Tour de France 2018


#507

O jakich kilkudziesięciu latach piszesz? Sporo było statnio wspólnych startów na inaugurację TdF, a i w czasówce na przykład w '14 Froome zaczął od 39. miejsca. I to mogło być bardziej miarodajne (choć nie było), bo wynik na czasówce więcej mówi o formie, niż płaska końcówka z serią kraks/defektów. Choć też rok temu Uran zaczął fatalną czasówką, a koniec końców skończył tuż za Krzychem.


#508

Chociażby na brukach, od których jest ponoć takim ekspertem :rofl::rofl:


#509

Tak myślę i myślę… I nie potrafię zrozumieć o co chodzi.


#510

Chodzi o to, że każdy zwycięzca GC Tour de France z ostatnich kilkudziesięciu lat plasował się na pierwszym etapie/prologu Tour de France w pierwszej dziesiątce.

Inna sprawa, że to jest nieprawda :stuck_out_tongue:


#511

Raczej zwycięzca TdF jest dobrym czasowcem, więc znajduje się często w dziesiątce prologu/ITT tj.Froome, Wiggins, Evans w ostatnich latach.


#512

A AndY Schleck w 2010?


#513

No fakt, jednak to nie było liźniecie koła przez Froome’a, choć tak to wyglądało na tej pierwszej powtórce. Pierwszy etap za nami i niektórzy już skreślają poszczególnych zawodników. Bądźmy poważni, straty dziś ogólnie nie były jakieś kosmiczne, szczególnie w perspektywie drużynówki za chwilę. Już nie mówiąc o tym, że jutro znów może być kraksa i wszystko obróci się o 180 stopni.


#514

Potracą na brukach, w słabej sytuacji Quintana, średni team na TTT, gdzie Froome będzie odrabiać, do tego bruki i może być rzeźnia, niech liczy na spokojny wiatr.


#515

No tak, ale to jest taka bzdura, że wolałem, żeby jednak autor miał coś innego na myśli. :grin:


#516

Dziecko (sądząc po twym awatarze) cofnij ty sie o kilkanaście wątków i zobacz o jakich pierwszych etapach ja piszę . O prologach ja piszę. Przywoływanie casusu Froome’a z mokrych warunkach i etapie kwalifikowanym jaki ITT a nie prolog (mimo ze oba to jazda indywidualna) raczej nie ma sensu. Taks samo jak schlecka który zwyciężył przy zielonym stoliku. Contador był wtedy w pierwszej 10.
Nie chcę już kopac się z młodymi padawanami sztuki kolarskiej których jak widac przybyło tu po sukcesach kwiatkowskiego. Kończe jednak żywot na tym forum - powrót okazał sie nieudany :slight_smile: Trudno się mówi - żyje sie dalej. Lucjan też już chyba dał sobie spokój. nie dziwię się.


#517

Wczorajszy etap udowodnił, że zmniejszenie ekip nie ma żadnego przełożenia na bezpieczeństwo na finiszu. Jak się wszyscy pchali tak się pchają :wink: dodatkowo wczoraj w końcówce trochę wiało i Bora próbowała to wykorzystać, więc tempo było kosmiczne. Ilość kraks pokazuje jak wszyscy tutaj ryzykują. Jeśli dzisiaj będzie mniejszy wiatr to może być trochę spokojniej, ale z kolei w końcówce mamy wąskie drogi, więc jeśli obędzie się bez żadnej kraksy to już będzie mały sukces. Najważniejsze, że póki co nikt ważny nie zrobił sobie krzywdy. A różnice w generalce mogą nam nawet wyjśc na dobre.

Jedno co mnie zaciekawiło to jak bardzo zaginał się Bernal po swojej kraksie. Gdyby tu jechał “po naukę” to puściłby na siedem minut i cześć. Ale nie, on tu chce wygrać białą koszulkę. Albo i żółtą :wink:


#518

Ja dziś liczę na większy wiatr niż wczoraj. Według prognoz ma wiać w porywach 30 - 35 km/h (płn-wsch, wsch). Ciekawe też jak jutrzejsza czasówka wpłynie na późniejsze ściganie? Może jednak się uspokoić na tych bretońskich etapach. Trochę szkoda że ta czasówka nie jest np. w miejsce 6 etapu


#519

Ostatni kilometr to prawie prosta, biegnąca leciutko w lewo. Wychodzi na to że wiatr będzie na finiszu wiał z tyłu, a ostanie 5 kilometrów będzie boczno-czołowy.


#520

Myślę, że to było do przewidzenia, biorąc pod uwagę nagłe oddelegowanie go na ten wyścig :wink: Być może Sky wcale nie było takie pewne szczęśliwego rozwiązania. Zresztą wygranie 2 GT z rzędu łatwe nie jest i może to też jest przyczyną :slight_smile:


#521

Ja bym powiedział że Bernal się zaginał bo ma własne ambicję.Oczywiście wie że najważniejsza jest pomoc Froomowi ale czuje że nawet będąc pomocnikiem w górach może zrobić dobry wynik i zdobyć białą koszulkę.Nie wieżę że Sky gdzie zawsze liczył się tylko jeden lider nagle mieli jechać na 3.


#522

Ja sądzę, że oni chcą być w jak największej liczbie po 16. etapie w czołowej 20., ze względu na nietypowy start etapu 17, aby zaatakować pojedynczych liderów całą drużyną, gdyby Froome miał straty do Quintany czy Nibalego.


#523

Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia w jaki sposób mój awatar miałby odzwierciedlać mój wiek. No ale to już mniej istotne.

Z tego zdania, do którego się odnosiłem jasno wynikają dwie rzeczy:

  1. w ostatnich kilkudziesięciu latach zwycięzca TdF zawsze był w top10 na pierwszym etapie
  2. pierwszy etap zawsze był czasówką

No i oba punkty są nieprawdą. Dlatego napisałem, że autorowi może chodzi o coś innego. I jak się przecież okazało, miałeś coś innego na myśli.

No ale nawet biorąc pod uwagę tylko otwierające czasówki i uwzględniając zdyskwalifikowanych później zwycięzców, nadal nie zawsze tak było. W ostatnich 22 latach 4 razy późniejszy triumfator był poza czołową dziesiątka.

No i nie ma co się obrażać, przecież miałem prawo źle zinterpretować twoje myśli, skoro przedstawiłeś je w bardzo niejasny sposób.


#524

Studio przed i po oraz Adam z Bartkiem tam na miejscu to genialna decyzja. Powinni to samo zrobić na Vuelcie. :wink:


#525

Kuriozalnie wygląda Kittel cały na zielono.


#526

Co by było, gdyby z jednej druzyny wycofało się przed czasówką więcej zawodników, niż ten którego czas się liczy na mecie