Tour des Flandres 2018

wyścigi

#1

Mimo że do wyścigu zostało jeszcze parę dni postanowiłem rozpocząć dyskusję ponieważ tegoroczna edycja zapowiada się znakomicie.Mediolan San Remo jest oczywiście legendarnym wyścigiem ale to Flandria wzbudza u mnie(i myślę że nie tylko u mnie) dużo większe emocje jeszcze przed startem.Dziesiątki scenariuszy które się mogą wydarzyć, multum faworytów z których przynajmniej 1/3 nie wytrzyma trudów ścigania i tysiące kibiców którzy otaczają legendarne wzniesienia.Ciężko będzie przebić zeszłoroczną edycję i fenomenalny wyczyn Gilberta ale chętnych nie zabraknie.Naturalnymi faworytami są Sagan, Van Avermaet oraz drużyna Quick-Step ale potencjalnych zwycięzców naliczyłbym około 15.
Faworyci:
*** Sagan,Van Avermaet,Benoot,Kwiatkowski,Gilbert
** Terpstra,Vanmarcke,Naesen,Stuyven,Kristoff,Moscon,Van Aert,Stybar,Demare,Trentin,Nibali


#2

Bardzo cenie Vanmarcke , ale on dla mnie jest troszke takim faworytem w klasykach jak TVG w GT :slight_smile:


#3

Trochę poszedłes po bandzi! Vanmarcke jednak w przeciągu swojej kariery miał bardzo przyzwoite wyniki, w porównaniu do TvG?:wink:


#4

Jednak dwa razy piąty w TDF był :stuck_out_tongue:

Moim zdaniem przesada z tymi gwiazdkami dla Kwiatkowskiego. Po pierwsze w tym roku się za dużo na brukach nie najeździł a po drugie to pewnie ten start spowodowany jest tym co będzie się działo w lipcu. Aczkolwiek chciałbym się mylić.

Moim zdaniem największe szanse ma jednak Van Avermaet, aczkolwiek czekam z niecierpliwością na to co wymyśli QuickStep. Maja zbyt silną pakę żeby czegoś nie wymyślić.


#5

I pomyśleć, że na wszystkim zaważył ten 1/10 sprintów przegrany ze Spartakusem :rofl::rofl:


#6

Z Vanmacke jest ten problem że on jeszcze nie wygrał niczego wielkiego.I co z tego że był najmocniejszym zawodnikiem Paris Roubaix 2016 jak nie wygrał??W tym roku prezentuje się naprawdę nieźle zwłaszcza na podjazdach co nigdy nie było jego najmocniejszą stroną.Jeżeli nie przydarzy mu się nic złego to jestem pewien że będzie w czubie i na Flandrii i w piekle północy.Ale jeżeli nie dojedzie na solo to pewnie znowu skończy z niczym. Co do Michała to jeżeli chciał by potrenować bruki przed Tourem to by wybrał spokojniejszy wyścig jak Landa czy Nairo.Myślę że jedzie po wygraną i ma argumenty żeby tego dokonać.Czy to w sprincie z mniejszej grupki czy na solo.Nie sądzę żeby znowu miał stanąć na Kwaremocnie.Kwiato ma technikę do jazdy po bruku co pokazał w 2013 roku i gdyby nie team order…


#7

Flandria jest obecnie po Lombardii najbardziej selektywnym monumentem, dlatego kandydatów do wygranej jest wg mnie niezbyt wielu

Powiem tak: zdziwię się, jeśli wygra ktoś inny niż Terpstra, Sagan, GvA, Benoot, Vanmarcke, Gilbert i Naesen (choć nawet Naesen byłby dla mnie małą niespodzianką).

Dalej w rankingu pretendentów postawiłbym Moscona, Łucenkę, Valgrena, Stybara (niespodzianki) i dopiero za nimi ewentualnie Stuyvena i Kwiatkowskiego (duże niespodzianki).

