Tour de Pologne 2013


#1

Chciałem podzielić się z Wami moją wariacją na temat trasy przyszłorocznego TdP. Póki co, są to w większości niepotwierdzone scenariusze, ale całkiem realne.

  1. Etap - 27.07.2013 Rovereto-Madonna di Campiglio - pewniak
    Zabawa rozpocznie się w Trydencie, który od kilku lat aktywnie wspiera działalność Langa, a miastem startowym będzie Rovereto.


    Kolarze wyruszą z dziedzińca Muzeum Sztuki Nowoczesnej i udadzą się na górską wycieczkę z finiszem w miasteczku Madonna di Campiglio, do którego prowadzi 13-kilometrowy podjazd o średnim nachyleniu 5,8%, znany choćby z Giro del Trentino 2011. Jest to także miejsce, gdzie ostatni triumf na trasie włoskiego Touru święcił Pantani, a było to w 1999 roku.


4. Etap Giro del Trentino 2011


Adam Probosz w Madonna di Campiglio


finałowy podjazd

We wspomnianych etapach droga prowadziła przez przełęcz Ballino i Duran, i całkiem możliwe, że tak będzie i tym razem.

Myślę, że zamkną się w 150-180 kilometrach, z uwagi na: a) górski finisz, b) niedzielny etap

  1. Etap – 28.07.2013 ?-? Rajd przez Dolomity(?)

Nie dotarłem do informacji , jakie miasta miałyby otwierać i zamykać etap, ale mowa jest o Dolinie Słońca (Val di Sole) -start - i Wschodnich Dolomitach (meta).
W przypadku startu, może to być Male, będącym największym miastem w okolicy.
Przyjrzyjmy się mapie:

Etap zakończy się w Dolinie Fiemme lub Fassa, opcji finiszu jest multum.

Wiadomo, że Lang podpisał umowy na przeprowadzenie amatorskich zawodów z Madonna di Campiglio i Val di Fiemme, dlatego też obstaję przy tym, że właśnie w tych miejscach zakończą się etapy.

Nie sądzę, żeby drugi odcinek kończył się trudną wspinaczką, bo a) Lang o tym nie wspomniał (a z pewnością by się pochwalił), b) będzie wystarczająco ciężki bez tego , c) górski finisz mieliśmy wczoraj

W wielu wypowiedziach pana Langa pojawia się Passo Pordoi i myślę, że może to być Cima Coppi wyścigu, ze zjazdem prowadzącym do mety. Ba, myślę, że nie będzie to jedyny dwutysięcznik na trasie etapu.

Klasyczny górski rajd (190-220km)? Czemu nie.

Później wygląda to nieco gorzej, pokrótce:

Dzień przerwy - 29.07.2013 –przelot do Krakowa
30.07-03.08.2013 polskie etapy

Tu się sprawa komplikuje, bo wiemy niewiele. Na pewno będzie Kraków, Katowice (z umową do 2014 włącznie), Lublin, a bardzo możliwe, że Rzeszów i Warszawa (finał).

Według tego, co mówił Lang, polskie etapy zaczniemy od górek, a skończymy na płaskich jak stół trasach.

Etap z Krakowa do Katowic? Jedyną sensowną opcją wydaje się przejazd przez Jurę, by następny/e odcinki poprowadzić dołem, w stronę Rzeszowa (z dłuższym transferem). Następnie do Lubilna i Warszawy.

Ma być czasówka, wreszcie. Przewiduję dwa warianty:

  1. jeszcze na południu, średnio-trudna, kończyłaby rywalizację o KG
  2. bliżej wschodu/centrum, płaska, 25-35km - załamałbym się, gdyby była krótsza

Zostają etapy stricte dla sprinterów (pewnie w Katowicach też zobaczymy finisz z grupy) – Lublin, Warszawa.

A jak płasko, to rundy!

Piszcie, jak Wy to widzicie.

PS. Dziękuję Viatorowi za wyjaśnienie kilku kwestii.


#2

jakoś nie podoba mi się ten pomysł TdP z wyjazdem do Włoch, na początku Trydent góry fajnie ale wygląda na to że u nas będzie płasko, niestety wyjazd za granicę państwa jest pewny, cóż… ale odbiegamy trochę od tradycji bo koniec wyścigu zawsze był w Krakowie. Tak na przyszłość nie można położyć asfaltu na przełęczy Karkonoskiej i tam zrobić Cima Coppi, czasówka pod Orlinek lub Gliczarów 30 km ?? jest jeszcze etap do Cieszyna, plus Kraków i Katowice i jeszcze jeden etap pagórkowaty. Niestety tylko marzenia.


#3

Alpe di Pampeago :wink:


#4

GC po etapach włoskich będzie ułożona. Dla równowagi i utrzymania napięcia przydałoby się zakończyć czasówką.


#5

ale etap górski w Polsce by się przydał;d


#6

Myle ze będzie ten etap z Gliczarowem i w Bukowinie. Na pewno Cieszyn i Katowice.
Ja licze na jakiś etap na Podkarpaciu :stuck_out_tongue:


#7

Moim zdaniem etap na rundach w Karpaczu (podjazd pod Orlinek oraz Karpacz Górny, trudny techniczny zjazd do Sosnówki) zakończony finiszem na Orlinku. Byłby bardziej selektywny niż etapy przebiegające przez Zakopane. Ile to już pięknych historii rozegrało się w Karkonoszach podczas Tour de Pologne. Karpacz pamięta niejedno. Np. zwycięstwo w 2003 roku Cezarego Zamany podczas etapu Piechowice - Karpacz (pamiętacie jak wykończył Jensa Voigta?) oraz zwycięstwo Polaka w całym wyścigu, wspaniała walka o dowiezienie koszulki najlepszego górala w 2005 przez Bartosza Huzarskiego (jazda z kontuzją; Thomas Voeckler pchał Polaka w końcówce etapu pod Orlinek), 4 miejsce w klasyfikacji generalnej Marka Rutkiewicza w 2006 roku jadącego w barwach polskiej ekipy Intel Action.


