Tour de Pologne 2018


#348

Do dziś mnie to śmieszy tak samo jak wtedy gdy to słyszałem…:blush:


#349

A ja nie kojarzę o co chodzi. Henao nazywali Montoya czy jak? :wink:


#350

Bliżej byli ugotowania Teunsa :grinning:


#351

Tak, a Plaza nazywał się Molina.


#352

Najgorszy możliwy scenariusz na jutro to gdy po Gliczarowie zostanie Kwiatkowski i 6 rywali.Jeden zaatakuje a reszta będzie czekać i patrzeć na lidera.Wtedy będzie najłatwiej przegrać wyścig.Gdyby pociąg Sky był tak mocny jak powinien to już by było po wyścigu ale tak nie jest.Może Michał powinien jutro zaryzykować i sam zaatakować.Im mniej rywali na kole tym mniejsza szansa że ktoś zaskoczy.Majka w 2014 miał łatwiej bo wszyscy rywale wiedzieli że jest najmocniejszy i czekali na atak polaka a nie sami atakowali.Teraz będzie odwrotna sytuacja i wszyscy będą atakować lidera.


#353

Chodzi o to, że w krajach hiszpańskojęzycznych nazwisko składa się z dwóch członów. Pierwszy to jak zwykle w naszym kręgu kulturowym nazwisko rodowe ojca. Tam jednak jest jeszcze drugi człon nazwiska: nazwisko rodowe (panieńskie) matki.

Wzięło sie to z tego, że gros ludzi w Hiszpanii w średniowieczu miało jedynie kilka nazwisk: Garcia, Lopez, Fernandez, Gonzalez, Rodriguez, Hernandez, Martinez, Jimenez i jeszcze kilka innych. Zresztą tak jest do tej pory. Żeby rozróżnić konkretnego człowieka wprowadzono trzeci człon, czyli właśnie nazwisko rodowe matki. :grinning:


#354

Mały off topic działa wam strava?


#355

Henao raczej nikt tam nie urwie. Jak Bennett nie dał rady dzisiaj, to kto ma tam odjechać?


#356

Taaa też to słyszałem na szczęście później można było się przełączyć na Eurosport bo ja progersu pod względem komantarza od lat w TVP nie widze, a najlepszy jest znafca Szczesny (nieszczesny) na motorku :stuck_out_tongue:

Sam wyścig w obecnym formacie jest całkiem fajny, wiadomo prawdziwych gór nie ma, ale masa pagurków robi swoje i o zwycięstwo moga walczą górale z klasykowacami. Jakby była czasówka to dla Kwiatka byłoby znaczenie prościej w tym roku ale i tak szanse że to ogoli są całkiem spore.


#357

Może Simon Yates? (20 znaków)


#358

Tak dokładnie i byli przekonani przez cały wyścig, że to słuszne nazwisko :joy:


#359

Ten wpis został oflagowany przez społeczność i został tymczasowo ukryty.


#360

Dziś akcja rozgrywała się na ostatnich 3km a jutro będzie na 20-30 więc obawiam się że może być trudniej gonić każdy groźny odjazd jednym Kolumbijczykiem .


#361

Może jeszcze Gołaś coś pomoże albo Sivek


#362

Serio ???Nikt oprócz Henao się nie nadaje i chyba nie trzeba być ekspertem żeby się tego domyśleć.


#363

Wystarczy przywrócić funkcję wyciszania postów danego użytkownika, czy jak to się nazywało i myślę że od razu parę osób będzie zadowolonych ;D szkoda że Kwiato nie przypazerzył , widać że o wygrana dziś było wbrew pozorom najłatwiej.


#364

Tak, o tym doskonale wiem. I twój wcześniejszy wpis o uhonorowaniu matki też zrozumiałem. :wink:

Po prostu @Dobry wspomniał o sytuacji z Montoyą, a ja nie wiedziałem o co konkretnie chodzi. Tylko się domyślałem, bo wiedziałem, że Sergio jest Henao Montoya.

Samą zasadę rozumiem. A tak na marginesie, czy w Hiszpanii używa się także tego drugiego nazwiska na co dzień? Ktoś w sklepie mówi “panie Henao Montoya” czy to tylko jest w papierach?


#365

A Brazylijczycy mają czasami nawet 3 nazwiska np. Gilberto Amauri De Godoy Filho znany jako Giba (siatkarz)


#366

W sumie troche szkoda że nie dali Ce La Cruza Kwiacie do pomocy, widze że ładnie pojechał w Burgos więc jakaś tam forma jest


#367

Swoją drogą - fajny ten podjazd do Bukowiny “od drugiej strony”. Jest gdzie zaatakować. Ładny atak Bennetta, niewiele mu zabrakło. Jutro będzie groźny na Gliczarowie.