Tour de France 2019


#32

Mi szczerze taki wymiar czasówki nie przeszkadza, bo wolę walkę w górach i spektakularne ataki oraz kryzysy największych. Jednak taka czasówka 14-15 kilometrów pod górę byłaby dobrym pomysłem, jak tegoroczna we Szwajcarii.


#33

Masakra. Jakiś no name Chris Froome rozwalał na czasówce Cancellarę. A w międzyczasie dokładał w górach. Ja myślałem że w tym roku widziałem niezły cyrk na TdF ale wtedy to były prawdziwe jaja.


#34

Jak pokazał tegoroczny Tour, jedynymi którzy mają jakieś szansę na przełamanie hegemoni Sky to Dumoulin i Roglicz. Tak się składa że obaj akurat bardzo dobrze spisują się w ITT. Tymczasem w przyszłym roku zmniejsza się ilość km ITT, dając szanse nie obu wyżej wymienionym a kolejny raz zawodnikom takim jak Bardet, Pinot czy Quintana którzy do tej pory mieli wiele szans na TdF, których nie wykorzystali (choćby w 2015, 2017, 2018).
ASO gdyby chciało poważnie przysłużyć się francuskim zawodnikom to musieli by zlikwidować najlepiej jakiekolwiek czasówki. Froome znowu jest w dobrej sytuacji, bo jego najgroźniejsi rywale (Roglicz i Dumoulin) na tak krótkiej czasówce nie nadrobią zbyt wiele sekund za to on nadrobi nad tymi którzy mogą mu zagrozić w górach a jeżdżą na czas kiepsko, i oczywiście forsowana kolejny raz drużynówka która jest jak najbardziej korzystna dla Sky.
Jeśli chodzi o Vuelte 2017, to nie ma co porównywać. Sky i Froome na na docelowym wyścigu jakim jest TdF to zupełnie inna bajka. Froome pokazał jak się wspina na Zoncolanie czy Finestre…


#35

To prawda zbig ale trzeba zaznaczyc ze na ten moment bo rok temu kazdy pukał by sie w glowe zmierzam do tego ze moze ktos dobije do czołowki. Teoche rozczarowuje mnie w tej kwesti Movistar jakos poza Valverde to nikt tam nie robi progresu a jak zrobi i wystrzeli z forma to pojezdzi rok dwa i sluch po nim ginie a tyle talentow az jestem ciekaw przyszlego roku i jazdy np Solera. Tez jestem zly na Unzue ze np w bezposrednim pojedynku Landy z Quintana wygrywa hiszpan na Tdf to unzue dalej stawia na kolumbijczyka ktory jest nianczony i co roku jest kolaps. Wedlug mnie kolumbijczyk powinien dostac kubel zimnej wody i max giro dla niego malo tego postawil bym na solera chodzi o to by dostal troche presji ze jego pozycja spada w zespole i niech udowodni swoja wartosc walka to mu pomoze bo obawiam sie ze poraz kolejny nic nie wyjdzie z tdf. I jeszcze do was mam pytanie bo nie wiem czy jestem obiektywny ale Landa wedlug mnie to teraz najlepszy goral no moze z Bernalem na rowni pokazywal to wielokrotnie tylko mam wrazenie ze potrzebuje dyrektora sportowego pokroju Risa . i nie moze zdobyc zaufania dyrektorow. Niech dadza mu szanse zbuduja wokol niego team ii niech udowodni swoja wartosc. Moja 3 gorali aktualnie to: 1.Landa 2. Bernal 3. thomas. Ciekaw jestem waszej klasyfikacji no i jeszcze mala kwestia uwazam ze Dumoline bedzie poza zasiegiem w przyszlym roku w GT piekielnie rowny zawodnik bez slabosci a jak jest jakas minimalna to walczy niesamowicie i ten progres od Vuelty 2016 przeogromny odbilo sie to na jezdzie na czas jego ale jak zrobi jeszcze krok do przodu to bedzie niszczyl wszystkich jak Indurain


#36

Zacznijmy od tego, że Soler poza jednym etapem Volta Catalunya 2017 zupełnie nie pokazał dotychczas, jeśli chodzi o jazdę w górach. Więc jakie liderowanie?

Druga rzecz, nie zauważyłem, by Quintana był jakkolwiek faworyzowany względem Landy na zeszłorocznym TdF.

Czy Landa jest najlepszym góralem? Nie mówię nie, ale jeśli chciałbym potwierdzić tę tezę, do głowy przychodzą mi jedynie pojedyncze etapy. Na dobrą sprawę, na tej samej zasadzie można by Quintanę określić mianem najlepszego górala po tym co pokazał na etapie pod Portet czy na Tour de Suisse, a raczej nikt Quintany w takim zestawieniu nie wskaże.


