Tour de Pologne 2020

jeśli ta “3” rzeczywiście miałaby walczyć o wygraną to szykuje się wspaniały spektakl.
przypominam, że Fuglsang wygrał 4 narodowe toury i pod tym względem, ew. zwycięstwo w Małopolsce byłoby dla niego niewątpliwie cenne :wink:

2 Likes

Z kolei Remco ma 3/3 etapówki w tym sezonie więc nie sądzę żeby chciał przerwać tą passę:)

1 Like

Ja już nie oglądam więc nie będę tęsknił :joy:

Z TdP to jest tak w ostatnich latach że z roku na rok jednak ten decydujący teren był łatwiejszy, etapy krótsze (jak pamiętamy np. z 2015 czy 2016 etapy do Zakopanego miały powyżej 220 km a etapy wokół Bukowiny po 190 km) i z mniejszą ilością podjazdów (np. pod Gliczarów) a mimo to poziom ściagania jakby się podniósł i zrobiło się bardziej interesująco. Dlatego mnie zastanawia czy w tej chyba najłatwiejszej wersji TdP spowodowanej obcięciem etapów dalej będzie interesująco? Niby wspomniana tu powyżej trójka czyli Fuglsang, Evenepoel, Schachmann powinna dać gwarancję dobrego widowiska ale reszta mniej zmęczona taką a nie inną trasą może też się liczyć i może zadecydują bonifikaty.
Jeden duży minus dla mnie w tym wyścigu to etap do Bukowiny. Rozumiem że pandemia, że i tak wielki sukces że wyścig się odbywa. Rozumiem że nikt z organizatorów nie będzie kombinował ze zmianą miast (mety, starty) i trasy, ale zrobienie nieco trudniejszej pętli wokół Bukowiny i przedłużenie etapu (sam Lang przecież w wywiadzie twierdził że etapy będą trudniejsze) było takim problemem nie do przeskoczenia? Czy to może celowe działanie by ten etap był łatwiejszy wbrew zapowiedzią?

Etap do Bukowiny będzie nawet łatwiejszy niż rok temu. Po starcie kolarze nie pojadą w górę pod Stasindę i zjazd do Brzegów, tylko w dół stronę Białki i na rondzie skręcą do Jurgowa. Odpadnie też podjazd na rundach z dolnego ronda / po zjeździe z Rusińskiego / na metę i dalej pod Stasindę. Pojadą go tylko jeden, finałowy raz do mety.

Widzę, że w Teamu Novo Nordisk w składzie są Andrea Peron i Umberto Poli. Z czego (nie) wiem, nie są krewnymi drugiego Andrei lub Erosa.
Obu starszych Peron i Poli, choć mieli znaczące kariery jako zawodowcy (nie muszę wspomnieć o Mont Ventoux), ja najbardziej kojarzę z 100-kilometrowej drużynowej jeździe na czas jak jeszcze byli amatorami. Włosi często zdobyli medale na MŚ i Igrzyskach w tej dyscypline, ale… Polacy chyba też?

To była polska specjalizacja.
Ach, ten “defekt Sypytkowskiego…” :wink:

1 Like

Jeszcze dwa dni i będziemy świętować świątynie sprintu. :stuck_out_tongue:

