Tour de France 2018


#2261

Dumoulin powiedział że w przyszłym roku planuje się skupić tylko na jednym wielkim tourze i nie jest pewny że to będzie to Tour de France.Jeżeli Prudhomme i spółka dalej będą ucinać czasówki to holender może się zdecydować na pojechanie kolejny raz Giro.Według mnie takie minimum to 40 km ITT i nie wliczam w to górskich czasówek.


#2262

Jakie to ma znaczenie skoro jest jednym z najlepszych górali na świecie?


#2263

Jeśli chodzi o to że Thomas chciał dziś podarować etap dla Froome’a czy że zwolnił na ostatnich 3 km na zjeździe to są jakieś bajki. Thomas na 3,7 km do mety czyli na początku podjazdu Col de Pinodieta miał już 4 s straty Toma (Dumoulin 35:36,Thomas 35:40).


#2264

Jest jedynym z najlepszych ale nie najlepszym a jemu chodzi o wygranie a nie 3 miejsce.Zawsze wyskoczy ktoś pokroju Yatesa z tegorocznego Giro i trzeba kogoś takiego przystopować w jeździe na czas a nie da się tego zrobić jeżeli na trasie nie ma porządnej czasówki.


#2265

Raczej na Gliczarowie - tak się ten podjazd nazywa.


#2266

Po raz ósmy powtórzy się sytuacja gdy w jednym roku zespół wygrywa dwa Grand Toury dwoma różnymi kolarzami. Ostatnia taka sytuacja miała miejsce w 2010 kiedy Liquigas zgarnął Giro i Vuelte. Natomiast po raz trzeci jest to Giro i Tour. Poprzednie razy to 1965 Adorni i Gimondi oraz pamiętny 2005 Savoldelli z Armstrongiem.


#2267

Myślę sobie. Doceńmy Nibalego. To jedyny gość ery Sky, któremu udało się ich ograć. Niezależnie od okoliczności.

Wielka szkoda, że odpadł i to w taki głupi sposób. Thomasa pewnie by nie ograł, ale w walce o podium mógłby się liczyć.


#2268

Nie było mnie dwa dni. Ludzie, dajcie pokój.To tylko jazda na dwóch kółkach.


#2269

Kwiato ‘nie ma ambicji, jedzie wiecznie na kolegów’ - źle. Kruijswik ma ‘ambicje’, jedzie po części na siebie - jest zerem, idiotą i egoistą ;d


#2270

Trochę szacunku dla zawodnika.

Dwa lata temu, przez wjazd w zaspę przegrał Giro, pewnie solidnie przerobił tegoroczną zimę, te wszystkie obozy itd.

W top10 największego wyścigu na swiecie.

Tylko po to, żeby jakiś parob napisał, że “jest zerem”.

Cenimy kolarzy, nie?


#2271

Zgadzam sie. Kilka dni temu ktoś nazywał Nairo błaznem. Moim zdaniem trochę przesada. Sam często pisze krytyczne opinie na temat zawodników, często na polskich ale nazywanie ich błaznami lub zerami… trochę przesada.


#2272

Ludzie zdążyli obsrać Poljana, Nairo, Krujswijka, a nie mają pojęcia o ich aktualnej formie czy zdrowiu.
Thomasowi też się dostało, tak naprawdę za niewiadomo co.
Ktoś o ostatnio napisał dłuższy post o tym na forum, to rzucili się na niego wszechwiedzący.


#2273

Jestem na tym forum relatywnie krótko, postów mam zaledwie kilka ale śledzę Was od lat. I muszę stwierdzić że zdecydowanie tu za dużo obsrywania kolarzy w ostatnim czasie. A to że ktoś nie jedzie na siebie, a to że jedzie na siebie, a to że ktoś nie atakuje, a to że idiotycznie atakuje. No ludzie…


#2274

Choć ja ostatnio czasem lubię wbić jakąś szpilkę Kwiatkowi to nie zgadzam się z powyższym. Owszem zdarza się że ktoś wyrzuci coś z siebie mocniejszego. Może i głupiego ale lepiej by to zrobił i został uświadomiony że jest inaczej niż dusił w sobie niepotrzebnie :stuck_out_tongue: Od tego jest forum a drastyczne wypowiedzi nie zdarzają się za często. Najgorsza jest nadmierna poprawność i ingerencje adminów. Zwykle rzeczy normują się same z siebie. Z czasem wychodzi kto miał rację!


#2275

No to o czym wg ciebie mają pisać???


#2276

Tutaj jest odwrotnie niż w realu. Na tourze poziom najwyższy, na forumowym wątku- najniższy.
Opadnie kurz po wyścigu. Spadnie o 75% liczba postów, poziom wypowiedzi zapewne wzrośnie.
Jeszcze tylko trzeba przetrwać coroczny hejt na “Cześka” balony i później względny spokój do Tour of Guangxi.