Przy całym szacunku dla Theunsa, Trentina, van Aerta, Kristoffa, Gallopina, Colbrellego, de Vreese, Felline, Gatto, Durbrudge’a, Demare’a czy jeszcze kogoś kogo pominąłem, ich wygrana byłaby dla mnie po prostu sensacją.

Dobra wiadomość jest taka, że na tydzień przed startem wszyscy najwięksi meldują gotowość do startu. Jak chyba nigdy, nikt się póki co nie wysypał (na MSR było licho, ze Staruszki też już się zaczęli wykruszać).

A jedzie Nibali? :wink:


#8

Chodzi mi bardziej o pokladane w nim nadzieje , no i przede wszystkim to , ze on tez taka troche ciapa jest …
Mlody jest , jeszcze sie nawygrywa. GVA tez przeciez walil drugie miejsca , az w koncu odpalil.
Vanmarcke ma ( dzisiaj ) jedna wade ; jak na solo nie pojdzie , to ZAWSZE przegra , bo on sprinterem to jest zadnym


#9

Ja się będę przyglądać jeździe Kristoffa.Gostek wydaje się bez formy ale on co roku zawodzi w brukowych semi klasykach a jak przychodzi to Flandrii to nagle wstępują w niego nowe siły.Bo jak ocenić to że Norweg od 2013 roku nie wypada z top 5 De Ronde.


#10

Tak na niego patrzylem jak gonil te czolowa grupke na G-W i wydaje mi sie , ze sie znowu “podpasl” …
Faldki na brzuchu mial zupelnie niekolarskie. To u niego nic nowego , ale na 100% mu to nie pomaga .


#11

Nie odmawiam mu TOP5. Twierdzę tylko, że ew. wygrana byłaby sensacją (w 2015 to była niespodzianka (nawet nie aż tak duża, coś pomiędzy Naesenem a Mosconem w tym roku :wink: ), nie sensacja, był na trochę innym poziomie)…
Kristoff jest kolarzem bardzo wytrzymałem, po 270 kilometrach ewidentnie czuje się lepiej względem rywali niż po 200.
No i niestety w tym roku, kalendarz UCI pozbawił go 3 dni Panne, który to start był zawsze dla niego bardzo istotny w przygotowaniu do De Ronde.


#12

Moim faworytem jest Gilbert ale żeby wygrać to powinien urwać Sagana na którymś z bergów.Nie musi być to niewykonalne patrząc jak prezentuje się w tym sezonie Peter.


#13

Bo ja wiem? Kwiato z Gilbertem na AGR przegrał, także… :wink:

Aniołek (rozum) podpowiada mi Terpstrę, diabełek (bebechy) Moscona, a chciałbym… chyba GvA, bo już tyle wygrał, a brak tej Flandrii rzeczywiście mu ciąży przy tych wszystkich innych zwycięstwach.


#14

Terpstra to raczej znany jest z pojedynczych zwycięstw a nie seriami więc myślę że już w tym sezonie swoje wygrał ale zapewne będzie w czołówce.Z Mosconem to różnie może być ale ja go bardziej widzę w Roubaix.Chociaż Włoch to taki zawodnik co wygrać może każdy wyścig a przynajmniej ma do tego potencjał.


#15

Greg z jednej strony może czuć się kolarzem prawie spełnionym ale jednak brakuje mu wyścigu na którym od zawsze najbardziej mu zależało.