#37

Z tego co pamiętam to LAnda mówił że jest w super formie na TdF i ma te same waty co rok wcześniej, a nie wie dlaczego jest słabszy od innych, więc raczej nie jest najlepszym góralem. 1. Froome 2. Dumoulin 3. Thomas i Nibali chyba


#38

Troche bede bronil lande pecha ma kraksy ale mimo to nie poddaje sie w sumie w Astanie wygladal najlepiej w Sky pojechal fajne giro w sumie tez po kraksie a gdyby nie odpuscil etapu na tdf gdzie Aru rozbil towarzystwo i nie czekal na Froomiego kto wie podium by bylo.Co do Solera fak druid masz racje ale sam przyznaj ze ten indianin zawodzi co roku a skacza nad nim napisalem Solera w kontekscie tego zeby troche ruszyc nairo taki jakis pizd… Jest sorry za okreslenie ale fajnie jak by wrocil do dyspizycji z tdf np 2013 wiecie zawsze to ciekawiej ale musicie przyznac ze kolumbijczyk zawodzi trzeba nim wstrzasnoc troche bo inaczej to bedzie jednym z wielu


#39

Jak przychodzi co do czego to Froome w wyścigu docelowym jak choćby zeszłoroczne Giro (dublet i TdF to była raczej dodatkowa opcja), jest na kluczowych etapach najlepszy pod górę.
Wydaje się że ostatnio Froome zrobił postęp w jeździe pod górę albo to rywale obniżyli loty?
Po TdF 2013, 2015, wydawało się że Nairo jest lepszy od Chrisa, ale teraz wydaję się że jest odwrotnie.
Druga sprawa to to że Sky koncentruje się na wygraniu TdF i w zależności od trasy i planów dodatkowych jak to było w 2017 (czyli chcieli by Froome zgarnął Vuelte), mogą np. całkowicie odpuścić wygranie jakiegokolwiek etapu, i w związku z tym ten Froome jest nie doceniony w jeździe w górach.
Na razie to dla mnie w tym sezonie Quintana czy Landa, Pinot, Bardet, Lopez, nie pokazali nic takiego w górach by mieć jakieś wielkie nadzieje na to że przełamią panowanie Sky na TdF 2019.
Oczywiście Dumoulin czy Roglicz też nie okazali się lepsi w górach od liderów Sky (Frooma na TdF nie liczę bo jak wspomniałem docelowym wyścigiem było Giro), ale oni mają atut jeśli chodzi o ITT, tylko tak jak wspomniałem tego atutu ich pozbawiono odejmując znacznie km ITT.
Jest oczywiście Nibali, którego trudno ocenić przez kontuzję.
Simon Yates mógłby być zagrożeniem przy trasie z dużą ilością etapów kończących się na krótkich stromych podjazdach a taki etap jest w sumie jeden, do Planche des Belles Filles i wydaję się że nie ma szans na to by na bonifikatach zarobił dużo czasu. Szkoda, bo to właśnie zawodnik Mitchelton-Scott przy innej trasie mógłby być poważnym zagrożeniem dla Sky.


#40

Nie oceniałbym Landy na podstawie tegorocznego Touru. Ten upadek na brukach sporo go kosztował (w wywiadach często mówił, że bolą go plecy) i napewno odbił się na jego występie. Mimo to na Alpe d’Huez, które było najtrudniejszym etapem, najbardziej odpowiadającym góralom przyjechał w grupie z najlepszymi (co prawda dlatego, że się na siebie oglądali).

Też nie chce mi się wierzyć, że Landa, który zawsze szykuje raczej jeden szczyt formy jest na równi z Rogliciem w Kraju Basków w niesprzyjającym terenie nagle przegrywa z nim w górach na TdF.

Inna sprawa, że moim zdaniem dużo bardziej odpowiada mu trasa Giro gdzie na takich etapach jak Courmayer, Ponte di Legno czy Croce d’Aune może zrobić użytek ze swoich atutów. I tutaj dochodzimy do problemu jakim jest Valverde w Grand Tourach. Powiedzmy sobie szczerze, że Bala nie powinien już jeździć na GC (no może poza Vueltą). W Giro nie tylko Landa ma większe szanse, ale myśle, że też Carapaz.


