Tour de France 2007 - zieleń


#1

No to tutaj możemy sobie podyskutować o pretendentach do zwycięstwa w klasyfikacji punktowej na TdF.
Wg mnie McEwen, bo szykuje się specjalnie do tego. Zabel jest już po prostu za wolny. Petacchi szykował się raczej na Giro. Bennati owszem, może powalczyć, podobnie Hushovd. Freire może wygrać 2 etapy, ale to chyba będzie za mało. Boonenowi coś we Francji nie idzie i chyba znowu skończy się na wymóekach i narzekaniach na cały świat.

Oto moje zdanie :stuck_out_tongue:.


#2

No to jak ja mówiłem: McEwen jest zdecydowanym faworytem, bo jest najszybszy i najsprytniejszy i to jest jego cel w sezonie. Numer 2 to Bennati bo jest równy, bardzo szybki i chyba dobrze wytrzymuje góry. Dalej już mniejsze szanse Hushovd- nie przekonuje mnie w tym sezonie, Petachi - zobaczymy, czy wyścig ukończy, ale i tak nie uważam by wygrywał, Zabel- no rzeczywiście trochę za wolny, ale jak nie będzie pracował na Petachiego to może jednak powalczyć, bo jest równy a na tdf koszulkę rzadko wygrywa najlepszy sprinter np. w 2003 Cooke czy w 2005 Hushovd. Freire to tylko 2-3 etapy a nie wiadomo czy wogóle powalczy bo jakoś go nie widać, może się szybko wycofać. Boonena wogóle nie liczę- jak będzie w 3 na jakimś etapie to będzie sukces. Inni sprinterzy mogą najwyżej powalczyć na pojedynczych etapach


#3

Co do McEwena zgdzama się w 100% z Machopem. Nawet jeśli jakaś ekipa będzie w stanie w miarę utrzymywać peleton w ryzach przy finiszu to i tak McEwen ustawi się za kim trzeba i wyjedzie z za koła kiedy trzeba. A z resztą nie widzę takiej ekipy. Milram imho nie da rady. Każdy albo prawie każdy finisz będzie chaotyczny.

Boonen i Peta nie ukończą.

2gi będzie Zabel - doświadczenie i jeszcze raz doświadczenie.

Bennati może powalczyć o pierwszą 3. W zasadzie nie bardzo widzę kto mógłbym mu specjalnie przeszkodzić.


#4

Ja sądze że Petacchi wygra zieloną koszulkę i że walka rozegra się właśnie z Mc-ewenem , Bennatti też ma spore szanse.


#5

Moim zdaniem McEwen wygra “zieleń” przed dwójką Hushovdem(zawsze walczy na TDF) i Bennatim który jest w dobrej formie.
“Ale Jet” jak zwykle coś wygra i wycofa się, a Bonnen i Fereire(pewnie znowu odnowi się kontuzja) powalczą ale nic nie ugrają :smiling_imp:


#6

Ja jestem dobrej myśli, że jednak powalczy o pare etapów. Największe szanse co by nie mówić ma McEwen. Do walki włączy się Bennati jak nic i może Cavendish ( :question: ).


#7

Ktoś wie czemu nie jedzie Koldo Fernandez? Jakaś kontuzja czy ot tak sobie? Bo chłopak ładnie się rozwija ;P.


#8

Czernym koniem moze byc Mark Cavendish


#9

Ja zawsze stawiam na Robbiego wiec tym razem równiez


#10

No a ja sądzę że niespodziankę może sprawić Daniele Benatti…
A Robbie ma się wycofać z jady przed końcem czy chce jechać do końca???


#11

Moim zdaniem zieleń trafi do McEwena lub Benattiego. W Cavendisha w ogóle nie wierzę :slight_smile: Myślę, że zaprezentuje się na Tdf podobnie jak Richeze na Gd’I, czyli dobrze, ale bez fajerwerków :wink: A najbardziej ciekawi mnie forma Hushovda oraz przede wszystkim Boonena (kolejny blamaż czy może wielki powrót na szczyt w hierarchii sprinterów?).