Transfery drużyn Pro Tour!

Spilak też ma iść do Bahrajnu i to nawet na 3 lata.
W wieku 33 lat raczej nie dostaje się tak długiego kontraktu. No ale Słoweniec jest zdecydowanie wyjątkowy, więc może nie powinno to być wcale takie dziwne.

Nathan Brown po sześciu latach w WT przechodzi na poziom PCT do Rally UHC Cycling. Może nie zbyt znaczący transfer ale wspominam o nim, bo to zawodnik którego praktycznie się nie zauważa, a który w etapówkach zazwyczaj nie schodził poniżej pewnego poziomu i pomagał kolegom. Np. w tym roku uratował generalkę Higuicie na Tour de Pologne dociągając drugą grupkę do pierwszej na jednym z górskich etapów. Na niektórych górskich etapach TdF 2017 zostawał z Uranem najdłużej z całego zespołu.
Brown pewnie nie zmieścił się w składzie na 2020, gdyż EF, poza zatrzymaniem wszystkich najlepszych zawodników, po cichutku wzmocniło się kolarzami typu Cort, Keukeleire, Powless i Guerreiro, co powinno zwiększyć siłę pomocników na każdy teren. Ciekawe co zrobią w przyszłym roku, gdy dobiegnie końca “tłusty” kontrakt Urana, który podpisał zaraz po podium w Tour de France w 2017 (według doniesień jedyny kolarz w ekipie, który zarabia powyżej miliona dolarów rocznie).

3 Likes

Pewnie go wywala a wezmą kogoś pokroju Sivakova, Sosy czy najlepiej Pogacara

A po co mają brać? Takiemu Siwakowowi czy Pogacarowi to właśnie będzie trzeba zapłacić kupę kasy, a oni mogą wybierać, gdzie trafią. Dlatego wzięli młode talenty, którym płacą trochę mniej, podpisali długoletnie kontrakty i poczekają co będzie z Martineza, Higuity, Bisseggera czy Powlessa. A każdy z nich wydaje się, że ma potencjał na bycie wartościowymi kolarzami. Wystarczy, że jeden odpali, a z powodzeniem mogą zastąpić Urana.

No tak ale pieniądze z Urana też trzeba jakiś wykorzystać

To chyba niewłaściwie postawione pytanie. :smiley: Gdyby któryś z nich znajdował się finansowym zasięgu EF, nie ma powodu, żeby go nie zatrudnić. Są to mało realne transfery, ale nie z powodu “a po co mają brać”. :wink:

Oprócz Urana, kontrakty kończą się także Vanmarcke, Langeveldowi, Clarke’owi i Van Garderenowi, więc kto wie, czy nie dojdzie do jakiejś małej wymiany pokoleniowej. W każdym razie kto się nie rozwija, ten się cofa, więc na pewno zwolniony budżet będą starali się jakoś wykorzystać, a nie zadowolić się tym, że mają Martineza, Higuitę i kilku innych zdolnych pod kontraktem.

Pewnie będzie trzeba odpalić jakąś podwyżkę Bettiolowi, o ile nie zgarnie go inny zespół.

Nacer Bouhanni w Arkea Samsic za Greipela.

David De la Cruz w UAE.

1 Like

Nacer za Andre? No, nie wiem, czy to korzystne rozwiązanie :wink: Choć może Bouhanni wróci na właściwe tory w nowym środowisku? Może tego potrzebuje, bo to wciąż świetny kolarz może być.

A mnie zastanawia taka sprawa. Jakim cudem kolarzowi, który kiedyś był Jurgenem Roelandtsem, udało się przedłużyć kontrakt z Movistarem?

I druga - Tiesj Benoot. Uważam, że bardzo głupio zrobił, odchodząc z Lotto, do którego trafił Gilbert. Może Tiesj już za wiele nie musi się uczyć, ale współpraca z najwybitniejszym klasykowcem dekady jest nie do przecenienia. Zwłaszcza że Phil tak naprawdę wygrywa mało, potrafi współpracować, a przy tym niesamowicie absorbuje uwagę rywali, dając znacznie więcej swobody współliderom. Wydaje mi się, że kolarza pokroju Benoota nic lepszego niż Phil Gil w drużynie spotkać nie mogło. To w zasadzie przeciwieństwo GvA, który potrzebuje całej drużyny dla siebie. Takiej możliwości lepszy kontrakt nie zastąpi. Ale mogły w grę wchodzić przecież też inne czynniki.

1 Like

Popatrz sobie na kolarzy zakontraktowanych przez Movistar na 2020 to może poznasz odpowiedź.

Nie wiem dlaczego Unzue dopuścił do takiego osłabienia drużyny w trakcie jednego okienka transferowego.

Ze wszystkich teamów WT Movistarowi w tej chwili najwięcej brakuje do wymaganego minimum 27 zawodników w 2020. Kasy zaoszczędzili, ale też za dużo topowych zawodników na rynku już nie zostało.
Ciekawe kogo wezmą?

1 Like

Może jakichś utalentowanych Hiszpanów

A taki Dennis do ich filozofii ścigania pasuje jak pięść do oka :wink:

Moim zdaniem, opcje In i Out się doskonale równoważą :wink:

Israel Cycling Academy oficjalnie przejął licencje World Tourową Katushy.
Jako, że Katusha nadal będzie współsponsorować team i dostarczać stroje team będzie nosił oficjalną nazwę “Israel Cycling Academy-Katusha”

James Piccoli do Israel Cycling Academy. Ciekawy transfer.

James to oczywiscie Kanadyjczyk, ale nazwisko jakby znajome :wink: Włoch Mariano Piccoli był niezłym góralem.

Mariano to moje czasy. Jedna z pierwszych gwiazd “wykreowanych na TdP” :wink: Nie jest to co prawda najszczersza prawda, ale w tych wczesnych edycjach TdP był jedną z gwiazd.
A czy góral niezły? Tu bym dyskutował. To taki uciekinier upierdliwy, któremu odpowiadała punktacja, dzięki czemu wygrywał koszulki górala, nie mając przy tym nic wspólnego z Pantanim, Gottim czy Tonkowem. Taki dużo lepszy Madrazo.
Il Grande Piccoli :wink:

Pamiętam go z TdP jeszcze :slight_smile: Być może rzeczywiście zapamietałem go troche mylnie bo nawet na pcs po wynikach widać, ze to bardziej uciekinier był.

Tak w ogóle to Kanadyjczyk, który późno zaczął przygodę z szosą i trafia do WT krótko przed trzydziestką po tym, jak zaimponował w Tour of Utah zwycięstwem etapowym i drugim miejscem w generalce.

Czy to już się kiedyś wcześniej nie wydarzyło? :thinking:

Czuje w piśmie pewien żal, że nie trafia do EF :wink:

Nie, on nie mógł trafić do EF. Zapomniałem w poprzednim poście dopisać jednej rzeczy. Powinien on wyglądać tak:

Do polityki transferowej EF w tym okienku transferowym nie mam akurat najmniejszych zastrzeżeń. :smile:

: