Tour de l'Avenir 2019

Inkelaar leżał w tej kraksie na niecałe 4 km przed metą pierwszego etapu (co potem wielu kolarzy było oburzonych że doszło do neutralizacji mimo że nie było to w strefie ochronnej) i obrażenia były na tyle poważne, że nie pozwoliły kontynuować wyścigu.

Jeśli chodzi o informację to polecam directvelo. com, jest tekstową relacja live, są poetapowe wypowiedzi kolarzy i informacje właśnie o przykładowyn wycofaniu Inkeelara. Jedyny minus że jest tylko po francusku i belgijsku, ale z translatora wbudowanego w Google Chrome można się domyślić sensu tekstów.

1 Like

Inkelaar nie wystartował do 2 etapu po kraksie na finiszu 1 etapu.

Kron dzisiaj od startu ma problem z utrzymaniem się w peletonie, co też zapewne jest efektem tej samej kraksy. Tak samo Covi pewnie przez nią przyjechał wczoraj w czasie Kolumbijczykow, a nie swoich Włochów.

A dzisiejszy etap wygrał świeży nabytek CCC - Fred Wright :slight_smile:

To jeszcze nie nabytek :wink:

No tak, skrót myślowy :slight_smile:

Dzisiejszy etap najprawdopodobniej okaże się kluczowy dla układu wyścigu. Pidcock i 22 innych zawodników ma ponad 4 minuty przewagi na drugą grupą. Zostali wszyscy Kolumbijczycy i Francuzi.

Największa nadzieja Włochów, Bagioli odpadł od pierwszej grupy na ostatniej wspinaczce. Ten etap przejdzie do historii Tour de l’Avenir.

Pidcock mając na tacy etap i cały wyścig wywraca się na ostatnim kilometrze. To wyglądało bardzo poważnie i tutaj dzień przerwy raczej w niczym nie pomoże :frowning_face:

Ciężko wskazać teraz nowego faworyta wyścigu. Może któryś z Włochów wykorzysta wielką szasnę.

Ja bym nie lekceważył tego Bisseggera. W Wyścigu Pokoju U23 był 2, a na etapie do Dlouhé Strané był 10 i niewiele stracił.
Z tych topowych zawodników to najwyżej Foss, który będzie jeździł w przyszłym sezonie już w Jumbo-Visma. Wydaję się że młody Norweg może być groźny a po dzisiejszym etapie ma sporą zaliczkę.

Ale Brytyjczycy mają pecha, najpierw Hayter a teraz Pidcock się rozwalił.

Mam nadzieję że Bisseggera ma na celowniku CCC i Ochowicz choć może ma ciekawsze oferty. Pisalismy parę razy że to szybki zawodnik i niezły czasowiec.

Straszny rozpiździel w generalce.
Kolumbijczycy już się praktycznie nie liczą, bo najwyżej sklasyfikowani (ponad 4 minut straty) są ci teoretycznie najsłabsi :smiley:
pole posiotion dla Fossa, dalej Bisseger i Belgowie, ew. Rutsch, Gall, Berrade i Jorgenson, ale moim zdaniem faworytem (o ile nigdzie nie leżał) jest chyba Champoussin.
W każdym razie góry się jeszcze nie zaczęły, a już tylko 24 zawodników w 5 minutach.

Ależ naznaczony kraksami ten wyścig.
Co roku jest nerwowo, ale tutaj chyba wyjątkowo.

Champussin jest chyba lekko przereklamowany. Francuzi go bardzo napompowali na nową wielką nadzieję ale to raczej z powodu braku innych talentów.

Kolejny dzień i kolejne kraksy na l’Avenir. Wypadł już ósmy w generalce Rutsch, leżał również trzeci dotychczas Luscher. A mnie ciekawi czy aktualna generalka w jakikolwiek sposób utrzyma się po etapach górskich. W końcu zarówno Aleotti jak i Jorgenson są kompletnie niesprawdzeni w tak długich i górzystych wyścigach. Bissegger chyba też powinien w pewnym momencie pęknąć a i Battistella nie jest takim klasycznym góralem. Ale równie dobrze każdy z nich może udowodnić talent i obronić się w górach. W końcu Matthews był tu kiedyś siódmy :wink:

Na dzień dzisiejszy Foss, Vansevenant i Van Wilder wyglądają na takich pewniaków do walki o czołówkę GC, ale wszystko tu się jeszcze może zmienić. Ja wciąż liczę na jakąś (sensowną, bo przedwczoraj wysłanie Rubio pod pierwszą górę było samobójstwem) szarżę Kolumbijczyków i Cepedy. Już raczej nie po GC ale chociaż po etap.

Liczę na Valtera.

Kozacka ucieczka dzisiaj. Dwóch Belgów, dwóch Francuzów. Norwegowie będą się musieli nieźle zagiąć żeby to skasować. Vansevenant atakuje pozycję lidera, powinno być ciekawie.

Jeżeli Vansevenant się nie rozbije to już praktycznie wygrał generalkę. Z taką drużyną i mając za najgroźniejszego rywala Champussina nie da się tego przegrać.

Niby zostali najsłabsi Kolumbijczycy, a jeden wygrał etap, drugi zaś zameldował się w zasadniczym TOP14.
W tym wszystkim ładnie się trzymają akcenty CCC, czyli Valter i Zimmermann. Nie jest to niespodzianka, ale dobrze widzieć ich w czołówce.

Niezły wyścig zalicza też póki co Jorgenson. Ciekawe czy po sezonie zakotwiczy w jakiejś europejskiej grupie.
Zawiedli mnie natomiast Kanadyjczycy.

Można gdzieś oglądać transmisję? Jutro etap na Col de la Loze w 3 Dolinach i warto by go zobaczyć. A eurosport pokazuje niestety tylko 2 ostatnie etapy.

Jorgenson jeździ na zapleczu Ag2r, Chambéry CF.

Jutro zaczynają się prawdziwe góry :slight_smile: ciekawe czy ktoś z czołówki jeszcze pęknie. Dzisiaj odpadł na dobre np. mistrz świata juniorów Felix Gall no i jeden z faworytów Bagioli, ale on chyba miał jakieś problemy na trasie.

Australijczyk Alexander Evans wygrał solo etap na Col de la Loze.
2 Ries 3 Champoussin