#16

Ciężko wskazać jakiegoś wyraźnego faworyta. A raczej większość z nich wygląda niewyraźnie :slight_smile:
Sagan jest zagadką. Na E3 wyglądał bardzo niewyraźnie, wręcz słabo. A wyścig ten był krótki. Z drugiej strony na 250-kilometrowej Gandawie poradził sobie dobrze. Co prawda nie wyglądał tam też na mocnego, a ponadto wygrał po sprincie, jednak finisz był całkiem długi i po takim dystansie bez zapasu sił też się go nie wygra. Peter z pewnością zauważył jak trudno mu teraz triumfować, kiedy jedzie w roli głównego faworyta, jak jest pilnowany. Najlepszym przykładem - MSR. Z kolei właśnie na Gandawie rywale tak jakby o nim trochę zapomnieli na tym finiszu, a on sprytnie sobie wyskoczył i ich porobił. Być może właśnie zdając sobie z tego sprawę chciał lekko uśpić ich czujność słabym występem na E3. Z doświadczenia wiem, że trudno nie pojechać, kiedy noga jest żeby pojechać… :stuck_out_tongue: … ale na tym poziomie - jak dla mnie nie jest to niemożliwe. Zwłaszcza, że drugie E3 to niewielki sukces dla niego. Choć z drugiej strony… Petera zwycięstwa zdają się mocno cieszyć, a i dawno tego E3 mu się nie udało wygrać. Na moje to w niedzielę nie da rady.

GVA też wygląda niewyraźnie. Jest całkiem mocny, ale to nie jest topowa dyspozycja. Przynajmniej do tej pory. Wyglądało to na nogę pozwalającą jechać w czubie, ale nie ma tego czegoś. Myślę, że w równej walce nie będzie najmocniejszy na bergach, więc potrzebowałby jakiejś nieszablonowej akcji. Ale do tego musiałby raczej jeździć w Quickstepie i do tego powywieszać rywalom kurtki na barierkach :wink: Natomiast wydaje mi się, że Vanmarcke mógłby tu coś zrobić. Nie wygląda jakoś wybitnie, ale jak na siebie - moim zdaniem całkiem w porządku. No i przede wszystkim widać ambicję - nawet na G-W próbował w końcówce, a i jego praca wydawała się dość rzetelna. Nie mam wątpliwości, że przynajmniej spróbuje. Liczę na jego ataki.
Benoot był tu już piąty. Szczerze mówiąc nie pamiętałem. Fajnie byłoby gdyby wygrał, sądzę że to całkiem możliwe. Nawet byłbym skłonny wskazać go jako najbardziej prawdopodobnego zwycięzce w obliczu niewyraźności reszty faworytów, gdyby nie jeden problem, którym może się okazać jego ambicja - tutaj nie będzie tak jak na krótkim Strade Bianche, a trzeba przejechać prawie 270km. Gdyby starał się pojechać w bardziej cwany sposób, chowając się i czekając na dogodny moment do ataku to mogłoby się to powieść. Jeśli pojedzie zbyt aktywnie od początku to będzie ciężko.
Stuyven wydaje się też być mocny, myślę że postawiłbym go na równi z Benootem.

I na tym chyba się kończą pojedynczy faworyci z mojego punktu widzenia. I zostaje Quickstep, czyli faworyt zbiorowy, a tak naprawdę “faworyt”, bo nie wierzę, że nie znajdą sposobu na to, żeby znowu koncertowo wyścig przegrać. W ubiegłym roku mieli ogromne szczęście, że na barierkach wisiała ta kurtka, a poza tym wyścig im wygrał tak naprawdę swoim cwaniactwem Gilbert, bo nie bardzo wierzę, że ta akcja była planowana i konsultowana. Pewnie będzie tak, że wszyscy będą mocni, ale na tym się skończy. Jedyne czego oczekuję to żeby zrobili wyścig. A w sumie niech ten Terpstra to sobie wygra… w 2015 był całkiem blisko i przynajmniej próbował.


#17

Quickstep wydaje się, że pojedzie na Gilberta/Terpstre i najrozsądzniej byłoby żeby Gilbert dość wcześniej mocno zaatakował i utworzyła się za nim silna grupa pościgowa typu: Vanmarce, Sagan, GvA, Benoot, a Terpstra jadący na ich kole bez zmian oczywiście i w przypadku doścignięcia Gilberta ostry atak na solo Terpstry. Albo odwrotnie najpierw Terpstra potem kontratak Gilberta…to taka taktyka oczywiście na papierze. Moi faworyci: Benoot, Terpstra - obaj najmocniejsi na E3.