#2277

Jakby to ja i też inni uznali zeszłoroczny TdP za wyjątkowo udany! A skąd się to wzięło? Może Czesio wziął sobie forumowe uwagi do serca :stuck_out_tongue:


#2278

Wyścig do zapomnienia dla mnie. Kolejny pokaz hegemonii SKY, w innych klasyfikacjach tez nie było ciekawie (poza drużynówką przez chwilę, ale bez lidera Bahrajny nie miały szans). O ile w poprzednich latach Frumi dawał czasem jakieś złudzenia słabszej jazdy, tak G naprawdę mocarny przez cały wyścig. Krzychu jako fałszywy lider dokłada kolejne podium GT, ale mimo wszystko bardziej mi imponuje 2+2 Toma, nie do zajechania chłop jest.

Może najpierw od minusów:

  • Yates, spodziewałem się walki o podium, wyszło gorzej niż u brata na Giro. Chyba kolejna weryfikacja w rankingu kto jest lepszym bliźniakiem ;p
  • Majka - z dużej chmury mały deszcz, nie stawiałem go w walce o podium, zbyt nierówny, ale top10 to był oblig, słabiutka drużyna na góry co zaskoczyło mnie po zobaczeniu startlisty, szkoda że nie udało się uratować wyścigu etapem.
  • Movistar - kraksy kraksami, ale wyglądało słabiutko. 2 liderów zawiodło, raz jeden lepiej raz drugi. Landa pod progiem z czasów SKY, liczyłem na więcej. Wodzu ma etap na otarcie łez, ale jeśli dostaje minutę na Alpe to o czym tu mówić w kontekście podium. Soler dobra czasówka, ale w górach mocno rozczarował (jak i na Dauphine).
  • Bardet - czasówką tak nie stracił, ale w górach kompletny brak jakości jaką pokazywał w ostatnich latach.
  • Fuglsang - sezon bardzo dobry, ale tu wyszło mocno przeciętnie
  • podium GT contender Rysiu Porte… - znowu to samo, chyba życiowa i ostatnia szansa mu w tym roku przepadła.

plusy:

  • SKY jak zawsze. i Thomas, że w końcu nie spadł z rowerka ani nie spadł mu łańcuch w ważnym momencie.
  • Bernal - BESTIA, pierwszy GT i jako ten trzeci robi TOP15 i to mimo kraksy na kilkanaście minut. Pracując dojeżdżał z niewielkimi stratami. Latur nie zachwycał na tym wyścigu i szkoda że Bernalowi uciekła koszulka. #freeBernal chce się napisać :smiley:
  • Dumo i Frumi - podium po podium Giro, szkoda tych strat Motyla po defekcie i karach. Patrząc jak radzili sobie “górale” z celem sezonu na TdF, Giro pojechane na maksa to chyba nowa ścieżka przygotowań :wink:
  • Rogal i całe lotto - nie wierzyłem w skoczka, miazga, szkoda że wczoraj pojechał chyba najgorszą czasówkę od lat. Kruijswijk zrobił wynik, a Tolhoek i Gesik dawali radę w górach. Plus 2 etapy Dylana

#2279

Pomyślcie jakie wyścigi byłyby piękne i chyba naturalne! gdyby wszyscy tak jeździli. Te załamania, dni gorsze po kraksach przeplatane lepszymi. Zamiast tego dostajemy maszyny ze Sky i ich naśladowców, którzy pewnie po każdej kraksie mają cały worek chemii z TUE by dojść do formy.
Pomyślcie coby było gdyby jedni jeździli lepiej w górach a inni na czas!
Gdyby reszta sezonu miała wpływ na jazdę na TdF …
Wyścig musiałby być czadowo ciekawy.
Zamiast tego mamy Landę, który rok temu wyglądał na takiego który z łatwością mógłby zjeść Frooma a dzisiaj jest niewiele lepszy od Majki.
Niestety. Kasa, ewolucja w stronę F1 (gdzie właściciel, jego ambicje i możliwości prawne, finansowe, układowe są najważniejsze) sprawia że dostajemy takie namiastki ścigania. A ludzie dostawszy etykietki tego NAJ, największej serii samochodowej czy największego wyścigu już nie potrafią ani nie bardzo mają jak się od tego odkleić.
Nie jest dobrze. Dlatego Czesiu! do boju. Zrób coś by chociaż u nas było inaczej :stuck_out_tongue_winking_eye:


#2280

Nie ma sensu ocenianie Yatesa, który miał zaburzone przygotowania do wyścigu. Zwykły upadek pokazuje jak duży wpływ ma na dyspozycję kolarza, a co dopiero kontuzja, która wyklucza z treningów na kilka tygodni.