Tour De France 2010


#1

.

Myslę ze czas zacząć rozmowę na temat TDF 2010 pozostało 3 tygodnie i jak na razie z głównymi faworytami kiepściutko, może zacznijmy od faworyta nr 1

Alberto Contador- spokojna wiosna, jak nigdy wziął udział w klasykach ardeńskich spisał się bardzo dobrze zajmując 3 miejsce w strzale, po czym wystartował w Dophine i pokazał pazur na jednym z najsłynniejszych podjazdów na świecie Alpe d’Huez co zwiastuje że Pistolero nie zapomniał ja się wspinać pod górę, aczykolwiek Delfinka pokazała nam że Albercik pojechał słabo czasówkę przegrał na niej z Menchovem nie mówiąc już o Brajkovicu. Kolejnym słabym punktem u Alberto moze okazać sie drużyna którą co by tu dużo nie ukrywać rządzi Vinokurov i zobaczmy czy będzie wstanie podporządkować się Contadorowi a i nie wiadomo co wydarzy sie w Belgii na brukach bo tam bedzie prawdziwy sprawdzian dla Astany i jej lidera.

Andy Schleck- Jak wiadomo jeden z trzech kolarzy w moim mniemaniu który może utrzymać sie za Albercikiem w górach i nawiązać z nim walkę, ale ten sezon bardzo słabiutki do tego kontuzje daja sie we znaki młodemu luksemburczykowi tak naprawde to nic nie pokazał w tym sezonie Andy, słaba wiosna słaba California ale też mało startów co może dać dobry skutek na TDF, natomiast Andy ma piekielnie silną drużyne zawsze wiernego Franka do pomocy w górach a na płaskich etapach i jednym brukowanym samego Cancellare. W moim odczuciu Rjis szykuje coś specjalnego na bruki i może tam okazać sie że Andy ogra Contadora. Jedyna słabością Młodszego z braci Schleck jest jazda na czas.

Lance Armstrong - o nim wiele nie trzeba pisać i nie ma się o niego co martwić napewno stanie na starcie w 100% formie i myślę że w tym roku nie da się urwać w górach słabo może pojechać na czas ale Boss jak mało kto wie jak wygrywać ten wyscig tym bardziej że przygotowania do Touru idą pełną parą i widać po Armstrongu że jest piekielnie mocny.

Ivan Basso - w tym roku pokazał że jest mocnym góralem i to jest ten trzeci który może nie dać sie urwać Albercikowi ale ma za sobą Giro i jest słaby na czas więc może nie stanąć na pudle ale jest to realne.

Gesink, Menchov- nie wiem co sie dzieje z tymi kolarzami w tym roku nic nie wygrali i nigdzie się z dobrej strony nie pokazali oby obudzili się na TDF i walczyli. Gesink raczej top 10 natomiast Mienchov nie ma słabych stron ale tez nie ma tego błysku w moim mniemaniu jak sie nie spali szansa na pierwszą trojkę jest

Pelizzoti- jezeli stanie na starcie to bedzie to mój czarny koń jeżeli chodzi o góry praktycznie zadnych startów i eksplozja przyjdzie na 3 tydzien TDF coś jak Basso na Giro kto wie może dzięki dobrym układom stanie na podium zobaczymy.

Sastre - moze etap ugra dla siebie najlepsze lata ma już za sobą chyba obym sie mylił lubie ja Carlos szaleje po górach.

Nibali, Kreuziger - młoda krew nadzieje włoskiego i czeskiego kolarstwa w każdym elemencie bardzo dobrzy jezeli forma pozwoli i wytrzymają trzy tygodnie może być to 10.

Le mevel, Riblon,Coppel - Francuzi jada u siebie mogą wskoczyć do 10 maja potencjał szczególnie ten trzeci co pokazała Delfinka.

