Tour de Suisse 2018


#1

Coś tu cicho o Szwajcarii jak w kościole.

A przecież, dzięki zmianie kalendarza, w odróżnieniu od zeszłych sezonów, to właśnie u Helwetów stawi się spora kandydatów do wysokich miejsc na Tour de France.

Z drugiej strony, “nie bójmy się słów”, nie jest to najtrudniejsza edycja wyścigu, i tak naprawdę Cancellara mógłby tu spokojnie wygrać. Nie ma Cancellary, ale będzie Sagan.

Profile etapów i cały ten cyrk znajdziecie bez problemu w internecie.

Dwie czasówki, w tym jedna drużynowa. Dwa górskie finisze. Reszta dla Sagana.

Faworyci?

Richie Porte. Zapewne dobra drużynówka, dobra próba indywidualna + kontrola na etapach powinna zapewnić zwycięstwo Tasmańczykowi.

Wilco Kelderman - wiadomo, gregario lusso Dumoulina na Tour de France.

Ion Izagirre - on jedzie na TdF?

Landani i Nairo. Siła w górach niesamowita. Na TdS być może nie do końca będzie wykorzystana. Bo nie ma gdzie. Piti jedzie Route du Sud.

Jakob Fuglsang - zwycięzca Dauphine z ubiegłego roku, w tym sezonie dość dobrze w tygodniówkach. Słabiej na czas.

Jest zawodników wielu, którzy mogą zaznaczyć swoją obecność w Szwajcarii.

Zabawa w typowanie:

***** Richie Porte

**** Wilco Kelderman, Ion Izagirre

*** Mikel Landa, Nairo Quintana, Steven Kruijswijk, Jakob Fuglsang, Simon Spilak

** Bauke Mollema, Tejay van Garderen, Enric Mas, Gorka Izagirre, Sam Oomen, Tim Wellens, Jack Haig, Patrick Konrad, Mark Padun, Tanel Kangert, Mathias Frank

inni :Lilian Calmejane, Andrey Amador, Diego Ulissi, Paweł Siwakow, Diego Rosa, Koen Bouwman, Jan Polanc, Hugh Carthy, Joe Domrbowski, Bjorg Lambrecht, Hermann Pernsteiner, Jose Goncalves, Roman Kreuziger, Jesper Hansen, Gregor Mühlberger, Rein Taaramae, Omar Fraile, Merhawi Kudus, Dan Pearson, Francois Bidard, Romain Sicard

Dziś czasówka drużynowa.

  1. BMC

  2. Sunweb
    3.Mitchelton
    4.Quick-Step
    5.Bora
    6.Movistar
    7.Lotto Soudal
    8.Trek-Segafredo,
    9.FDJ,
    10.Lotto-Jumbo albo Sky


#2

Profile ważniejszych podjazdów na TdS:




Widać po trasie i liście startowej że decydować będą czasówki i rzeczywiście liczyć się powinni zawodnicy przede wszystkim dobrze jezdżący na czas i będący w ekipach które dobrze poradzą sobie w TTT.
Jeśli chodzi o podjazdy to dwa konkretne są niestety na 6 etapie daleko od mety i będą miały znikomy wpływ na GC, podjazd do Arosy to taki dla zawodników typu Alaphilippa, więc do ugrania jakieś sekundy niż minuty, chyba najtrudniej prezentuje się 5 etap z tym że groźniejszy jest przedostatni podjazd a ten finałowy do uzdrowiska taki sobie, wygląda na to że odrobić w górach straty z czasówek będzie bardzo trudno.


#3

Jak Pearson to można też wspomnieć Denifla, który odbudowuje się po kontuzji. Może pokaże coś w górach.