#41

myślę, że Landa wciąż jest na etapie “nieprzewidywalny”. niby potrafi bardzo dużo, ale w jego dotychczasowych osiągnięciach lub/i niepowodzeniach widnieje zbyt dużo “ale”. może któregoś razu mu wszystko “podejdzie”, jak Thomasowi latem tego roku. z drugiej strony czas leci i kto wie czy niebawem nie powtórzy się sytuacja sprzed dekady, kiedy to Hiszpanie liczyli, że Valverde wygra TdF, a uprzedził Contador. Teraz mówię oczywiście o Masie :wink:


#42

Wiesz co zbig frooma nie biore pod uwage bo on w moich klasyfikacjach typach itp nie istnieje dla mnie to doper jak wszyscy astmatycy w sporcie Jestem dosyc konserwatywny pod tym wzgledem jak to mowi pan Cejrowski won to samo ja mowie do astmatykow. Apropo gorali zawsze u mnie wysoko staly notowania Barguila uwazam ze to wielki talent tylko nie mam pojecia czemu jezdzi tak w kratke


#43

Czy jest postrzegany jako doper czy nie to nie ma znaczenia dla rywali, bo nieoficjalnie jest teraz nr. 1, choćby ze względu na to że w wyścigu docelowym od 2013 nikt go nie pokonał (oczywiście nie uwzględniając TdF 2014). Dumoulin i reszta woleli by zapewne przejść do historii jako zwycięzcy nie tak jak Andy Schleck, a ogrywając go na szosie i dopóki jest oficjalnie czysty to tylko to się liczy w tym sporcie, bo jak wiadomo o przegranych nikt nie pamięta :wink:


#44

Tylko trzeba sobie zdac sprawe ze w sportach wytrzymaloscowych aktualnie wygrywaja astmatycy ktorzy wyrastaja jak grzyby po deszczu to jest niewatpliwie najwiekszy problem w obecnym sporcie. Jak z tym sobie poradzimy to kolejnym problemem staja sie faceci ktorzy zmieniaja plec gdzies mi sie o uszy obilo ze chyba w plywaniu taki ktos juz wygrywal ale to watek w innym temacie i innej dyskusji


#45

Z tymi astmatykami to można porównać do biegacza, którremu amputowano nogę i na starcie staje na motocyklu typu ścigacz o mocy 150 koni mechanicznych :smiley:


#46

W kolarstwie na mistrzostwach świata Mastersów to się zdarzyło. Początek końca sportu kobiecego.


#47

Podobała mi się wypowiedź jednej z naszych dziewczyn po zajęciu 4 miejsca w biegu bodajże na 800m. Powiedziała że ona czuje się pierwsza, nie dba o tamte 3 bo są facetami.
Co tak swoją drogą jest dobrym komentarzem do

Co jest kompletnie bez sensu gdyż po pierwsze uwiarygadniają i akceptują wspomaganie, po drugie jest iluzją przekonanie że da się wygrać z człowiekiem na wspomaganiu w takim wyścigu jak TdF kiedy wszyscy jadą na maksa swoich możliwości i wystarczy mała chemiczna pomoc by zrobić różnicę by wygrać, co z kolei prowadzi nieuchronnie do trzeciego wniosku: Akceptują, rozumieją i sami wciągają.
Nie dość że oszukują innych to często jeszcze siebie, gdyż w takim środowisku pozasportowe układy odgrywają coraz większą rolę. Co mamy na dłoni w przypadku Armstronga i Frooma. Gdzie kluczowe jest zaplecze polityczne. Wydaje się rywalom Frooma że skoro oni też mają wspomaganie to jakoś sobie poradzą.
Ale to tylko iluzja. Owszem. Czasem pozwoli im się wygrać ale tylko po to by widowisko trwało dalej. A poza tym dobrowolnie grzęzną w bagnie na które przestają mieć wpływ.


#48

Gwoli ścisłości chodzi o Joannę Jóźwik, która na ostatnich igrzyskach w Rio była 5 w biegu na 800 m, a podium zajęły wtedy zawodniczki, które mają podejrzanie wysoki poziom testosteronu. W tym roku z powrotem zmniejszono limit poziomu tego hormonu. Dlaczego z powrotem ? Ponieważ już w 2015 roku tak zrobiono ale przed IO go zniesiono.


#49

W Nowej Zelandii był ‘transgenderowy’ sztangista (Gavin vel Laurell Hubbard), co muszę przyznać zbliża się do granic groteski (chłop podnosi większe ciężary niż baba, co za dziwy!), które w mojej opinii zostaną ostatecznie przekroczone w momencie kiedy dostaniemy ‘transgenderowych’ chłopów legalnie piorących po mordzie kobiety w boksie (i co na to feministki?).


#50

Ha. Przedwczoraj oglądam sobie podnoszenie ciężarów kobiet no i jakoś leci. Jedne ładniejsze inne brzydsze ale wszystkie wyglądają na normalne kobiety. Nawet Chinki :wink: Ale nagle wchodzi „Tajka” i pozamiatane. Budowa faceta, morda też nie tego. Oczywiście musiała wygrać.


#51

Ech ciężki jest żywot kibica