Luiz Leon Sanchez- Nieoczekiwanie stał się numerem jeden przez banicje Valviego przede wszystkim dobry czasowiec o góral jak trafi z forma może top 5

Kloden,Leiphaimer,Brajkovic,Horner- na nich bym nie liczył jeżeli Boss będzie walczył z Albercikiem na Całego to ta czwórka bedzie musiała pomóc Bossowi i nic dla siebie nie ugrają

Samuel Sanczez - kolarz wszechstronny dobrze zjeżdzajacy a zjazdów jest bardzo dużo w TDF i tam może nadrabiać stracony czas badz uciekać najlepszym o ile przypomni sobie jak kiedyś ryzykował na zjazdach. Bardzo dobry góral i czasowiec ale jakoś zawsze nie potrafi sobie poradzić na TDF może w tym roku sie obudzi.

T.Martin, Sicard, Boom - trzech młodych walczaków moze którys z nich wskoczy do top 10 najwieksze szanse ma Martin.

Wiggins - zapomniałem o brytyjczyku no ale on to moze dołożyc na czas Albercikowi sporo jeżeli Pistolero tak pojedzie na czas jak w delfince a w górach zobaczymy jak wiggo się spisze, będe trzymał za niego kciuki bo on pokazał że mozna walczyć i zmieniac specialności.


#2

Sytuacja jest taka: jeden zdecydowany kandydat do zwycięstwa, czyli wiadomo kto. Wydaje się, że nawet w czasach swoich największych sukcesów Boss nie był nigdy takim pewniakiem jak teraz El Pistolero. Armstrong miał zwykle za plecami prawie tak samo silnego Ullricha. Contador “swojego Ullricha” nie ma. Co nie znaczy, że jest oczywiście nie do pokonania.

Po Contadorze, według mnie jest kilkunastu zawodników, kandydatów do top 10. Armstrong, Leipheimer, Brajkovic (nie wiadomo, czy wystartuje), Kloeden, Andy i Frank Schleckowie, Sanchez, Lulu Sanchez, Basso, Nibali, Kreuziger, Evans, Mienszow, Gesink, Tony Martin, Rogers, Winokurow, Sastre (nie wiadomo czy występuje - ma przepuklinę rdzeniową), Wiggins, Vande Velde, Jefimkin, Van den Broeck. Nawet Kirchena i J-Roda bym nie skreślał ostatecznie. Oni wszyscy mają “papiery” na dziesiątkę. Do tego doliczyłbym któregoś z Francuzów (Le Mevel, Moncoutie, Casar, Fedrigo itp.).

I teraz możemy rozpocząć snucie dywagacji, kto z powyższej grupy, w jakiej formie będzie w lipcu.

Co wiemy na pewno? Że w ostatnich latach niezwykłą rzadkością jest dobry występ w Giro i następnie na Tourze. Ostatnio tylko Mienszowowi udała się ta sztuka w 2008 roku. W tej sytuacji akcje Evansa czy Basso stoją realnie nieco niżej od rywali. Choć kto wie?

Cała reszta to pole do opartych na mniej lub bardziej logicznych wnioskach, spekulacji. Czy Mienszow będzie w super formie? może być ale nie musi. Czy Armstrong będzie mocny i wskoczy na podium? może ale niekoniecznie.

Acha - Coppel nie startuje, bo jeździ w Saur, a oni nie dostali zaproszenia.

A więc pospekulujmy :wink:


#3

Fajne zestawienie.

Kilka uwag:
Alberto - mysle, ze wsparcie zespolu bedzie mial wieksze niz w zeszlym roku, kiedy to 3/4 zespolu jechalo wrecz przeciw niemu - pod LA. Byle Astana Alberta przez bruki przewiozla, to juz mu powinno wystarczyc.

