Tour de Pologne 2018


#544

Czym niby …


#545

wzgórzami…


#546

Oki oki, tak mi się wydawało jakoś


#547

Tarnawa Dolna i Górna jest też w Beskidzie Małym, koło Suchej Beskidzkiej. Prowadziła tamtędy trasa 5 etapu na Tour de Pologne. Jest tam podjazd do Krzeszowa, ale ma może 3 km i ma około 4-5%. Od lat ten podjazd jest wykorzystywany na memoriale Łasaka.


#548

No widać jak bardzo jesteś obyty w podjazdach w Bieszczadach. :slight_smile:


#549

Tarnawa Górna i Dolna są także w Bieszczadach na południe od Zagórza. Z Tarnawy po drodze do Szczawnego jest wspomniany podjazd (od strony Szczawnego są serpentyny). Cały podjazd od Tarnawy może ma i z 8 km, ale pierwsze 3km - 4km to w większości poniżej 1%.
E: Choć na 100% nie jestem pewien czy to już Bieszczady czy może jeszcze Beskid Niski.


#550

to jest pogranicze. Bieszczady zaczynają się mniej więcej na linii Zagórza, a to, co na zachód, to Beskid Niski.


#551

Nie ma co się licytować. W Bieszczadach nie ma długich i trudnych podjazdów. Najcięższy jaki jechałem to Jawor od Soliny. Reszta to w sumie takie „ardeńskie” historie. W nogi wchodzi raczej nagromadzenie krótkich hopek po 8-10%, np na Małej Obwodnicy jest ich kilka. W Wysokich Bieszczadach te najwyższe przełęcze typu Wyżna czy Wyżniańska nie są tak trudne


#552

Może fajnie byłoby też, gdyby powstał etap dookoła Wzgórz Trzebnickich na podstawie pętli Trzebnica-Zawonia-Trzebnica. Jest kilka wyjątkowo kąśliwych hopek np. Bukowy Lasek 800 metrów 7%, Prababka 200 metrów 14% czy Cerekwica. Runda miałaby około 22 km i jakby ją przejechali np. 5 razy to kto wie czyby nie zrobiła jakichś różnic bo na całych 22 km są rozłożone w miare równomiernie różne podjazdy i hopki


#553

jechałem z licznikiem było 6,5 kilometra a i nachylenie calkiem solidne.

mowie o bieszczadzkiej Tarnawie oczywiście

No wlasnie o tym podjeździe mowie dal mi w kosc nawet

Już tam nie mieszkam ale znalazłyby się trudniejsze podjazdy z pewnoscia

Nawet Lang jak organizowal wyścig w 1995 wspominal ze to był najlepszy etap (Sanok - Sanok) i bardzo chciałby go powtórzyć pamiętam zawsze opowiadal w radiu jak był pod wrazeniem

Poza tym podjazd do Morskiego Oka to tez z 10 kilometrow? A jaki malowniczy teren


#554

Może zapomniałeś zrzucić z największej kasety :rofl:


#555

http://www.altimetr.pl/podjazd-brzozowiec2.html
To ten podjazd, jak widać kilometrów mniej a i nachylenie nie powala.


#556

Uwierz mi że takich podjazdów to zawodowy peleton nawet nie zauważy


#557

Człowieku jakie Morskie Oko? Chcesz zawodowy peleton przez Park Narodowy puszczać heheheh

Jeśli tak chcesz organizować wyścigi, to zrób czasówkę na np. Giewont

Ja już nie mam pytań…


#558

Żeby nie wiem jak liczyć to nie wyjdzie tam 7 km, a nawet i 6. Sam dojazd do podjazdu to ma raptem z 1 %, a to za mało żeby liczyc to jako właściwy podjazd, musi byc te minimum 3-4%. Aha, góra ta zwie się Brzozowiec.
Jak już kiedyś wspominalem, najtrudniejszym podjazdem w tych okolicach jest wjazd na szybowisko w Bezmiechowej, na drugim miejscu postawiłbym pewnie Jawor.


#559

To mi dużo więcej problemów niż Bezmiechowa sprawia podjazd w Raczkowej w kierunku na Końskie. Ale tam wyścigu na 100% nie da się przeprowadzić.


#560

Ale tam masz sporą część po płytach jumbo :slight_smile:


#561

Na Jawor to musieliby wylać położyć asfalt. :smiley:


#562

No przydało by się bo w niektórych miejscach tam się już kratery porobiły.


#563

Dlatego jest trudniej, płyty plus nachylenie 17% i więcej, na części asfaltowej trochę mniej.