Podjazdy faktycznie takie sobie, ale to paradoksalnie może uczynić wyścig ciekawszym :wink:


#4

Jeśli Porte pojedzie na 95% swojego optimum to nie ma szans, żeby wyścig był ciekawy :stuck_out_tongue:

Jako że Zakarin z takiego walczaka, którego wszędzie pełno przekształcił się w typowego GTowca, dla którego liczy się 1/2 starty w sezonie, Katiusza potrzebuje wyników, także pewnie liczą na Spilaka.

To Dumoulin jedzie TdF na generalkę?


#5

Tylko dodam, że jeżeli Porte stanie na podium to dołączy do czterech zawodników, którzy stawali na podiach sześciu z siedmiu najbardziej prestiżowych tygodniówek ( Paryż-Nicea, tirreno, volta, Baski, romandia, delfinat, Szwajcaria) do tej pory takich kolarzy było czterech: Merckx, zoetemelk, rominger, contador. Żadnemu z kolarzy nie udało sie stanąć na podium wszystkich siedmiu etapowek. Rekordzistom w wygranych jest Merckx a wygrał 5 z nich.


#6

W sumie informacje oficjalne są sprzeczne.
"After a good Giro we’ve chosen to go to the Tour with a GC focus, to learn without a specific result in mind.Doing two consecutive Grand Tours for a GC will be a new experience for me and the team, and will give us some valuable insights for the future.” (za Cyclingweekly). Ale czytałem też, że ponoć nie. Zresztą zawsze może to oznaczać, że “jedziemy” na GC, ale niekoniecznie na mnie :smiley:
Z drugiej strony co ja bym zrobił na miejscu Holendra? Na razie nie da się ukryć, że ten sezon jest póki co dla niego nieudany. Drugie miejsce w Giro to jednak porażka, bo już tu wygrał. W Tourze nawet niekoniecznie wygrana, a chociażby podium to byłoby już coś, bo po pierwsze nie osiągał tu jeszcze wyników w GC, a po drugie 2 podia w GT w sezonie to już byłoby naprawdę zadowalające. Jednocześnie nawet jeśli oficjalnie będzie informować, że nie jedzie na GC to wcale nie musi oznaczać, że tak będzie. Zdecydowanie łatwiej będzie mu po cichu jechać w czołówce i nie narażać się na próby wczesnego nadrabiania sekund jak robił to Yates w Giro. Jemu na rękę jest typowe podejście “czekamy na trzeci tydzień” :slight_smile:


#7

Ze strony Sunwebu i Toma są jakieś take enigmatyczne wypowiedzi na temat jego roli w zespole na TdF. Ale gdyby się tak zastanowić to zawodnik tej klasy po co miałby startować na TdF? Chyba nie po etap czy jako przygotowanie do MŚ bo pod tym względem chyba lepiej byłoby startować w Vuelcie. Kelderman też wcześniej się wypowiadał że jako lider powalczy o GC dopiero na Vuelcie.
Wydaję mi się że przy takim ryzykownym przedsięwzięciu w Sunwebie nie chcą pompować balona i wolą siedzieć cicho z dokładnym ogłaszaniem planów (ewentualnie będą jakieś ściemy) przynajmniej do TTT a może nawet do Roubaix (dużo będzie zależeć od wyników i tego jak się Tom czuje).


#8

Jedzie na generalkę ale nie nakłada na siebie żadnej presji która w poprzednich latach w połączeniu ze zmęczeniem zniszczyła Contadora i Quintane.Jak mówi Holender jedzie żeby nabrać doświadczenia i sprawdzić jak wygląda pokonywanie drugiego Touru w sezonie z myślą o generalce.Oczywiście szansę żeby wygrać ma małe bo zmęczenie będzie musiało wyjść najpóźniej w Pirenejach ale taktykę przyjął bardzo dobrą bo z miejsca oddala od siebie zainteresowanie mediów i presję kibiców.Zapewne jeżeli po brukach będzie w dobrej sytuacji to się zagnie a jak już będzie ponosił straty to zmieni priorytety.Na pewno Sunweb ma wielki potencjał żeby poruszać wyścig i szczerze mówiąc to w nich widzę największą nadzieję na zrobienie kłopotów Sky bo Movistar to tykająca bomba.