Basso, Pellizotti, Nibali, Kreuziger
Nie wiem, w jakim ustawieniu pojada. Czy beda jechac na Basso, czy na Nibalego, czy Kreuzigera. Nadmiar ambicji moze skonczyc sie totalna klapa. Dobrze dla Liquigasu byloby, gdyby dosc szybko ustalic hierarchie.
Biorac pod uwage profile najlepiej powinien sie spisywac Nibali - pod gorke wiele stracic nie powinien, jakby co, to Basso wspomoze, a ze jest znakomitym specjalista od zjezdzania pokazal na tegoroczynm GdI. A zjadow do mety sporo. No ale kwestia ambicji i woli walki kolegow. “na papierze” zespol rownie mocny jak RadioShack, ale Radio jest rzadzone Silna Reka. Czy Liquigas bylby w stanie tak samo wszystkie sily rzucic do walki na rzecz Basso badz Kreuzigera badz Nibalego?

Rabobank - dwoch bardzo roznych a znakomitych kolarzy. Jeden bedzie kontrolowal (Denis) liczac na dobre wyniki ITT, drugi pewnie bedzie szarpal. Kiedys juz Rabo kazalo Rasmussenowi na Menchowa pracowac. Niewiele z tego wyszlo. Lepiej, zeby Robert poszalal (zwlaszcza dla kibicow)

Francuzi - licze na to, ze beda nieustannie probowali rozerwac peleton.
A sa na tyle mocni, ze l"mozni" nie moga ich odpuscic. Powinni zapewnic nam ciekawy wyscig.

I tu sie pojawia jedyna watpliwosc co do mozliwosci Armstronga.
Zasadniczo jest tak z organizmem ludzkim, ze z czasem moze stac sie nawet bardziej wytrzymaly na dlugotrwaly wysilek, ale jak bedzie naprawde duzo walki, duzo szarpania, na kazdej hopce, to moze takie cos bardzo kiepsko znosic. Nawet mocny RadioShack moze nie pomoc.

Garmin: VandeVelde - czy stac go na cos wiecej niz top10?


#4

a ja mam takie pytanie czy wiadomo coś o ewentualnym starcie Daniela Martina w TdF? Jeśli ma w planach start we Francji to stawiam że będzie on kolejne zaskoczeniem Vaughtersa coś ala Wiggins z tym że na czas słabo ale w górach lepiej od Brada. Daniel w tym sezonie bez błysku, by nie powiedzieć że słabo się spisuje. Pojechał treningowo Giro gdzie pokazał się tylko na jednym mocno górskim etapie na Zoncolan. Podsumowując przypomina mi to ubiegłoroczne(i w sumie tegoroczne też) przygotowania Wigginsa. Póki co tyle ode mnie.


#5

Myśle , że początek Touru może być pod Wigginsa. Płaski prolog, bruk, mało strome alpy. Jak dla mnie Brytyjczyk jest murowanym kandydatem na podium.

Stawiam , że walka o zwycięstwo rozegra się pomiędzy Bossem, a Alberto. Armstrong będzie mógł robić praktycznie co chce. Mając przy sobie takich zawodników jak Levi czy Klodi może bardzo wiele. Wątpie w to, aby Schleck urwał Contadora czy Armstronga.

1.Armstrong
2. Contador
3. Wiggins
4. A. Schleck
5. Kreuziger


#6

Grzdylu, taki slowotok i o Antonie nie wspomniales :wink: ??

Daniel Martin… hm… powoli trace do niego cierpliwosc, ale zycze mu jak najlepiej… Z Garmin obok Vandevelde bardziej bym gral na Danielsona.


#7

Anton do top 10 jak najbardziej…


#8

Dan Martin, poza zaprezentowaniem sporego potencjału na Zoncolanie, to na Giro nic specjalnego nie pokazał :wink:. Najpierw się męczył i zmagał ze słabościami, potem ładnie wbił się na tę ściankę, a na koniec się przemęczył, więc nie sądzę, by był teraz rozpatrywany do składu na Tour.
Zresztą w ogóle odkrycia zeszłorocznej Katalonii jakoś nic nie pokazują od tamtej pory - gdzie jest Diaczenko?
Danielsona też nie podejrzewam o dobry wynik, u Bruyneela ładnie jeździł, a po odejściu od niego już nie daje pretekstów do jakichkolwiek podejrzeń :wink:. Ciągle zawodzi i zawodzi. Jeszcze niedawno myślałem, że coś ciekawego można będzie powiedzieć o Tomie Petersonie, ale od dłuższego czasu nic nie pokazuje i szlaja się tylko po grupkach ze sprinterami. Przynajmniej w górach. Za to ciekawi mnie, co to będzie z Kessiakoffem.