Jutro zaczyna się wyścig więc podaję typy ze strony WielerFlits
**** Remco Evenepoel
*** Jakob Fuglsang, Maximilian Schachmann
** Esteban Chaves, Diego Ulissi, Tim Wellens
*Ion Izagirre, Rafał Majka, Simon Yates, Jonas Vingegaard
Dziwne że na holenderskiej stronie nie obstawiają swoich rodaków Poelsa i Keldermana. Zazwyczaj typują swoich a że są dobrze zorientowani jeśli chodzi o holenderskich zawodników to może rzeczywiście obaj nie powalczą o wygraną.
Interesujące kto z debiutantów czy zawodników z drugiego szeregu zaskoczy (oczywiście po za Evenepoelem) ?.
W tym roku wyścig jest łatwiejszy jeśli chodzi o profile etapów, ilość etapów (także ilość tych trudniejszych). Być może to się przełoży np. na mniejsze różnice w czasie, tak więc jeszcze ważniejsze będą bonifikaty i wygrane czy miejsce na podium etapu. W zeszłym roku na etapie do Kościeliska zaskoczył Jonas Vingegaard gdzie wygrał etap i założył koszulkę lidera ale następnego dnia się nie obronił. Teraz jest tylko jeden ciężki etap więc może zaskoczyć rywali ponownie tylko z lepszym rezultatem końcowym. Zwracał będę też uwagę na takich kolarzy jak McNulty, Mäder, Stefan de Bod, Padun a ze sprinterów ciekaw jestem Alberto Dainese

To ja jeszcze o tym etapie do Bielska.
Patrząc po ekipach - Ineos, Astana, Mitchelton, Dekeniki, jestem przekonany, że będą zdecydowane zrobić już na tym etapie coś ciekawego. Skoro tylko dwa etapy będą obfitowały w trudności, to po co czekać na kolejny? I widział kto Remco czy Fuglsanga z Yatesem czekających na sprint? Oni i Ineos raczej nie mają alternatyw dla sprinterów, więc będą chcieli zrobić jakąś akcję zaczepną. A po drodze jest gdzie przeorać i odhaczyć z pół peletonu, więc na ostatnim Przegibku może być ciekawie. Na dojeździe do rund też szykują się atrakcje - trochę wąskich i krętych uliczek (na szczęście, w konfiguracji pod górkę). Koledzy już płaczą, że im KOMY ukradną :slight_smile:
Przewiduję etap obfitujący w akcje zaczepne i finisz z 30-osobowej grupki dla kolarzy typu Schachmann-Ulissi. A może Remco nie okaże starszym szacunku i Czesław znów odkryje nowego Contadora? :slight_smile:

Fuglsang i paru innych może tak, ale czy na pewno Evenepoel?
Wydaję mi się że Deceuninck będzie chciał przede wszystkim by żaden z rywali Belga w GC nie zgarnął bonifikaty na tym etapie bo każda sekunda w Bukowinie może być na wagę wygranej w wyścigu, plus to że mają Jakobsena a więc dodatkowo wygrana etapowa być może. Niestety te rundy nie sprzyjają ucieczce. Mitchelton może jechać na Yatesa ale może też dla Mezgeca dla którego taki teren może być korzystny (jeśli nie będzie wczesniej jakiejś rzezi) Z drugiej strony teren jest taki że ci topowi sprinterzy mogą mieć problem bo wystarczy jak dwie lub trzy ekipy będą miały inny pomysł niż sprint z peletonu (czy raczej z większej grupy) i postawią na swoich liderów w GC i wtedy taki Jakobsen nie wytrzyma to Remco będzie wtedy musiał podjąć rękawice. Na pewno może być interesująco i nie zdziwię się jak ktoś spłata gwiazdkowym faworytom figla i ci będą mieli problem na następnym etapie.

1 Like

No to piszemy o tym samym :wink:
Fabia kojarzę raczej jako tego, który spływa pierwszy na podjazdach, więc pod niego się ustawiać nie będą.
W zeszłym roku na metę do BB przyjechał nieduży peleton, a trasa była znacznie łatwiejsza. Teraz jest kilka przykrych ścianek po drodze i dwa Przegibki. Już to samo skreśla sprinterów i nawet na Mezgeca bym tu specjalnie nie liczył.
Tu nie ma na co czekać, trzeba atakować. I tego się raczej będę spodziewał. A co z tego wyjdzie?

