Volta a Portugal


#1

Dziś rusza jedna z najtrudniejszych etapówek w kolarskim kalendarzu. Wyścig bardzo zasłużony i niesłusznie niedoceniany. O ile się nie mylę, na starcie tegorocznej Volty nie zobaczymy żadnego z zawodników, bohaterów tegorocznego TdF. Nie zawsze tak było. W 1997, zaledwie dzień po ukończeniu średnio udanego touru, na starcie Volty zameldował się Zenon Jaskuła. I wygrał.

Trasa w tym roku jest bardzo ciężka. Zwłaszcza etapy z finiszami na Alto da Sra da Graça (8 km, nachylenie do 12%) i etap z końcówką na Alto del Torre, najwyżej położony punkt kontynentalnej Portugalii, gdzie można dojechać samochodem – 1961 mnpm (28,5 km – średnio 5%, max.13%)

volta-portugal.com/etapas/ph … hp?etapa=9

Sprinterzy – Choć okazji dla nich jest bardzo niewiele (2-3), na pewno Petacchi tutaj jest największym faworytem i liderem swojego zespołu LPR. Powalczy też na pewno portugalski najlepszy obecnie sprinter i aktualny mistrz Portugalii, Manuel Cardoso (Liberty Seguros). Na końcówkach powinien liczyć się także Candido Barbosa (Palmeiras Resort Tavira). Prócz nich, nie wolno zapomnieć o Oscarze Gatto (ISD), Danillo Hondo (PSK Whirlpool), weteranie Cesarze Quitério (Loulé) i Francisco Pacheco (Andalucia), który wygrał 2 etapy w 2008.

Klasyfikacja generalna – Przede wszystkim zespół Liberty Seguros, a konkretnie Hector Guerra, drugi w 2008 i Ruben Plaza, obecny mistrz Hiszpanii.

Głównym faworytem powinien tu być Guerra, który wygrał niedawno Trofeu Joaquim Agostinho i w lipcu Vuelta a Madrid. Ruben Plaza to raczej plan B, choć niespodzianka z jego strony całkiem możliwa.

Drugi silny zespół to Palmeiras Resort Tapira z Candido Barbosą. Liderem z pewnością triumfator sprzed roku, David Blanco, pierwszy obcokrajowiec, który wygrał Voltę dwukrotnie. Jednak ten sezon ma średni. Może szykował formę właśnie na Portugalię?

Portugalską nadzieją na dobry wynik jest Tiago Machado, młody lider Madeinox Boavista. W zeszłym roku był w top 10, a w 2009 został mistrzem kraju na czas. Powinien liczyć się na pagórkowatych etapach. Jednak Alto del Torre czy Senhora da Graça, to chyba dla niego za trudne podjazdy.

Gwiazdą niewątpliwie będzie Damiano Cunego, który jednak sam przyznaje, że pojedzie Portugalię treningowo, w ramach przygotowań do Vuelta a Espana i mistrzostw świata. Pewnie jakiś etap i pierwsza dziesiątka w „generalce” to jego cel. Nie można zapomnieć o banicie, Patricku Sinkewitzu (PSK Whirlpool).

Inni zawodnicy, na których warto zwrócić uwagę: João Cabreira, Constantino Zaballa, Bruno Pires, słynny doper Santi Perez, Damiano Caruso i David Bernabeu, który ma już na koncie zwycięstwo w Volcie.

Na koniec warto wspomnieć o „portugalskim Romaniku”, Joaquimie Andrade z LA- Rota dos Movens. Ten blisko 40-letni zawodnik zapowiedział wycofanie się z czynnego uprawiania sportu po tegorocznej edycji VaP. Będzie to jego 21. Wyścig Dookoła Portugalii !!!

Na pewno będzie ciekawie. Zachęcam wszystkich do śledzenia wyścigu.

Stream:

ww1.rtp.pt/multimedia/index.php?tv=1&tipo=log


#2

Finałowy podjazd na 9. etapie wygląda na prawdę imponująco. W Portugalii mają trasy… nie można im tego odmówić.


#3

Torre to gigant, ale z tego co pamietam nie ma tam jakichs duzych gor w poblizu. Krolewski bedzie chyba ten etap z Senhora da Graca, tam w okolicy jest kilka premii pierwszej kategorii.