#9

Myślę, że Contador jest w komfortowej sytuacji. Jeździ spośród prawie wszystkich pretendentów do wygranej najlepiej na czas (chociażby warto spojrzeć na wyniki z ubiegłego roku TdF), jeździ zdecydowanie najlepiej po górach, ma wbrew wcześniejszym spekulacjom mocną drużyną (trzech zawodników jako pomocników, którzy Giro czy Vuelte są w stanie spokojnie przejechać w Top 10).

Moim zdaniem jedynym zawodnikiem, który może pokonać Contadora jest Bradley Wiggins. Jedyny, który jeździ na czas na poziomie Contadora, dodatkowo w górach, jeżeli będzie się prezentować lepiej niż rok temu, co jest przecież prawdopodobne, może być jednym z trzech najlepszych obok Hiszpana i Schlecka. Dodatkowo bardzo dobrze zjeżdża, oraz jest wysoki, co może wydatnie mu pomóc na brukach.

Armstrong, Armstrong, Armstrong… Ma najpotężniejszą drużynę, która w tak wielkim stopniu pomagała mu rok temu. Czy jednak sama mocarna drużyna może wystarczyć do zwycięstwa Amerykanina? Z pewnością tej drużyny nie będzie np., gdy Lance będzie tracić do Contadora na czasówce. Jeżeli Boss marzy o zwycięstwie, to nieuniknione będzie osiągnięcie lepszej dyspozycji niż ta ubiegłoroczna, ale czy jest to w ogóle możliwe zważywszy na upływający czas? Moim zdaniem nie i dlatego Armstrongowi zwycięstwo umożliwić może jedynie szczęście, a raczej pech przeciwników.

Ja jestem bardzo ciekaw, na kogo postawi Liquigas. Moim zdaniem, o ile Ivanovi Basso pasują górzyste trasy Vuelty czy Giro, tak wymagająca większej kompletności w postaci jazdy na czas trasa Touru nie jest dla niego. Dlatego też najlepszym kandydatem spośród włoskiego teamu na francuską etapówkę byłby Vincenzo Nibali - świetnie zjeżdżający, dobrze jeżdżący na czas, dodatkowo świetny w górach. Tylko istnieje jedno ale… Kiedy ostatnio zawodnik po świetnym Giro był w stanie na podobnym poziomie przejechać Tour? Nie przypominam sobie zawodnika, który walczył o zwycięstwo w obu, dlatego też nie wierzę, by mógł to zrealizować Nibali. Dlatego też ja osobiście postawiłbym na Romana Kreuzigera, również bardzo dobry na czas, zjazd nie jest jego słabą stronę a pod górę wspinaczka nie jest mu obca. Osobiście uważam, iż Czech jest w stanie wdrapać się nawet do pierwszej trójki tegorocznego Touru, tylko warunek jest jeden - najnormalniej w świecie musi być liderem.

Andy Schleck. Podium? Zdecydowanie tak, jednak w odniesieniu zwycięstwa uniemożliwia mu jego przeciętna jazda na czas, poprzez którą sporo straci. A nie jest na tyle świetnym góralem, by móc to nadrobić, ba, bardziej prawdopodobne, że w górach jeszcze straci. Niemniej jednak, podobnie jak niegdyś Ulrich, pochodzący z Luksemburgu kolarz odgraża się Contadorowi tak jak to czynił Niemiec w stosunku do Armstronga. Myślę, że trudno zamykać drzwi przed Schleckiem w kwestii odniesienia zwycięstwa, biorąc pod uwagę, jak świetnym jest góralem.