Ale jest jeszcze Senechal :slight_smile:

Minusem może być dla Evenepoela na tym etapie to że końcówka nie jest trudna. Oczywiście taki problem ma nie tylko on z tych co będą walczyć o wygranie wyścigu. Tu trzeba grać zespołowo czyli po pierwsze nie stracić nic przed Bukowiną np. bonifikaty i najlepiej coś zyskać. Patrząc na tą listę faworytów wg. WielerFlits to szybki jest np. Schachmann, może być dużym problemem dla Evenepoela jak przykładowo zgarnie wygraną 10 s a Remco będzie poza trójką.
Oczywiście jest jeszcze opcja że na tym etapie wokół Bukowiny (nawet jeśli jest łatwiejszy niż w poprzednich edycjach) to Evenepoel zmiecie towarzystwo i żadne sekundy z bonifikat nie będą miały znaczenia…

Dla Evenepoela idealny scenariusz to jak największa selekcja w pierwszej części etapu. Jeśli większość pomocników wykruszy się to będzie mógł ruszyć 50-60 km przed metą na solo i ciężko będzie go złapać.
Dużo też nie ryzykuje takim atakiem po jeśli złapią go na rundach to powinien i tak przyjechać w okrojonym peletonie. Etap do Bukowiny to jest z kolei wymarzony teren dla Belga. Dużo bardziej go premiuje niż długie przełęcze czy krótkie hopki rodem z Amstel. Oczywiście w każdym terenie może wygrać ale tu powinien się czuć jak ryba w wodzie. Na nieszczęście dla rywali.

Kto może z Polaków ( oprócz Majki) powalczyć o jak najlepszy wynik w generalce ? Marczyński, Paterski, Brożyna?

Z tego grona chyba najprędzej Brożyna ale nie oszukujmy się, w pierwszej dwudziestce raczej nie zagości (oczywiście życząc mu i pozostałym jak najlepiej) :wink: .

Gdzie Marczynski jak on już rok temu ryczał że mu premii górskiej jakiś anonim nie dał wygrać i go objechał

2 Likes

A mnie zastanawia czy Lang po wyścigu po raz enty już będzie bredził, że jego wyścig wypromował nowa gwiazdę kolarstwa tym razem z Belgii. Jak np: miało to miejsce z Saganem i wieloma innymi zawodnikami swego czasu. To już stało się irytujące a jeszcze jak co poniektórzy podchwycą to i łykają jak pelikany to już w ogóle.

2 Likes

Najłatwiejsza wersja była chyba w 2008 roku (wygrana Voigta, oczywiście trasa również skrócona itd.)

Też jest to dla mnie niezrozumiałe, taka obsada (bo jakby nie było kilka konkretnych nazwisk jest), a profile tras nie pozwalają myśleć o super walce. Na tym etapie wokół Bukowiny prosiłoby się o dodanie Pitoniówki. A z kolei m. in. Inaki wspominał, że można było dołożyć na etapie do Krakowa wzgórki w okolicy Wieliczki i nawet pokusiłem się o zrobienie takiej trasy, która ma identyczną długość jak ta w rzeczywistości.

Ja bym Fuglsanga zamienił z Ulissim bądź Wellensem, a Chavesa z Izagirre. Zresztą nie wiem czy Fuglsang będzie zainteresowany wygraniem wyścigu i czy nie będzie prędzej pomagał właśnie Baskowi. Evenepoel i Schachmann myślę, że są bardziej głodni każdego sukcesu i oni mogą powalczyć.

Na szczęście jest Remco i jest nadzieja, że się podzieje na etapach, bo napisałbym, że więcej ciekawego może się podziać na sprinterskich etapach niż pagórkowatych :wink:
.
@Dobry i @Zbig, trzymam was za słowo z etapem do Bielska, bo jak zobaczyłem profil etapu, to omal nie zgrzytałem zębami z niezadowolenia :stuck_out_tongue: .

Czekamy na jego pierwszy wygrany wyścig etapowy w WT :stuck_out_tongue: .

3 Likes