Tour de France 2018


#2321

Mi to śmierdzi z innego powodu. Sky wyprodukowało 3 zwyciezców Touru. Wszyscy trzej są Brytyjczykami, wszyscy trzej nagle gdzieś w środku kariery uczą się jazdy w górach i wygrywają Tour. Nie kupuje tego. To jest za piękne by było prawdziwe. Thomas od grudnia szykowany na Tour był, Froome’a start nie był pewny, ostatecznie pojechał jako rezerwowy. Thomas kiedyś coś ugrał w GT? NIC. I nagle torowiec, wygrywa pod rząd alpejskie etapy, nie pokazał żadnej słabości. Jakby musiał to wcisnąłby urodzonym góralom 10min. Czasówke też by wygrał, gdyby nie odpuścił niebiezpiecznego,mokrego zjazdu w końcówce.

To tak wygląda, daj mi zawodnika i zrobimy z niego geniusza.


#2322

Thomas na czasówce trochę odpuścił na zjeździe ale i tak by przegrał z Dumuoulinem!!!On tracił już na podjeździe gdzie jechał na maxa więc nie ma mowy o żadnym podarowaniu etapu.Swoją drogą Thomas to taki zawodnik który z reguły słabnie z biegiem jazdy na czas więc nie daje mu szans na MŚ.
Jeśli chodzi o umiejętności Thomasa do wyścigów etapowych to nabył je nagle na początku 2015 roku.Miał wcześniej kilka dobrych rezultatów ale były to raczej pojedyncze wyskoki a od 2015 już ciągłość.


#2323

Zapominamy o jednym. Mówisz o trzech Brytyjczykach, zwycięzcach Touru (to ten sam firence ze starego forum?).

Ale przecież Wiggins już na Tourze w 2009, gdzie był u Voughtersa zrobił 4. miejsce.

A przecież Voughters jest uważany za naczelnego pogromcę dopingu, jeśli chodzi o dyrektorów sportowych,menadżerów.

Thomas od kilku lat zapowiadał się na grandtourowca.

Były dwa czynniki, które uniemożliwiały mu sukces : kraksy + tyranie na Frooma.

Wydaje mi się to dość prostymi, oczywistymi okolicznościami.

Pozostaje ten Froome na Vuelcie 2011.

Ale takich przypadki można znaleźć w historii kolarstwa.

Gdzieś tam jakis swąd jest.

Ale czy na pewno?


#2324

Tu chodzi o to że zespół Sky za bardzo zdominował kolarstwo(Tour de France).Gdyby się skończyło na Wigginsie, ewentualnie po pierwszym zwycięstwie Frooma to by nie było całego tego zamieszania.Oni jednak zdominowali największy wyścig świata i to odzierając go z jakichkolwiek emocji.To się nie mogło podobać nie tylko francuzom ale całemu światu.Gdyby Armstrong zatrzymał się na 4 zwycięstwie to by go pewnie nie złapali ale on nie przestał.Teraz może być podobnie, nawet jeśli faktycznie Sky jeździ czysto to i tak będą coraz bardziej znienawidzeni przez kolarski świat.


#2325

Tak ten sam.

Odnośnie Wigginsa to jego zwycięstwo z tej trójki kolarzy jakoś najmniej dziwi. Tam w górach widać było, że jednak nie jest taki mocny, dodatkowo dużo czynników mu pomogło czyli dużo czasówek, brak Contadora.

Thomas niby zapowiadał się to prawda, ale jego wyniki w GT tragedia, a tutaj od razu wygrana w TdF i w to bardzo spokojny sposób, bez okazania cienia słabości.


#2326

Ale za to nagle objawienie się Wigginsa jako kolarza na GT (jeszcze w Garminie) było jak dla mnie jeszcze większym cudem niż późniejsze objawienie się Frooma.


#2327

Mnie się wydaje, że tym bardziej nie ma co mieć wątpliwości do Dumoulina.

Akurat jego kariera to modelowy przykład kolarza na Wielkie Toury.

Oczywiście przy tym doskonałe czasówki. Chyba najlepsze od Jana Ullricha.

2014 - 5. w Szwajcarii
2015 - 6. Vuelta, 3. Szwajcaria
2016 - 5. Romandia, srebro w Rio.
2017 - 1. w Giro

To mało?

Pamiętajmy, że Miguel Indurain wygrał tylko lotną premię w Sieradzu na Wyścigu Pokoju w 1986 roku.