#9

To są chyba jakieś jaja?

W tym roku żadna stacja telewizyjna nadająca w Polsce nie przeprowadzi relacji z wyścigu.


#10

Niestety. Prawdopodobnie prawa posiada nadal TVP, ale jakoś nie chce ich wykorzystać, bo tam już żyją kopaną. Chociaż mogli zrobić relacje w internecie.


#12

Pytam, bo rok temu kompletnie nie podołał połączyć Tour de Suisse z Giro, a teraz liczy na TdF?
Trochę mi tu coś nie gra.

Aż szkoda, że taka obsada nie pojawiła przy np. zeszłorocznej trasie, no ale nic nie zrobimy.
Najbardziej dziwi mnie obecność Fuglsanga, który oddał ten “numer 1” z Dauphine i nawet nie podjął próby obrony tytułu, który jest jego życiowym osiągnięciem (tutaj raczej nie ma szans).
Cóż, i dla niego zatem Tour liczy się najbardziej.


#13

Podobno cyferki na podjazdach miał na treningach znakomite w zeszłym roku po Giro według DSów Sunwebu ale rzeczywiście był zmęczony na TdS a w tym roku na Hammer w Limburgii (wycofał się i zresztą potwierdził w wywiadzie ze czuję się w tym roku bardziej zmęczony), więc można mieć wątpliwości. Czy to tylko presja sponsora? Trochę było by to dziwne w stosunku do zawodnika tej klasy który przecież miałby duże szanse nawet na wygraną na Vuelcie i na pewno lepiej by to pasowało do MŚ, więc raczej chyba wiedzą co robią…

Wracając do czasówki BMC zgniotło rywali nawet bez Denisa. Sunweb drugi, ale mogło być lepiej gdyby nie jechali w czwórkę chyba przez 6 km lub więcej (jakiś defekt chyba u dwóch zawodników).
Dobry czas Bora, Movi też nieźle.
PS. Według DS Sunwebu Marca Reefa jechali w czwórkę 12 km.


#14

A Astana to co wyczarowała?


#15

Muszę Wam powiedzieć, że drużynowa czasówka to niesamowita stypa. O ile prolog, czy krótka czasówka, pozwala kibicom obcować z zawodnikami przez praktycznie cały dzień, to drużynówka nie dość że ogranicza niemiłosiernie samą liczbę startów, to i sami zawodnicy są praktycznie nieobecni. Więc dla kibiców to coś bardzo mizernego, kiedy zawodnicy wyskakują na rekonesans i wracają do autokarów na kolejne 3 godziny, tylko po to, żeby wyjść na krótką rozgrzewkę i zawody. Przy prologu są jednak obecni przez cały dzień, bo startują o różnych godzinach i startują przez kilka godzin, a nie przez 1h40’ co 5 minut.


#16

Z tego co zauważyłem a oglądałem z przerwami bo czasówka nudna jak to TTT (także jeśli chodzi o trasę, było bardziej płasko niż na tym oficjalnym profilu), to ekipa Astany też dość wcześnie jechała w czwórkę. Podobno obok Fuglsanga tylko Kangert, Cort Nielsen i Gatto.


#17

Port juz zaczna szarże. :smiley:


#18

Landa podobno dachował, TdF już załatwione? Tweeter informuje!!!


#19

Na tt movistaru piszą, że Quintana i Landa skończyli etap w peletonie


#20

Zaraz wrócił i potem próbował nawet z Porte odjechać także na pewno nic się nie stało.

Sagan spryciarz najpierw za Matthewsem potem za Gavirią i wygrany nastepny etap TdS.
Za to Matthews na co czekał?


#21

Niepowodzenia w Kalifornii powetowane :wink: