Tour de France - od innej strony


#1

Mam propozycje niech tu każdy napiszę nie to co mu rozum i kolarskie wyczucie podpowiada i ten wygram Tour ale pisać nazwisko kolarza któremu kibicujemy i który chcemy by wygrał czyli głosujemy sercem a nie rozumem chodz to może iśc w parze

Ja piszę Froome bardzo mi zaimponował na vuelcie i wogle ma fajna historie zycia

Tompoz


#2

Będę trzymać kciuki za Jeremiego Roya oraz C.A. Sorensena - dwóch cichych bohaterów zeszłorocznej edycji. Temu pierwszemu życzę wygranej etapowej, a Duńczykowi wyścigu marzeń, bo po wielu latach harówy na liderów będzie miał okazję pojechać na swoje konto.

Z szerokiego grona faworytów trzymam kciuki za Valverde. Niech się w końcu przełamie w tej Francji, czas najwyższy.


#3

ja mimo wszystko jestem za Mechovem. wiele osob juz go skreslilo, ze za stary, ze juz sie skonczyl. ale na poprzedniej Vuelcie pokazal, ze moze byc jeszcze w czolowce.

nie jechal w tym roku Giro, co na pewno jest plusem, przygotowywal sie podobnie do lat kiedy zajmowal najwyzsze miejsca we Francji. bardzo bym chcial, zeby skompletowal wygrane we wszystkich 3 GT, co w dzisiejszych czasach jest niesamowicie ciezkie.

poza Menchovem, oczywiscie Valverde. chcialbym, zeby powygrywal kilka etapow, uswietnil wyscig rywalizacja z Saganem na pagorkowatych etapach, a jak bedzie w top5 wyscigu to bedzie wspaniale.

z mniej znaczacych bede sie cieszyl ze ladnej jazdy Pinota, Poelsa, czy Simona.


#4

Proponuję przenieść tę dyskusję do tematu o Tourze. Ostatnio trochę tam cicho, a przecież faworytów i ulubieńców można tam śmiało opisywać :slight_smile:


#5

też nie rozumiem tego wydzielenia tematu, niemniej

basso za swój czołgistyczny charakter jazdy bez skakania jak zając po łące


#6

Skoro taki temat, to mogę napisać, że chciałbym, żeby wygrał Valverde. Pierwsze etapy ewidentnie dla niego. Stratę z czasówek będzie mógł odrobić chociażby na 10, 14 i 16 po zjazdach, w górach na ostatnich kilometrach - czy bardziej metrach :smiley: też się da i tak sekunda po sekundzie Alejandro zakłada maillot jaune w Paryżu.
Po drugie to zwycięstwa Fabiana w czasówkach. Nie wiem, czy jedzie do końca Touru, więc załóżmy, że ma 2 skalpy + jakiś pagórkowaty etap.
Winokurow. Pierwsze etapy w czołówce, na 8 odjeżdża w ucieczce, która ze znaczną przewagą dojeżdża do mety. Wino zdobywa lidera (od Fabiana lub Sagana heh), wygrywa etap i walczy o podium. Kończy za Valverde cały wyścig.
Van den Broeck. Taktyka podobnie do Alejandro, tylko że na mecie wyścigu jest 3.
Zabrakło mi miejsc na pudle, bo jeszcze jest Hesjedal. Wygrał Giro, więc starczy mu 4. lokata, po jakiejś bohaterskiej jeździe i powiedzmy wygraniu z 3 etapów w górach (nie ma bonifikat, więc mógłby uciekać z Valverde, który nie walczyłby zaciekle na kresce).
1.Valverde, 2.Winokurow, 3.Van den Broeck, 4.Hesjedal.
Koszulka w grochy dla Hoogerlanda, punktowa dla Sagana, a Fabian z tydzień czasu w żółtej:)
Zostaje jeszcze chociażby Samu Sanchez (górski etap), Farrar (płaski etap), Zabriskie (płaski etap po akcji solowej jak na Vuelcie kiedyś), Caruso (po ucieczce), Freire (płaski etap), nasz Sylwek (górski po odjeździe z Pitim :smiley: i top 5 ), Rui Costa (6. w generalce), Ruben Plaza (top 10), Kirijenka (top 10), Ch.Sorensen (top 10), Westra (top 10+ostatnia czasówka, jeśli nie pojedzie Fabian), Marcato (etapy płaskie, pagórkowate, po ucieczkach).
Czyli już wszystko jasne heh
1 Valverde, 2 Winokurow, 3 Van den Broeck, 4 Hesjedal, 5 Szmyd, 6 Costa, 7 Plaza, 8 Kirijenka, 9 Sorensen, 10 Westra i każdy zadowolony :smiley: A Poels może być 11 + najlepszy młodzieżowiec (chyba że Costa jest odpowiednio młody heh).