To znaczy, że nie powinien wygrać 5x Tour i 2x Giro? :wink:


#2328

Nie wkurza was tak potworna ilość reklam na Eurosporcie?
Przeciez to platny kanal dostają kase od kablowek za gniazda i platform cyfrowych
Zenada z tymi reklamami


#2329

Grzdylu Voughters i ‘pogromca dopingu’

A kto zaangazowal Davida Millara po wpadce dopingowej. Dalej mi się nie chce komentować

Miałem Cie za autorytet tuta ja ty takie głupoty wypisujesz

Nie wiesz ze te 1-2 minuty to nacisk organizatorow eby były emocje do końca i nie zabijac wyścigu? Albo nie chcesz wiedzieć. Dlatego odpuszczają kontrolowanie na końcu i to widac

Jak by SKY chcieli to wygraliby wyścig o 25 minut nad drugim, no chyba ze wszyscy by pojechali na maxa wtedy cala osemka na pierwszych miejscach


#2330

No Ty nie wiesz, co przeszedł Millar żeby przejść do Voughtersa, ale nie każdy musi wiedzieć, :wink:

EDIT:

Kwiatkowski jest jednym z największych doperów w peletonie. Ale nie, nie wierzę. To niemożliwe, każdy, ale nie nasz rodak. Pane e acqua :wink:

Zostawia Fulgsanga, Martina, fajne określenie, nie? Może Darkowi Baranowskiemu by się spodobało?
Chociaż on przejechał też “pane e acqua”:wink:

A Wam, co bezpodstawnie oskarżacie Thomasa, Frooma, Dumoulina?


#2331

Dokładnie tak samo nie rozumiem czepiania się Thomasa. Wydaje mi się, że jest jednym z najwszechstronniejszych kolarzy ostatnich lat. W 2014 roku był wymieniany w gronie faworytów do zwycięstwa w północnych klasykach. W tym czasie również był postrzegany jako jeden z lepszych czasowców, a także notował wspaniałe wyniki w tygodniówkach. Pojawił się zarzut, że nigdy nic nie pokazywał na GT, ale to bzdura oparta na jednym Giro, którego nie ukończył. Resztę GT jechał jako pomocnik, co nie przeszkodziło mu zająć mu takich miejsc w TdF:
2014: 22
2015: 15
2016: 15

Dodając do tego jego wspaniałe wyniki w wyścigach tygodniowych:

2015:
Volta ao Algarve 1 miejsce
Paris-Nice 5 miejsce(pomocnik)
Tour de Suisse 2 miejsce

2016:
Volta ao Algarve 1 miejsce
Paris-Nice 1 miejsce

2017:
Tirreno-Adriatico 5 miejsce
Tour of the Alps 1 miejsce

2018:
Volta ao Algarve 2 miejsce
Tirreno-Adriatico 3 miejsce
Critérium du Dauphiné 1 miejsce

Przepraszam ja się pytam kto ma wygrać TdF, skoro niektórzy uważają Thomasa człowieka, który nigdy nic nie pokazywał w GT. Ten kolarz jest na topie od paru lat, w końcu musiał zanotować dobry wynik. Jak Porte wygra to też będą takie wątpliwości?


#2332

Z tym że kiedyś zwycięstwa czasowców wyglądały inaczej. Anquetil, Hinault, LeMond, Indurain zdobywali przewagę na czasówkach i bronili jej w górach. I to się zmieniło w ostatnich 20 latach. Bywały oczywiście przypadki klasycznej walki czasowiec vs góral (Evans vs Schleck), ale o wiele częstsza była dominacja czasowców również w górach.


#2333

Tak patrząc zupełnie z boku, nie wnikając nawet w dokładne porównanie wysiłku podczas ITT i podjazdu, to przeiceż łatwo dojść do wniosku, że współczesny styl rozgrywania górskich etapów, bez szarpania, równym wysokim tempem, powinien sprzyjać czasowcom. Dlatego ich obecność w czołówce aż tak bardzo mnie nie dziwi.


#2334

Zgadza się. W ogóle Włosi w ciągu ostatnich lat zrobili niesamowitą robotę marketingową. Ja pamiętam jeszcze czasy jak Giro to były w zasadzie górskie mistrzostwa Włoch, a potem czołowi Włosi przyjeżdżali na Tour i dycha była sukcesem.


#2335

Tylko, żeby ciągnąć dodatkowy bagaż kilogramów dziesiątki km pod góre i tysiące metrów w pionie w trakcie etapu i regenerować się rewelacyjnie to trzeba mieć vo2max jak LeMond czy Indurain.


#2336

Ale ci “obecni czasowcy” nie ważą 80 kg, tylko pod 70 czy około 60 nawet.


#2337

Górskie, jak górskie.
To był wyscig wielu płaskich etapów wygrywanych seryjnie przez Cipolliniego czy Petacchiego (bodaj 8 etapów na jednym wyścigu!)


#2338

To jest raczej powrót Giro na miejsce, które mu zawsze przysługiwało. To lata 2000. były anomalią.


#2339

Odwieczna wojna czasowców z góralami, jak w kombinacji norweskiej - skoczków z biegaczami. Ale od czasu do czasu trafi się jakiś mistrz, co po skokach jeszcze tę przewagę powiększy ;).


#2340

No to Niemcy to odpowiednik SKY w kombinacji, w skokach demolują rywali a w biegu jeszcze dokładają.