PS: Ogladal ktos moze trzecia edycje TVN-owskiego Reality Show “Agent” ?? Na jaka gore oni tam wjezdzali? Chyba Torre wlasnie… Pamietam, ze we Francji (I edycja) bylo Mt. Ventoux.


#4

Lubię takie prologi. Szybko, zwięźle i na temat. Różnice mikroskopijne

  1. Candido Barbosa
  2. Filipe Cardoso
  3. Danilo hondo
  4. David Herrero
  5. Manuel Cardoso
  6. Ruben Plaza
  7. Hector Guerra

#5

Dzisiaj jednak Petacchi wymiękł. Za trudny etap dla niego, chociaż koledzy się starali, goniąc pół dnia ucieczkę prawie do końca. I nagle okazało się, że Peta jest 30 sekund za peletonem. To jest jednak Portugalia!


#6

Pierwsze niespodzianki. Relacji nie ogladalem, ale w “10” tylko jeden Hiszpan- David Bernabeu. Sinkewitz pierwszym kolarzem spoza Portugalii, co w sumie jest dla mnie niespodzianka na +. Niezle tez Pidgornyy, mozliwe, ze chce sobie odkuc nieudane Giro. Cunego traktuje ten start chyba bardziej powaznie niz Szmyd. Sensacyjnie przepadl Guerra. Machado mial byc obok Ribeiro najlepszym z gospodarzy, tymczasem druga dziesiatka. Barbosa juz nie ta forma w wysokich gorach, co pare lat temu.


#7

Tak, masz rację Druid. Tylko, że suche wyniki mogą zaciemnić nieco obraz etapu. Było tak, że jak się włączyłem do relacji po Burgos, to właśnie Ribeiro zaatakował na przedostatniej górze. Nie wspominam o klasycznej na takich etapach ucieczce od 5 km etapu. A więc zaatakował Ribeiro, za nim pogonili inni, ok 15 kolarzy, m.in. Cunego, Pidgornyj i Sinkewitz. Początkowo wydawało się, że to klasyczna frajerska akcja. No ale przewaga zaczęła rosnąć. Z tyłu w peletonie Liberty (Plaza i Guerra) wycofali się a zaczęli pracować ludzie Barbosy i Machado. Nic to nie dało.

U podnóża finałowego wzniesienia grupa Ribeiro/Cunego miał ponad 2 minuty przewagi nad liderem. Sytuacja zaczęła się wymykać Liberty spod kontroli. W dodatku zaatakował ten Cabreira. Ribeiro pogonił za nim. Grupa uciekinierów: Cunego, Sinkewitz zaczęła się rwać. W peletonie z tyłu nie było już Guerry, ani lidera Barbosy, a 8 km pod górę ciągnął tę grupę sam własnoręcznie Machado, czym zyskał mój szacunek, bo się chłopak napracował solidnie. Na kilometr przed metą wyskoczył z zasadniczej grupy Blanco i on był pierwszy na mecie “z peletonu”. Wszyscy przed nim - to ucieczka.


#8

pamiętam Driud ten program jak wjezdzali też mi coś po głowie świata że było to Torre ale głowy nie dam sobie urwać.

Tompoz


#9

Tak, wiem, temat umarł 9 lat temu, o czym właśnie mi przypomina automat, ale “inne wyścigi” są nieczynne i “doping” też, więc tu napiszę.
Rano czytałem, że kontrolerzy zrobili duży nalot w Portugalii, około 40 kolarzy oddało krew i mocz do słoików. Dawno tego nie było, nikt nie przeszkadzał Portugalczykom w łojeniu EPO aż się uszami wylewało. Teraz obejrzałem kolejny etap i tak sobie myślę, że jeśli Alarcon, Brandao i paru innych przejdą tę kontrolę, to do ich lekarzy ustawią się długie kolejki. Ale raczej zanosi się na klimaty bułgarsko-turecko-irańskie. :sunglasses:


#10

Myślicie, że ten Hagen może ukończyć wyścig na początku 2. dziesiątki?
29 lat, dotychczas niewiele pokazał…