Denis Mienszow. Nie wierzę w tego zawodnika. Tzn. z pewnością Rosjanin jest w stanie walczyć o podium, pierwszą piątkę wyścigu, jednakże, brakuje mu klasy, by walczyć o wygraną. Z pewnością jest to bardzo dobry czasowiec, świetny góral, ale brakuje mu tego błysku który ma chociażby Contador, co świadczy o jego przewadze nad innymi.

Ogólnie w bieżącym roku natłok zawodników, kandydatów do znalezienia się w pierwszej 10-tce jest mnóstwo.


#10

Dla mnie faworytem jest Contador, o ile czasówki nie pojedzie tak jak w Dauphine.
Biorąc pod uwagę, że w TdF czasówka jest istotniejsza niż w GdI uważam, że Basso ma szansę co najwyżej na 5, z Liquigasu większe szanse na podium ma Nibali. Powinien też się liczyć Wiggins. Andy Schleck może się w końcu obudzi. Armstrong myśle, że już jednak nie ta forma, za to po osatatnim Dauphine myśle, że Brajkovic nie byłby bez szanas, ale zapewne nie będzie miał okazji żeby się wykazać, chyba żeby Armstrong szybko dużo stracił. A tak w ogóle liczę na jakieś niespodziewane rozszczygnięcia w pierwszej fazie i że będzie się działo jak w giro.


#11

Ja bardzo liczę na Menchova. Mam nadzieję, że Rabobank właśnie jemu podporządkuje skład i Gesink pojedzie pomagac Rosjaninowi.

Co do Contadora to dla mnie jest najpoważniejszym kandydatem do zwycięstwa, ale najbardziej cieszyłbym się widząc go oglądającego plecy rywali.
Z nim może jeszce powalczyc Wiggins i Schleck. Wątpię czy da radę Armstrong. Wg mnie max co może uzyskac Amerykanin to Top5.

Liczę, że do walki włączy się Basso i Evans - choc obawiam się że jego sytuacja może wyglądac podobnie jak rok temu.


#12

Ogulnie to pojawiła się cała rzesza kolarzy specjalizujacych sie w wyscigach etapowych to nie tak jak kiedyś teraz mozna spokojie podać 20 kolarzy którzy mogą powalczyc o podium w TDF


#13

No bo poza Contadorem, nie ta takich indywidualnosci jak kiedys.

Moj ulubiony TdF pod wzgledem czytelnosci to edycja 2001.
Armstong wygral TdS, Ullrich przejechal Giro i zdobyl Mistrzostwo Niemiec, Beloki zwyciezyl w Katalonii (ktora wtedy byla rozgrywana chwile przed TdF), a Moreau w Delfinacie.
Kolejnosc w 2000 roku byla wlasnie taka, i to oni i w takiej samej konfiguracji byli faworytami w 2001 i bylo to dziwnie oczywiste.
Pierwszy gorski etap- L’Alpe d’Huez i przyjechali w takiej wlasnie kolejnosci. Nastepny dzien gorska czasowka do Chamrousse i znowu: 1. Armstrong 2. Ullrich 3. Beloki (Moreau byl chyba 7.), w Pirenejach juz nie bylo Moreau (kraksa), ale krolewski etap pod Pla d’Adet i znowu: 1. Armstrong 2. Ullrich 3. Beloki
Oczywiscie podium w Paryzu wygladalo: 1. Armstrong 2. Ullrich 3. Beloki


#14

Ja jak zwykle najbardziej trzymam kciuki za Hiszpanów i kolarzy z obwodu radzieckiego :wink:

Contador to pewniak do podium, ale w tym roku będzie mu trudniej o wygraną niż rok temu. Schleck wydaje mi się będzie mocniejszy. Poza tym jest Mienszow na którego bardzo mocno liczę w kontekście walki o zwycięstwo. Koło podium także powinien zakręcić się Gesink. Oby tylko dwójka z Rabobanku nie miała pecha na tych płaskich etapach.

