej interesujący i że ktoś przełamie ten schemat rozgrywania FW w ostatnich latach). Może rzeczywiście mają tak mocną ekipę w tym sezonie że będą w stanie to zrobić i wygrać z Duńczykiem ten wyścig.
Okaże się jeszcze że Astana dopiero się rozkręca i w kwietniu pojadą jak Argentin i spółka w 1994 czyli Fuglsang, Łucenko, Sanchez na podium :wink:
PS. Jeszcze przypomniało mi się że w tym roku mamy Cote d’Ereffe i Cote de Cherave o jeden raz więcej czyli jedna z trudniejszych edycji jeśli chodzi o trasę.


#110

Gdyby Astana pojechała w składzie:
Sanchez,Lopez,Fuglsang,Łucenko,Bilbao,Fraile,Izagirre to mogli by zrobić z wyścigiem co chcą. Tylko jak ułożyć taktykę pod taki zespół ?


#111

Oglądam sobie P-N, gdzie wygrywa Izagirre, a potem sprawdzam wyniki T-A, a tam oczywiście wygrywa Fuglsang.

W głowie się nie mieści co Astana wyprawia w tym sezonie. :scream:


#112

LBL zapowiada się pasjonująco, wielu nastawia się na Staruszkę.
Sky, Astana, Deceuninck Quick-Step, Bora, a do tego Valverde, D.Martin, Bardet, Adam Yates czy Nibali. Dobrze by było, żeby chłopaki z DDD wrócili do żywych. Oby tylko towarzystwo się nie posypało.