#8

a meta gdzie by tego etapu była?;d

[size=75][ Dodano: Pią 02 Lis, 2012 13:40 ][/size]
ale chronologicznie ustalając wyścig to mamy 2 etapy w Trydencie i co dalej na początku coś płaskiego dla sprinterów a potem?


#9

Zur555, ma być.

Grzdylu, nawet o tym nie pisałem, byłoby wspaniale. :wink:

O Cieszynie cisza, żadne źródło o nim nie wspomina.

W starcie w Italii dostrzegam same plusy, a główną zaletą wydaje mi się podniesie rangi TdP w stosunku do Eneco, TDU, czy innych takich wynalazków (wreszcie) - wysokie góry, mocna obsada*, 8 dni rywalizacji - grubo.

    • termin nie pokrywa się z TdF i jest pomiędzy Giro, a Vueltą

Mam nadzieję, że w przyszłym roku ominą Bukowinę i Gliczarów, a wybiorą nowe rozwiązania, przecież jest tyle fajniejszych podjazdów…

El_Pistolero, Przełęcz Karkonoska jest omijana nie ze względu na złą jakość asfaltu…

EDIT

Panowie, trzymajmy się jednak wschodu, bo nie wydaje mi się, żebyśmy pojechali dalej na zachód jak na Katowice. Druga część wyścigu będzie prowadzić po prawej stronie Wisły.


#10

no tak ale mi chodzi o to czy nie można by zainwestować tam w asfalt ponieważ to niezwykle ciężki podjazd jak na nasze warunki i nie wiem dlaczego jest marnowany.


#11

Ale po co, skoro jest tam szlaban i zakaz wjazdu, a poza tym, asfalt nie jest najgorszej jakości? Na Bola del Mundo albo w Pirenejach drogi nie są lepsze.
Renowacja na potrzeby TdP? Bez przesady.

Oczywiście wyścigi te są bardzo znane, gdyż tu tworzyła się ich historia. Mamy takie miejsca jak passo Pordoi, Alpe di Pampeago czy Madonna di Campiglo. Najważniejsze jednak, że są one dostępne nie tylko dla zawodowców, ale i dla każdego miłośnika roweru. Naturalną rzeczą jest, że promujemy się właśnie przez kolarstwo. - tourdepologne.pl/?mobileNews=136

Jest nadzieja i na Pampeago. :wink:


#12

Przełęcz Karkonoska jest ponoć omijana ze względów logistycznych oraz konieczność otrzymania pozwolenia od Karkonoskiego Parku Narodowego. Ten podjazd byłby najciekawszym rozwiązaniem chyba dla większości kibiców. Podjeżdżałem przełęcz dwukrotnie podczas pierwszych dwóch edycji Pętli Karkonosko-Izerskiej. To chyba najlepsze wspomnienia jakie mam z wyścigów jak do tej pory. :slight_smile: Pamiętam, że pierwszy rekord trasy ustanowił Dariusz Baranowski natomiast rok później pobił ten rekord Marek Galiński.


#13

tak czy inaczej marnujemy fantastyczny podjazd, ale chciałbym kiedyś ujrzeć tam TdP albo klasyk pod Przełęcz Karkonoską;d


#14

A czasówki pod te przełęcz mi sie nie dalo zrobić?


#15

to byłaby typowo górska czasówka ale wolałbym etap ale to nierealne na razie, położyć asfalt na 13 kilometrach to chyba nie problem?


#16

Przełęcz była zdobywana podczas czterech edycji. Jeśli brałeś udział w pierwszych dwóch to podjeżdżałeś obok Borowic czyli wersja dłuższa i mniej stroma. Galiński ustanowił rekord na innej trasie, tylko końcowe 4km są te same.
Pozwolenie od dyrekcji parku to pikuś. Za to że tam na górze będzie meta ktoś musi zapłacić realne pieniądze. Miejsca jest tam pod dostatkiem. Autokary i tiry mogą dojechać od strony czeskiej. Stan asfaltu przez Przesiekę to bajka po prostu:D no tylko ostatnie 3km to troszkę inna sprawa, lecz koszt naprawy tych kilku dziur to śmieszne pieniądze przy budżecie TDP. Więc proponuję odnosić się do realiów a nie do bajdurzenia że jakiś mityczny ktoś w urzędzie nie pozwala kolarzom rozegrać super etapu. To po prostu kasa.


#17

Pęgos

czyli z tego co mówisz po prostu Lang Team’owi się albo nie chce albo nie chcą najtrudniejszego podjazdu w Polsce na TdP, szkoda…


#18

Z Zakopanym pod względem finansowym raczej nikt nie wygra. Niestety…


#19

ale może jakiś sponsor by się znalazł z inicjatywą Przełęczy Karkonoskiej w TdP w przyszłości


#20

Może, ale to jest wątek o przyszłorocznej edycji, która nie zakładu wjazdu na Przełęcz Karkonoską. Wróćmy do tematu.