Kandydatów do miejsca w 10. jest cała masa. Ja chciałbym zobaczyć na czołowych miejscach takich kolarzy jak Anton, Jefimkin, Rodriguez, Winokurow czy Martin.

W podium dla Armstronga jakoś nie wierzę. W roku ubiegłym miał sporo szczęścia, a poza tym jechał strasznie nijako. W tym roku będzie miał świetny team - Kloden, Leipheimer, Horner, może Brajković i to jest jego główny atut.

Ciekaw bardzo jestem jazdy Euskaltelu. Byłoby miło, gdyby mieli podobnie udany Tour jak ten w 2003 roku. Anton i Sanchez mają papiery na miejsce w ścisłej czołówce. Jest jeszcze Intxausti, obwieszczany nowym Belokim, więc może i on coś zaprezentuje. W każdym razie jak mocno trzymam kciuki za Basków. Niech szaleją w górach, bo tam jest ich miejsce.


#15

No cóz ja mam nadzieję na powtórkę z 1998 r. w wykonaniu Basso. Bukmacherzy na razie dają tak :
Alberto Contador 1.55
Andy Schleck 8.00
Lance Armstrong 13.00
Basso, Menchov i Evans po 21.00


#16

Ja uważam, że Evans nawet nie zakręci się koło top 10… Za mocny początek sezonu i jeszcze niezłe Giro.

Dla mnie lista głównych faworytów do pudła ogranicza się do 5 nazwisk:

Contador - Wiadomo czemu. Najmocniejszy Góral w peletonie, dobry na czas (Jestem przekonany, że na Dauphine to była, albo wpadka, albo celowy zabieg), zastanawiam się tylko czy nie straci na brukach i wcześniej na wiatrach, ale taki grubiutki kolarz jak Vino mógłby mu pomóc :stuck_out_tongue:

A. Schleck - Trochę słaby sezon jak na razie, ale wierzę, że wybuchnie forma na TdF. Mocna drużyna: Fuglsang i Schleck na góry na pewno pomogą, na brukach są Fabian czy O’Grady, dzięki czemu może nawet nadrobić… Riis zamontuje wszystkim motorki i na brukach Andy ucieknie Albercikowi na 2min :laughing: A na poważnie. Jeśli Contadorowi zdarzy się kryzys (co nigdy nie jest wykluczone) to Andy jest moim głównym faworytem do wygranej. Tylko czy cokolwiek pracował nad czasówką? Przydałoby mu się.

Armstrong - Na pewno będzie znacznie mocniejszy niż w ubiegłym roku. Jestem nawet zdania, że jest w stanie powalczyć ze Schleckiem bo nie sądzę, żeby przetrzymał ataki Contadora w górach… No chyba, że będzie jeździł jak Sylwas na L’Alpe d’Huez… Pozwoli odskoczyć a na kole Kloedena czy Leviego dojdzie po jakimś czasie Contadora, któremu nie uda się urwać Schlecka czy któregoś z faworytów. Czasówka na pewno mocniejsza niż u Luksemburczyka, dlatego ciekawie może wyglądać walka między nimi.

Wiggins - Pokazał na Giro, że jest mocny. Czasówka, wydaje mi się, na mocniejszym poziomie niż u Contadora. W górach słabszy… Tylko o ile? Jedyny minus to może być słaba drużyna. Chociaż Lovkvist w górach powinien pomóc, a i Flecha na brukach się może przysłużyć Brytyjczykowi :wink:

Menchov - Mimo wszystko uważam, że powalczy o trójkę. Wydaje mi się, że Dauphine to był trening. Co prawda słabo na tym treningu wypadł, ale powinien się rozkręcić w TdF niczym Basso na Giro. Czasówkę umie pojechać więc czemu miałby nie powalczyć? Jeśli będzie w formie to na pewno groźny. Na dodatek mocna ekipa… Jeżeli każą Gesinkowi na niego pracować to kto wie czy kiedykolwiek ktoś Menchova urwie? Na brukach też całkiem nieźle to wygląda… Mają Langevelda, Nuyensa i Booma. Chyba tylko Quickstep lepiej wygląda na bruki, bo Saxo porównywalnie z przewagą, że jest Fabian.