#18

tak właśnie było to pomyślane rok temu. Terpstra (czy w ogóle Quick-Step, ale jednak Terpstra był najmocniejszy) miał spokój za kołami GvA/Sagana/Naesena i w końcu nie zaatakował, bo Gilbert jechał cały czas z przodu i dojechał do mety.
a co do jego pójścia “na solo” (już po ataku na Muurze) to zrobił to w dobrym momencie, bo akurat, gdy przewaga jego grupki zaczęła powoli topnieć.

aż można by złośliwie powiedzieć, że Gilbert robił rok temu za Vandenbergha, ale z tą różnicą, że dał radę :wink:

Wg mnie ważne było też to, że Gilbert (w przeciwieństwie do reszty faworytów prócz Kristoffa i Durbridge’a) przejechał dwukrotnie Muur na 1. etapie 3 dni Panne. Inni pominęli ten wyścig i nie czuli tak tego podjazdu i co może się tam wydarzyć (Eneco Tour to jednak trochę inny event).


#19

Witam forumowiczów. Czytam forum od jakiegoś czasu, ale dopiero nowy wygląd strony zachęcił do zalogowania.
Co do Flandri, to zgodze się z przedmówcami, że w tym roku poziom jest bardzo wyrównany (Sagan i GVA nie są w tej formie co przed rokiem). Na Omlopie, E3 i w niedziele najsilniejszy na kostce był chyba Sep, ale ani z niego dobry sprinter ani czasowiec i raczej ciężko mu będzie wygrać sprint czy odjechać na solo.
Tutaj może wkroczyć Quickstep, który przy braku wyraźnego faworyta ma pole do popisu jeśli chodzi o różne taktyczne rozwiązania. Licze, że zaatakują z daleka i uatrakcyjnią wyścig.
Może i Benoot mógłby się postawić, ale chłopak za często idzie na maksa w akcjach, które nie mają prawa się udać, a później brakuje sił, o ile fajnie to wygląda i dobrze, że w peletonie są takie walczaki to jednak zbyt efektywna taka jazda nie jest.
Jeśli chodzi o gwiazdki to widze to tak:
***** Quickstep
**** Sagan, GVA
*** Vanmarcke, Naesen
Wygrana kogoś innego będzie dla mnie niespodzianką (chyba, że jeszcze o kimś zapomniałem).
Co do Kwiatka to wydaje się, że może powalczyć. Trochę szczęścia, dobry zmysł taktyczny i może finiszować po zwycięstwo. Wydaje mi się, że za bardzo patrzymy na jego szansę przez pryzmat 2016 roku gdzie nie dał rady w Ronde, a trzeba pamiętać, że wtedy nie dał też rady w AGR. Tak czy inaczej dziwi mnie stawianie go za Mosconem, który ani nie jest najlepszy na brukach ani na finiszu i o ile jest mocnym kandydatem do Top 5, to nie wierze, że może wygrać.


#20

Co do Moscona to już mówię co mi siedzi w głowie.
Rozpoznanie jego możliwości w zeszłym sezonie sugeruje mi osąd, że facet mimo młodego wieku, jest już dość wytrzymałą bestią.
Na Paryż-Roubaix zameldował się w czołówce, mimo że wcześniej uciekał. Na MŚ doszedł Alaphilippe’a w momencie, gdy reszcie faworytów do ataku pod górę padły baterie. Na Lombardii też się pojawił tak trochę znienacka po tym jak “reszta świata” nie dała rady Nibalemu.
Na E3 w piątek wyglądał już bardzo dobrze, drużynę ma dosyć dobrą, forma idzie w górę, wydaje mi się, że jest w stanie sprawić niespodziankę.