To tyle jeśli chodzi o pudło, jeśli mówimy o top 10 to w zależności jak pojedzie Liquigas bierzemy pod uwagę czwórkę: Basso, Pelli, Nibali, Kreuziger… Jednak gdyby trójka z nich + Sylwek pracowali na jednego to na pewno może nawet zachaczyć o podium… Tylko który? Basso zbyt słabo zjeżdża więc kandydatem może być Nibali. Giro z marszu na 3 miejscu… Przygotowanie pod Tour znakomite, tylko czy nie za długie? Pellizotti… Chyba za słaby na czas. Jeśli miałby jechać na siebie to podobnie jak rok temu powinien powalczyć o Górską… Swoją drogą liczę na ciekawą walkę w klasyfikacji Górskiej. A chętni na pewno się znajdą. Moncutie jest moim faworytem do koszulki w grochy. Wracając do Generalki mamy jeszcze Sanchezów, obaj świetni na czas, dobrze zjeżdżają z tym, że Samu wydaje mi się o wiele mocniejszy w górach. Wysokie góry to nie dla Lulu. Jeszcze nie. Powinien powalczyć o jakiś etap jak rok temu.

No i Evans… Jak pisałem wyżej, nie wierzę w niego… No i mam nadzieję, że pojedzie Sastre i wygra jakiś górski etap. Myślę, że na Morzine nie będzie jeszcze wielkiej walki, to może tam mu się uda?

Największym jednak dla mnie marzeniem na tegoroczny Tour jest, żeby Sylwas urwał na podjeździe Contadora :smiley: W trakcie robienia tempa dla lidera… To byłoby piękne ^^


#17

Jakie masz podstawy, by tak sądzić? Rok temu na obu czasówkach Touru lepszy był Contador. Na jednej Wiggins stracił sekundę, na drugiej 43. Dodatkowo, rok temu na Paris - Nice, pierwszy etap, 9-kilometrową czasówką wygrał Contador, mając przewagę 7 sekund właśnie nad drugim Wigginsem. Nie wiem, czy jeszcze gdziekolwiek rywalizowali wspólnie na czasówce w przeciągu ostatnich dwóch lat. Z pewnością jednak wiem, że nie ma żadnych wiarygodnych podstaw, by sądzić, iż to Wiggins w porównaniu obu kolarzy, jest lepszym czasowcem.


#18

profil pierwszej (czasowka z cyklu podjazd i zjazd) raczej pod Contadora, a na drugiej Wiggins mial krakse czy tam defekt. Ja tam ich mozliwosci oceniam podobnie.


#19

hmm nie zapomniałes o Breschelu z tego co wiem ma jechać TDF czyli

góry

F.Schleck
Fugslang
prawdopodobnie Sorensen

bruki, płaskie

O Grady, Cancellara, Breschel

jednak na brukach duzo lepiej prezentuje sie Saxo. Jedno powinno byc pewne jeżeli A.Schleck przewruci się czy złapie gumę bedzie miał pomoc na brukach i prawdopodobnie dojdzie do grupy a jak nie to nie wiele straci natomiast inni beda mieli powody do obaw.


#20

Racja, zapomniałem o Breschelu :wink: To Saxo ma faktycznie mocniejszą ekipę na bruki :slight_smile:

Co do umiejętności jazdy na czas u Albercika i Wigginsa, napisałem wyraźnie, że wydaje mi się… W tym sezonie nie mierzyli się na czas. Zobaczymy na TdF jak to będzie wyglądać.